logo
Środa, 03 marca 2021 r.
imieniny:
Kingi, Kunegundy, Maryna, Tycjana – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Jacques Gauthier
Pragnienie, by kochać Jezusa
Zeszyty Karmelitańskie
 


Ten krzyk płomiennej miłości odzywa się w pieśni Tylko Ty, Jezu, napisanej przez Teresę 15 sierpnia 1896, gdy już jest chora na gruźlicę:


Serce moje, Panie, bezustannie płonie
Żądzą, by Ci dowód dać mojej miłości!
Kto pojmie bezmiary uczucia w mym łonie
I gdzie szukać mogę równej wzajemności?
Próżno moje serce o wzajemność woła
I o szczęście pośród mroków ziemskiej głuszy.
Nic zachwytu we mnie wzbudzić tu nie zdoła,
Tylko Ty, o Panie, dasz rozkosz mej duszy!
(Po, P II, s. 37; OC 720)



Bezmiar pragnień


W przeciwieństwie do buddyzmu, który dąży do wyeliminowania wszystkich pragnień dla osiągnięcia nirwany, podstawą mistycyzmu chrześcijańskiego jest pragnienie Boga objawionego w Jezusie. Otwarte ramiona i przebite serce ukrzyżowanego Chrystusa jasno wyrażają pragnienie, podczas gdy siedzący w pozycji lotosu Budda uosabia błogosławiony spokój. Obraz Jezusa dobrowolnie oddającego z miłości swe życie ukazuje nam, jak dalece Bóg nas pragnie. Teresa odgaduje jedno z wielkich pragnień Boga: abyśmy pozwolili się kochać przez Jego serce Ojca. Ofiarowuje się więc w dniu 9 czerwca 1895 Jego miłości miłosiernej jako ofiara całopalna:


O Boże, Trójco Przenajświętsza, pragnę Cię «kochać» i pobudzać innych do «Miłowania» Ciebie [...] Oblubieniec mój «Najmilszy» powiedział nam za dni śmiertelnego żywota swego: "O cokolwiek prosić będziecie Ojca w imię moje, da wam". Mam więc pewność, że prośby moje będą wysłuchane: a wiem, o Boże, że im więcej chcesz dać, tym więcej każesz pragnąć. Serce moje, przepełnione niezmiernymi pragnieniami, prosi z całą ufnością, byś wziął duszę moją w swoje posiadanie (M, P II, s. 201-202; OC, s. 962-963).


"Serce moje przepełnione niezmiernymi pragnieniami". Teresa napisała "nieskończonymi pragnieniami" (désirs infinis), lecz przełożony ojca Armanda Lemmonier, którego matka Agnieszka poprosiła, aby przejrzał tekst, zmienił to wyrażenie. Rację miała jednak Teresa. Już w maju 1890 pisała: "Ach! Celinko, nasze nieskończone pragnienia nie są zatem ani marzeniem sennym, ani chimerą, skoro Jezus sam dał nam takie przykazanie" (L 86, P I, s. 513; OC, s. 411).

Teresa otwiera swoje ludzkie pragnienie na nieskończoność pragnienia boskiego. Nie umniejsza Boga, lecz wznosi się do Niego. Gdy dostosowujemy nasze pragnienia do nieskończonej miłości Boga, nie istnieje już żadna miara. "Miarą kochania Boga jest kochać Go bez miary" - mówił święty Bernard. Pragnienia Teresy zdają się być większe niż wszechświat. We wrześniu 1896 pisze:


Odkrywam w sobie także powołanie Wojownika, Kapłana, Apostoła, Doktora, Męczennika [...] Jezu, moja miłości, życie moje ... jak pogodzić te przeciwieństwa? Jak spełnić pragnienia mej biednej małej duszy?... Ach, pomimo swojej małości chciałabym oświecać dusze jak Prorocy, jak Doktorzy (Rps B, s. 198; OC, s. 224).


Nieco dalej pyta siebie znów: "Czy moje pragnienia bez granic nie są złudzeniem, szaleństwem? [...] Jeśli me pragnienia są zuchwałe, to spraw, by znikły, gdyż są dla mnie największym męczeństwem" (Rps B, s. 201-205; OC, s. 229). Pragnienia, przez które tak cierpi, streszczają się w jednym, w pragnieniu "czystej miłości" (Rps B, s. 204; OC, s. 229). Czysta miłość - to znaczy, że tylko w Jezusie może żyć, w nadziei, że kiedyś ujrzy Go twarzą w twarz: "Jezu, Jezu, jeśli samo pragnienie kochania Ciebie jest tak cudowne, to czymże dopiero są zdobycze i rozkosze miłości?" (Rps B, s. 205; OC, s. 229).

 
Zobacz także
Ks. Kazimierz Kubat SDS
W związku z opublikowanym cyklem artykułów filozoficznych otrzymaliśmy kilka pytań. Są one ciekawe i rozwijają problematykę poruszoną w artykule. Pozwalamy więc sobie (za zgodą autora) na opublikowanie kilku z nich wraz z odpowiedziami. Odpowiedzią na rozważania w dziale "Metafizyka na co dzień" są nie tylko pytania, ale także pogłębione refleksje i komentarze. Chętnie je publikujemy, bo one na pewno przyczyniają się do pogłębienia naszej wiary... Tak powstał artykuł - Adam pyta - Barbara komentuje.
 
Bartłomiej Kucharski OCD

Spotykając się z biedą i poszukiwaniami poszczególnych ludzi mam wrażenie, że największa szansa spoczywa w zrozumieniu naszych czasów. Jednak również tutaj dostrzegam istnienie wielu pozytywnych stron. Kto doświadcza wewnętrznej pustki, temu często łatwiej otworzyć się na głębszą relację do Boga niż komuś, kto jest pełen różnych religijnych przyzwyczajeń. (..) Przemoc i moralna dekadencja to zjawiska tragiczne, ale nie mogą sprawić, aby Bóg stał się wobec nich bezradny. On działa w ludzkich wnętrzach nawet w najbardziej mrocznych okolicznościach.

 

Z o. Wilfridem Stinissenem, szwedzkim karmelitą bosym, pisarzem i wybitnym znawcą duchowości karmelitańskiej, rozmawiał o. Bartłomiej Kucharski OCD

 
ks. Michał Piela SDS
Na często rozpowszechnianej podobiźnie Ojca Jordana z modlitwą o jego beatyfikację, jeden ze współbraci odkrył ciekawe zjawisko. Kiedy przysłoni się połowę twarzy zobaczymy Ojca Jordana uśmiechniętego i pełnego radości, kiedy przysłoni się drugą połowę oczom naszym ukazuje się człowiek dotknięty wielkim cierpieniem. Można więc powiedzieć, że w życiu każdego człowieka pojawiają się radości i cierpienia. Czy w życiu Założyciela Salwatorianów więcej było radości czy cierpień?...
 
 
___________________
 
 reklama