logo
Czwartek, 04 marca 2021 r.
imieniny:
Adrianny, Kazimierza, Wacława, Eugeniusza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Krzysztof Michalczak
Przemień nas Jezu!
Przewodnik Katolicki
 


6 sierpnia w kalendarzu liturgicznym obchodzimy święto Przemienienia Pańskiego. Kiedyś bardzo ważne i gromadzące wielu wiernych na Mszy św. Dzisiaj chyba trochę zapomniane. Tymczasem jego przesłanie dla nas – konieczność przemieniania naszego życia na wzór Chrystusa – jest nie tylko bardzo aktualne, ale niezbędne, by zasłużyć na życie wieczne.
 
Święto Przemienienia Pańskiego pojawia się na Wschodzie w wieku V i jest obchodzone 6 sierpnia. Data ta nie jest przypadkowa. Nawiązuje ona do 6 stycznia, kiedy liturgia wspomina pierwsze przemienienie (teofania) Jezusa podczas chrztu w Jordanie. W VI w. święto to dorównywalo swoją rangą uroczystości Chrystusa Króla. Od wieku IX celebrowano je w Bizancjum. Na Zachodzie pierwsza wzmianka o sierpniowym święcie pochodzi z X i XI w., choć już od wieku VII Transfiguratio Domini miało zasięg święta lokalnego. Do jego rozkrzewienia przyczynili się m.in. benedyktyni z Cluny. Dopiero jednak w 1456 r. papież Kalikst III wprowadza święto do kalendarza Kościoła powszechnego jako znak wdzięczności za odniesienie zwycięstwa nad Turkami pod Belgradem. W Polsce święto celebrowano od 1457 r., ale na stałe upowszechniło się w XVII w. w związku z falą kontrreformacji. Obecnie wydarzenie przemienienia Chrystusa na górze Tabor jest rozważane również w modlitwie różańcowej w IV tajemnicy światła.
 
Czas i miejsce
 
Przemienienie Pańskie to niezwykłe wydarzenie w życiu Chrystusa. Miało ono miejsce na wysokiej górze. Ewangeliści nie podają jej nazwy. Według tradycji była nią góra Tabor. Liczy ona 588 m wysokości, a na jej szczyt prowadzi wąska, niebezpieczna i stroma dróżka otoczona piniami i innymi krzewami charakterystycznymi dla tego rejonu. Przemienienie dokonało się w obecności trzech uprzednio wybranych przez Jezusa apostołów: Piotra, Jakuba Starszego i Jana Ewangelisty. Zobaczyli oni tam swojego Pana w nieziemskiej chwale. Padli na twarz. W czasie tego niezwykłego aktu oblicze Chrystusa jaśniało jak słońce, a Jego szaty stały się lśniąco białe. Wtedy też ukazali się z nieba: Eliasz, będący przedstawicielem proroków, i Mojżesz – reprezentujący Prawo Starego Testamentu. Obydwaj otrzymali objawienie na Synaju (por. Wj 19, 33-34; 1 Krl 19, 9-13). Ich obecność przy Synu Bożym wskazuje, że te dwa filary Starego Przymierza wypełniają się w Nim. W czasie przemienienia rozmawiali oni z Jezusem, a z obłoku odezwał się głos: „To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie” (Mk 9, 7). Kiedy apostołowie doszli do siebie po tym wyjątkowym zdarzeniu, nikogo już nie widzieli, tylko samego Mistrza.

Świadectwo Ewangelistów
 
Pierwotną tradycję o Przemienieniu podaje Ewangelia św. Marka (9, 2-5.7-8). Opis cudu zamieszczają w swojej Ewangelii także pozostali synoptycy: Mateusz (17, 1-9) i Łukasz (9, 28-36). Każdy z ewangelistów opisuje Przemienienie pod innym kątem, przedstawiając inne aspekty tajemnicy Chrystusa. Mateusz ukazuje Jezusa w czasie przemienienia jako nowego Mojżesza. Marek opisuje to wydarzenie jako chwalebne objawienie się ukrytego Mesjasza. Łukasz akcentuje osobiste doświadczenie Jezusa, który zostaje przemieniony podczas żarliwej modlitwy. Centralne miejsce w opisie Przemienienia zajmuje przedstawienie osoby Jezusa i Jego nauki. Wszystko to dokonuje się za pomocą obrazów, wydarzeń i postaci ze Starego Testamentu. Opis ten składa się z dwóch części. Pierwsza ukazuje Jezusa jako Mesjasza, którego poprzednikami byli wspomniani wcześniej Eliasz i Mojżesz. Druga jest opisem objawienia się Boga (teofanii) w osobie Chrystusa.
 
Przemienienie – cel i symbolika

W cudzie Przemienienia Bóg potwierdził, że Jezus jest Jego Synem. Nie bez znaczenia jest również zapowiedź zmartwychwstania i chwalebnego przyjścia Chrystusa na końcu czasów.
 
