logo
Niedziela, 27 września 2020 r.
imieniny:
Damiana, Mirabeli, Wincentego, Stanisława – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Fr. Justin
Przeciw modlitwie w szkołach
materiał własny
 


Przeciw modlitwie w szkołach

Ludzie niewierzący z wielką zaciekłością walczą, by modlitwa nie została wprowadzona do szkół publicznych. Widzę w tym pewną niekonsekwencje, gdyż jednocześnie zgadzają: się na to, aby Biblia była omawiana na lekcjach literatury.

Nie ma w tym żadnej niekonsekwencji. Niewierzący podchodzą do Biblii z innych pobudek. Są świadomi ogromnego wpływu Pisma Świętego na literaturę, sztukę, kulturę. Nauczyciele niewierzący pokazują mądrość Biblii na płaszczyźnie literackiej, lubią stawiać ją na równi z Iliadą i Odyseją Homera. Dla wierzących Biblia ma całkowicie inne znaczenie. Przede wszystkim ukazuje ona ludzi, których Bóg powołał do wyższych celów i wcielił w nich swoją wolę. Opatrznościowymi postaciami są: Abraham, Izaak, Mojżesz, Dawid w Starym Testamencie, a w Nowym św. Józef, Matka Boża, Jan Chrzciciel, św. Piotr itd. Tymczasem w dziełach Homera występują postacie wyidealizowane i oderwane od życia. Niewierzący boją się Biblii jako dzieła religijnego, gdyż jej celem jest prowadzić ludzi do Boga, do zbawienia, do modlitwy. Jako chrześcijanie modlimy się słowami Pisma Świętego, np. psalmami, które zadomowiły się w kościołach i stały się pieśnią naszej duszy. Czytając Pismo Święte, robimy przerwy na uwielbienie, prośbę, dziękczynienie. Często wyłuskujemy z niego te wszystkie przepiękne słowa, którymi zwracamy się do Boga, które możemy powtarzać wśród dnia, jak złotą nicią przeplatając nimi wszystko, co czynimy.

Fr. Justin - "Rosary Hour"
http://www.rosaryhour.net/

 
Zobacz także
Fr. Justin
Niedawno w naszej parafii został usunięty krzyż z ołtarza. Proboszcz tłumaczy, że na ołtarzu nie potrzeba krzyża, bo wisi on na ścianie ponad ołtarzem, i że przed ołtarzem oddajemy pokłon zamiast przyklękania. Czy to jest w porządku?
 
Dawid Gospodarek
Już sama nazwa spoczynek w Duchu Świętym pełna jest niejasności, dlatego kard. Suenens analizując tę kwestię zachęcał, by unikać opisu „w Duchu Świętym”. Tym, co może dziwić, jest fakt, iż mimo że w Polsce mamy tyle wydziałów teologicznych, a o omawianym zjawisku co jakiś czas przypominają nawet zaniepokojeni dziennikarze (bo występuje np. podczas „charyzmatycznych” rekolekcji dla młodzieży szkolnej), nie poświęcono mu do tej pory poważniejszego i pełnego opracowania. 
 
Agnieszka Myszewska-Dekert
Zło, cierpienie, śmierć, grzech, szatan. Kiedy chcemy porozmawiać z dziećmi o wierze, nie bójmy się tych tematów. Opowiadanie "o Jezusie, dobrym człowieku, który kochał dzieci", dla dzieci jest mało ciekawe, ale opowieść "o Chrystusie, który pokonał w Krainie Ciemności pradawnego węża - szatana" od razu zyskuje uwagę...
 
 
___________________
 
 reklama