logo
Piątek, 19 października 2018 r.
imieniny:
Michaliny, Michała, Piotra, Jana, Pawła, Izaaka – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Cezary Korzec
Przezwyciężyć popiół
Mateusz.pl
 


W proch się obrócisz

Popiół, który przyjęliśmy na głowę, nie tylko tłumaczy nam skąd jesteśmy: prochem jesteś, ale też dotyka bardzo bolesnej rzeczywistości naszego życia tego, co produkujemy naszymi rękami: w proch się obrócisz. Nie tylko nasza przeszłość, nasze korzenie, to proch, ale i nasza przyszłość i teraźniejszość wyraża się w tym znaku.

To doświadczenie prochu rozciąga się nie tylko na czas, lecz też na różne obszary naszego życia: osobisty, kiedy uświadamiamy sobie, że wszystko co uczyniliśmy rozpada się i nie ma trwałości, a nasze życie się korumpuje (psuje!). W życiu społecznym objawia się to we wszelkiej krzywdzie, w milionach głodnych, bezdomnych, biednych... I przyczyną tego nie jest opieszałość polityków, spory w partiach, nieudolność organizacji humanitarnych – to produkt naszych rąk.

A najbardziej bolesne jest doświadczenie prochu związane z samym Bogiem i relacją do Niego: nieumiejętność „uchwycenia go za nogi”, ustanowienia trwałej i sprawiedliwej relacji.

Czterdzieści dni Wielkiego Poszczenia

Jak zakonserwować nasze życie, tak dalece nieraz zepsute? Wchodzimy w doświadczenie Wielkiego Postu, u którego kresu jest akt odnowienia przyrzeczeń naszego chrztu. Czterdzieści dni Wielkiego Poszczenia to nie wyłącznie jakieś długie przygotowanie. Jest czas, w którym konserwowanie, ratowanie naszego życia nie przez nas, ale przez Niego, Jezusa Chrystusa, staje się szczególnie namacalne. To On nas zaprasza do postu, jałmużny i modlitwy (Środa Popielcowa, Ewangelia), które mogą wprowadzić nas w różne sytuacje konserwowania naszego życia.

Na poziomie społecznym wiąże się to z wyrównywaniem krzywd, tj. przywracaniem sprawiedliwości, co będzie się wyrażać szukaniem pokrzywdzonych wokół nas. Szukanie, w którym tylko ten kto jest głodny, może zrozumieć głodnego, tylko ten, kto nie przespał nocy może współczuć bezdomnemu, tylko ten, kto nie nosi portfela ze sobą, rozumie strach biednego. Dopiero taki post otwiera nas na skrzywdzonych w naszym społeczeństwie i będzie nas prowadził do wyrównywania krzywd (jałmużna). Tylko wówczas, kiedy nie jadłem mam pieniądze, aby dać na chleb. Kiedy nie przespałem nocy, mogę użyczyć moją „poduszkę” i moje łóżko bezdomnemu. W geście szukania pokrzywdzonych, „otwierania serc na potrzeby biednych naśladujemy” dobroć samego Boga (por. 3. Prefacja Wielkopostna).

Trzeba być szaleńcem!

Aby wytrwać w takiej postawie wyrównywania krzywd trzeba być szaleńcem. Tu się po prostu traci. Traci się nie tylko chleb, łóżko, pieniądze, ale są to sytuacje kiedy się traci życie, sytuacje naszej śmierci: bez pieniędzy, bez dachu nad głową, głodni, niewyspani... Aby wejść w takie sytuacje — dobrowolnie — trzeba mieć Chrystusa za sobą, być z Nim pojednanym (drugie czytanie ze Środy Popielcowej). Tu właśnie rodzi się modlitwa, która będzie autentycznym wiązaniem się z Jezusem, bo tylko z Nim można wytrwać w takich sytuacjach. Jest to wchodzenie w doświadczenie głębokiego zaufania Jemu, który stracił wszystko, aby zyskać wszystko.

Kościół zaprasza nas do Wielkiego Poszczenia, nie do postu na miarę naszej małości. Jezus, już w dniu naszego chrztu, stał się gwarantem takiego zwycięskiego poszczenia. On sam dzisiaj będzie wspierał nasze postanowienia. Nie jest On jakimś feniksem odradzającym się z popiołu, ale Nowym Adamem, który daje nam udział w swoim, nowym, życiu. „Zatem przez chrzest zanurzający nas w śmierć zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie...” (por. Wigilia Paschalna, ósme czytanie, Rz 6,4).

ks. Cezary Korzec

 
Zobacz także
ks. dr Johannes Gamperl
Setnik z Kafarnaum, którego sługa leżał w domu chory, prosił Pana, aby go uzdrowił. Jednak w swojej pełnej wiary ufności i w swojej pokorze, nie odważył się zaprosić Pana Jezusa do swojego domu, albowiem wiedział, że Panu Jezusowi wystarczy tylko jedno słowo, a jego sługa może zostać uzdrowiony. Pan Jezus był tak zadziwiony tą jego silną wiarą i pokorą, że natychmiast spełnił jego prośbę: „Idź, niech ci się stanie, jak uwierzyłeś” (Mt 8,13).
 
Tadeusz Basiura
Tylko cztery niedziele dzielą nas od wielkiego wydarzenia, jakim było – ale i w ciągle jest – przyjście na świat Syna Bożego jako Dzieciątka. To niezwykle krótki czas. Dlatego też należy ze szczególną dbałością i zaangażowaniem wykorzystać je, aby tak się przygotować, by nasza radość ściśle wiązała się z narodzeniem Chrystusa. Tego przygotowania nie mogą przesłonić przedświąteczne zakupy, przygotowywanie świątecznych smakołyków ani myślenie o prezentach. Adwent to przygotowanie naszego ducha i umocnienie naszej wiary.
 
Paweł Milcarek
Owszem, wszyscy wiedzą, że Kościół ma swoją naukę moralną – ale zdziwienie zaczyna się wtedy, gdy się okazuje, że Kościół nie traktuje tej nauki jako ewentualnej i dodatkowej „opcji”, lecz np. uznaje „nie zabijaj” za zasadę fundamentalną, być lub nie być dla wspólnoty społecznej. Wołają wtedy: to fundamentalizm!
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama