Niewiastę dzielną któż znajdzie? Jej wartość przewyższa perły. (...) Otwiera dłoń ubogiemu i do nędzarza wyciąga swe ręce (Prz 31, 1.10). To znamienne, że długi poemat o dzielnej niewieście, liczący 22 wersety, zawiera tylko ten jeden werset, w którym autor wychwala niewiastę za to, co nazwalibyśmy dziś uczynkiem miłosierdzia. Opiewa się wdzięk kobiety, jej pracowitość, zaradność, a o miłosierdziu... tylko tyle!
Rezygnują często z własnego wakacyjnego urlopu, aby przypominać wypoczywającym, że to, co ziemskie, kiedyś przeminie, a naszą prawdziwą ojczyzną jest niebo. Wiedzą bowiem, że słowa bł. Jana Pawła II o „nowej ewangelizacji” nie mogą zamknąć się jedynie w opasłych tomach papieskiego nauczania i naukowej refleksji.
Biblia mówi, że Bóg „pysznym się sprzeciwia”, „strąca władców z tronu”. Może się tak zdarzyć, nie cieszy Go jednak czyjekolwiek upokorzenie, ale pragnie dla swoich stworzeń czegoś więcej. Jeśli ktoś się na Niego zamyka, wtedy faktycznie może go spotkać terapia szokowa: niekiedy nie da się otworzyć człowieka, nie wytrącając go z poczucia samozadowolenia.
___________________