logo
Niedziela, 07 marca 2021 r.
imieniny:
Perpetuy, Felicyty, Kajetana, Pauli – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Fr. Justin
Problemy ludzi starych
materiał własny
 


Problemy ludzi starych

Ostatnie nasze dziecko wyszło z domu i założyło własną rodzinę. Nam, rodzicom, zaczyna zaglądać w oczy perspektywa samotności. Zmierzch życia zbliża się szybkimi krokami. Zgodziliśmy się, aby dzieci odeszły, gdyż rozumiemy, że takie jest prawo życia i prawo Boże. Chcielibyśmy jednak, by do nas wracały, by nas odwiedzały.

I państwo, i Kościół starają się coś zrobić dla "seniorów". W wielu parafiach odbywają się np. dość liczne spotkania i nabożeństwa dla starszych ludzi, tworzy się nawet specjalne kluby, organizuje wspólne wyjazdy. Wszystko to ma zmierzać do dowartościowania tej grupy ludzi, ma umocnić ich poczucie znaczenia i godności. Ale wciąż jest to robienie czegoś dla nich, jakiś składany im podarek. Tymczasem bardzo ważne i skuteczne byłoby coś innego: odwrócenie stosunku - najpierw ich wysłuchać, dowiedzieć się czegoś od nich. Nie tylko młodzież, ale i ludzie starsi mają wiele pytań i wątpliwości w sprawach wiary. Nowości i zmiany obserwowane w Kościele niepokoją wielu spośród nich: "Dawniej inaczej nas uczono na religii", "Czego to dziś nie mówią w telewizji?", "Nie możemy się w tym wszystkim połapać, dawniej wszystko było jasne". Rozmowy o wierze są ogromnie potrzebne, aby właśnie z pomocą wiary mogli lepiej przeżyć ostatni okres życia, tak trudny, tak wiele nakładający ciężarów - pomyślmy tylko: samotność, coraz mniej możliwości sukcesów w pracy, choroby, perspektywa śmierci. Wszystko to wiara powinna oświetlać. To wielka sprawa - wiara może nie tylko dać pociechę w samotności, ale i tym okresie życia powinna zobowiązywać do dawania świadectwa. Ludzie starzejący się mogą być świadkami wiary wobec dzieci i wnuków, wobec młodych i wobec siebie nawzajem, aż po śmierć.

Wielkim zadaniem tego okresu jest ostateczne dojrzewanie wewnętrzne. Właśnie w "jesieni życia" udaje się nam niekiedy dostrzec wiele prawd, to, co najistotniejsze w życiu - dostrzec jaśniej niż przedtem.

Co robić, żeby dzieci wracały? Nie przymuszajmy ich do wizyt, szanujmy ich wolność. Jeśli wszystko, co było treścią naszej rodziny nie przestało mieć dla naszych dzieci wartości i sensu, to z pewnością będą nas odwiedzały, będą wracały.

Fr. Justin - "Rosary Hour"
http://www.rosaryhour.net/

 
Zobacz także
Ks. Marek Kruszewski
Czemu służy celibat? Wydaje mi się, że ksiądz jako człowiek samotny jest uwikłany w tysiące obaw i lęków. Łatwiej żyć temu, który wie, że jest kochany przez innego człowieka. Niektórym może wystarcza miłość Pana Boga, ale jest napisane „nie jest dobrze, aby człowiek był sam”. Dobre małżeństwo wg mnie może tylko wspierać osobę kapłana, w niczym nie przeszkadza...
 
Ewelina Gładysz
Teren rodziny jest w pewien sposób zaminowany – jeśli możemy użyć takiego militarnego porównania – jeśli chodzi o mężczyzn dojrzewających do ojcostwa. I choć nie wiem, jak bardzo tęsknym okiem spoglądamy w przeszłość, to nie ma powrotu do czasów patriarchalnych. Jednak faktycznie w odległych czasach było naturalne, że starszy uczył się od młodszego. Dzisiaj liczy się nie dojrzałość, ale młodzieńczość.  

O ojcostwie z inicjatorem Tato.Net, Dariuszem Cupiałem rozmawia Ewelina Gładysz
 
Wilfrid Stinissen OCD
Zadaniem kierowników duchowych nie jest kierowanie – to czyni Duch Święty – ale prowadzenie tych ludzi, którzy im się powierzyli, pomóc im wsłuchiwać się w Ducha i odbierać Jego natchnienia. Doprawdy, trudne to zadania, wymagające od duchowego przewodnika wielkiego samowyrzeczenia. Pokusą jest wierzyć, że droga, jaką się samemu przebywa, jest odpowiednia dla wszystkich, że metody, które okazywały się przydatne w życiu jednego, staną się pomocne także innym...
 
 
___________________
 
 reklama