Przemienienie ma również wymiar symboliczny i szczególne znaczenie dla chrześcijańskiego życia. Chrystus objawia, że Jego uczniowie mają iść za Nim drogą uniżenia, cierpienia i krzyża. Mimo że droga ta wydaje się przykra, to jednak jest to jedyny kierunek prowadzący do chwały wiecznej. Uczniowie niejednokrotnie widzieli swojego Pana opuszczonego i niezrozumianego. W wydarzeniu na górze Tabor widzą Go w chwale Bożej. Jest Zwycięzcą, triumfuje nad wlasną śmiercią, przewyższa potęgę zła, cierpienia i śmierci. Przemienienie otwiera uczniom oczy i przekonują się, że Jezus jest prawdziwie Synem Bożym, wypelniającym zapowiedzi starotestamentalne. Rozpoznając w przemienionym Panu potęgę Królestwa Bożego, uwierzyli, że może się ono stać również ich udziałem. Kościół uświadamia sobie, że zmierza do tej samej chwały, jaką otoczony jest Chrystus. Stara się uświadomić swoim wiernym, że zanim ktoś będzie miał udział w chwale przemienionego Pana, musi mieć najpierw udział w Jego krzyżu. Kościół przez to święto uczy także dostrzegać swoje dzieci sens wszystkiego, co przeżywa w swej wędrówce na tym świecie. „Jeśli kto chce pójśc za mną, niech zaprze się samego siebie, niech weźmie swój krzyż i niech mnie naśladuje” (Mt 16, 24). Wydarzenie to jest ustawicznym wezwaniem do nieustannego wewnętrznego przemieniania swojego życia i upodobnienia się do Jezusa, świecenia blaskiem Jego chwały przez świadectwo życia chrzescijanskiego. Początkiem przemiany jest „kąpiel” chrzcielna, w której staliśmy się dziećmi Bożymi. Po chrzcie przemienienie dokonuje się przez przyjmowanie Ciała Pańskiego. Pięknie wyznał św. Augustyn: „Zrozumiałem, że jestem daleko od Ciebie – w krainie, gdzie wszystko jest inaczej. I zdało mi się, że słyszę Twój głos z wyżyn: Jam pokarm dososłych, dorośnij, a będziesz mnie pożywał; i nie ty wchłoniesz mnie w siebie, jak się wchłania cielesny pokarm, lecz ty się we mnie przemienisz” (Wyznania, VII, 10). W ciągłym przemienianiu się, zmianie życia nie może zabraknąć gorliwej, systematycznej modlitwy, która wprowadza nas w świat Boga i uczy patrzeć na codzienność i krzyż przez pryzmat wieczności. Przemienienie Jezusa pokazuje nam, że dla właściwego zrozumienia pism i woli Bożej względem nas konieczna jest rozmowa z Bogiem, by odkryć kim jest dla nas Jezus i Jego ofiara.

 
ks. Krzysztof Michalczak
 
Zobacz także
Wojciech Surówka OP
W Wielki Czwartek, tylko dzisiaj, Kościół celebruje obmycie nóg. W Biblii gest ten wyrażał gościnność, a następnie był praktykowany w społecznościach zakonnych. W Regule św. Benedykta czytamy: Wszystkich przychodzących do klasztoru gości należy przyjmować jak Chrystusa, gdyż On sam powie: Gościem byłem i przyjęliście mnie (Mt 25,35). Wszystkim trzeba też okazywać należny szacunek, a zwłaszcza zaś braciom w wierze (Ga 6,16) oraz pielgrzymom. 
 
dkn Adam Nowak
Coraz częściej słyszy się o „artystach” karmiących nas treściami dwuznacznymi, balansującymi na granicy prowokacji czy nawet profanacji. Nie liczy się już etos sztuki, jej pierwotny cel i znaczenie. Od zawsze posiadała ona charakter pedagogiczny, kulturotwórczy i emocjonalny; człowiek doznawał konkretnego przeżycia estetycznego. Jednak pomimo tego, że sztuka jeszcze zachowuje swój charakter, niepokojący jest fakt, iż współczesne przeżycia estetyczne ograniczają się jedynie do zażenowania, wstydu i uczucia mdłości po obejrzeniu owego „dzieła sztuki”. I właściwie Bogu dzięki! 
 
Wojciech Kowalski SJ

W Ewangelii według św. Marka jest opisana scena powołania apostołów, która dużo mówi nam o profilu ucznia. Pan Jezus wszedł na górę i przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego. I ustanowił Dwunastu (Mk 3, 13-14a). W polskim tłumaczeniu mamy „ustanowił”, czasownik grecki mówi „uczynił”. Wydaje mi się, że to słowo „uczynił” oddaje taki permanentny proces kształtowania i „czynienia” ucznia o profilu według serca Pana Jezusa.

 
 
___________________
 
 reklama