Katolik.pl - Przebaczenie - boskie lekarstwo
logo
Czwartek, 22 października 2020 r.
imieniny:
Haliszki, Lody, Przybysłąwa, Salomei, Filipa, Donata – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Hanna Szalińska
Przebaczenie - boskie lekarstwo
Szum z Nieba
 


 Wtedy Piotr zbliżył się do Niego i zapytał: „Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?” Jezus mu odrzekł: „Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy” (Mt 18,21-22). Spójrzmy na to zdanie matematycznie. Przyjmując, że śpimy około 6-8 godzin na dobę, to pozostaje nam jeszcze 16-18 godzin. Gdy podzielimy pozostały czas na 77 – zobaczymy, że co 12-14 minut winniśmy komuś przebaczyć. Wydaje ci się to śmieszne i absurdalne? Ale czy aby na pewno jest to pozbawione sensu?
 
Jezus przywiązywał wielką wagę do przebaczenia. Często mówił o tym swoim uczniom. Sam modlił się z krzyża: Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią (Łk 23,34a). Skąd tak wielkie znaczenie przebaczenia? W Piśmie Świętym czytamy: Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski. Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, i Ojciec wasz nie przebaczy wam waszych przewinień (Mt 6,14-15). A kto z nas jest bez winy? Co więcej, kto chciałby narazić się na gniew Boga?
 
Przebaczenie jest nieodzownym elementem miłości. Pełnią miłości jest Bóg i w Nim też możemy doświadczyć pełni przebaczenia. Nie można kochać naprawdę, zachowując urazy. Nie można też w pełni służyć Bogu i bliźniemu, nosząc w sercu znamię krzywdy. Brak przebaczenia czyni nas niewolnikami siebie bądź innych ludzi. Nie przebaczając, jesteśmy uwiązani do naszej przeszłości jak pies do budy – poruszamy się na tyle, na ile pozwala nam nasz „łańcuch”. W czym to się przejawia? Zdradzona kobieta pozostaje nieufna wobec męża. Ktoś, kto powierzył swój największy sekret przyjacielowi, a ten się wygadał, nie będzie chciał ponownie otworzyć swego serca przed nikim. Oszukane dziecko wyrośnie na człowieka podejrzliwego.
 
Na szczęście w tych wszystkich sytuacjach Jezus pragnie przynieść nam wolność, a jest nią przebaczenie. Kardynał Stefan Wyszyński powiedział: „Przebaczenie jest przywróceniem sobie wolności, jest kluczem w naszym ręku od własnej celi więziennej”. To właśnie przebaczenie zrywa nasze łańcuchy. Czasem nawet te, co do których nie zdawaliśmy sobie sprawy, iż w ogóle istnieją.
 
ZAKOPANA PRAWDA
 
Dlaczego jestem taki nieśmiały? Dlaczego tak często krzyczę na innych? Skąd u mnie lęk przed ludźmi reprezentującymi władzę? Czemu panicznie boję się ciemności? Nie znajdziemy odpowiedzi na te pytania, dopóki nie zgodzimy się na odsłonięcie pogrzebanej w nas prawdy. Wszyscy jesteśmy grzesznikami i bywamy ranieni grzechami innych. Czasami zranienia są tak dotkliwe i głębokie, że nie chcąc o nich pamiętać – spychamy je do podświadomości. Nie chcemy wspominać cierpień, chcemy być wolni. Ale nie taką namiastkę wolności przewidział dla nas Chrystus, skoro powiedział: poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli (J 8,32). Okazuje się, że tylko prawda – choćby i najboleśniejsza – może nam przynieść wyzwolenie. Tyle że my ukryliśmy ją tak głęboko, że sami już nie pamiętamy, co zakopaliśmy w swoim sercu. A są tam różne rzeczy: może przeżyty strach, gdy byłeś jeszcze w łonie swej matki, ból odrzucenia, kiedy pojawiłeś się na świecie, słyszane w dzieciństwie przekleństwa ojca, niezrozumiały a zawstydzający zły dotyk dorosłych, lekceważenie twojego problemu przez najbliższą ci osobę, brak miłości chłopaka lub dziewczyny, nieżyczliwość nauczyciela, opryskliwość szefa. Z niektórych cierpień nie zdajemy sobie sprawy, o innych dawno już zapomnieliśmy, na wielu położyliśmy kamień nieprzebaczenia. Wszystkie razem zepchnięte do podświadomości co rusz wydzielają ferment zepsucia i są kolejnymi ogniwami w naszym łańcuchu niewoli.
 
 
1 2  następna
Zobacz także
Deal Hudson
Zasadę nie ranienia uczuć innych ludzi wynieśliśmy na taki piedestał, że wszyscy staliśmy się moralnymi tchórzami. Przesadne rozumienie tej zasady z powodzeniem podtrzymały media, i to do tego stopnia, że teraz już w ogóle nie słychać ludzi odważnie mówiących o tym, w co wierzą. Boją się obrazić innych. Dlatego przesłanie wiary nie dociera na forum publiczne skoro zwłaszcza katolicy, fałszywie uznali, że są napastliwi, kiedy mówią innym ludziom prawdę o życiu, o małżeństwie, o seksualności...
 
Deal Hudson
To jasne, mamy problem z przebaczeniem. Trudno jest czasem uwierzyć w Boże miłosierdzie, przebaczyć samym sobie, ale też i drugiemu człowiekowi. Źródło tego problemu niestety tkwi w nas samych – w naszych myślach, sercu, uczuciach. Niełatwo pokonać siebie pod tym względem. Na szczęście nie jest to też niemożliwe. 
 
bp Grzegorz Ryś
Artykuł został usunięty, ponieważ redakcja Tygodnika Powszechnego zakończyła współpracę ze wszystkimi serwisami internetowymi, także z naszym.

Zapraszamy do czytania innych ciekawych artykułów w naszej czytelni.
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー