logo
Sobota, 31 października 2020 r.
imieniny:
Urbana, Krzysztofa, Wolfganga – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Paweł Pacholak
Przyjaźń małżeńska? – a tego nikt nie przyrzekał...
Zeszyty Karmelitańskie
 


Czy da się przenieść doświadczenie przyjaźni między mężczyznami, czy też kobietami na relacje łączące kobietę i mężczyznę?

W całej liturgii małżeństwa i związanej z nią teologii nie znajdziemy pojęcia „przyjaźni małżeńskiej”, określającej jakąś istotną cechę tej fundamentalnej relacji mężczyzny i kobiety. Poszukując odniesień pośród współczesnych, najbardziej popularnych skojarzeń opisujących tę rzeczywistość, najłatwiej znaleźć pytanie: czy możliwa jest przyjaźń między kobietą i mężczyzną, która mogłaby zachować jakąś aseksualną, poza-erotyczną formę? Innymi słowy, czy da się przenieść doświadczenie przyjaźni między mężczyznami, czy też kobietami na relacje łączące kobietę i mężczyznę? Oczywiście jest to skojarzenie, które uwidacznia, jak bardzo odeszliśmy dzisiaj w definiowaniu pojęcia „przyjaźń” od klastycznych wzorców, które postrzegały ją jako najbardziej wyrazistą formę miłości. Jan Pazdan zauważa, że:
 

Do tej formy relacji nazywając ją „miłością przyjacielską”, odwołał się św. Tomasz z Aquinu omawiając istotę chrześcijańskiej miłości caritas, która jest miłością nadprzyrodzoną. Akwinata jest przekonany co do możliwości relacji przyjacielskiej z Bogiem, która jest udziałem w Boskiej chwale dzięki łasce Bożej. Wyraża ten pogląd jasno w słowach: „Jest rzeczą ewidentną, że miłość nadprzyrodzona (caritas), jest przyjaźnią człowieka z Bogiem” 

(J. Pazdan, Przyjaźń w refleksji filozoficznej, „Legnickie Studia Teologiczno-Historyczne” 2003, nr 1, s. 160).


Platońska wizja przyjaźni, która, w daleko idącym uproszczeniu, może być postrzegana jako „wspólnota miedzy podobnymi” umożliwiająca poszukiwanie mądrości przez filozofów, ale również pozwalająca na budowanie ładu i sprawiedliwości, to rzeczywistość, która wynosi to, co naturalne w relacjach, do tego, co filozof nazywa pierwszym i absolutnym Dobrem. Każda przyjaźń ludzka nabiera prawdziwego sensu w odniesieniu do Pierwszego Przyjaciela (por. Platon, Lizys). Zatem przyjaźń, mając w swych fundamentach dobro, łączy ludzi podobnych sobie, zakładając jednoczenie wzajemność owej relacji. Owa wzajemność pozostaje dla Platona integralną cechą przyjaźni. Tak rozumiana przyjaźń możliwa jest w ściśle określonych warunkach, tam, gdzie nie zostaje skażona impulsem zmysłowym, bądź też obecnością zła pośród przyjaciół.

Dla Arystotelesa przyjaźń – jak pisze dalej Pazdan – „jest pewną cnotą lub czymś z cnotą związanym, a ponadto jest czymś dla życia najkonieczniejszym, bo bez przyjaciół nikt nie mógłby żyć, chociażby posiadał wszystkie inne dobra” (Arystoteles, Etyka Nikomachejska VIII 1, 1155, cyt. za: J. Pazdan, dz. cyt., s. 165). Koncepcja ta zakłada, że przyjaźń czyni zdolnym do utrzymywania twórczych relacji potrzebnych dla osiągnięcia celu, jakim jest dobro poznawania i kontemplacji najwyższych prawd. Stagiryta wymienia warunki zaistnienia przyjaźni, pośród których do najistotniejszych należą: podobieństwo lub jedność, życzliwość czyli pragnienie dobra dla przyjaciela, wzajemność relacji. Ciekawym elementem tej koncepcji jest definiowanie przyjaciela, jako alter ego podkreślające, w jaki sposób indywidualności łączą się ze sobą, dążąc do zrozumienia przyjaciela jako „drugiego siebie”. Owo „przenikanie” – będąc naturalnym wobec krewnych, natomiast dla osób niespokrewnionych pozostając warunkiem przyjaźni – staje się owocem wyboru i formowania relacji.

Świat chrześcijański przynosi w tej materii zasadniczą zmianę w jej punkcie wyjścia. Mianowicie mamy do czynienia nie tylko z rzeczywistością naturalną, która dla filozofów stanowiła przedmiot doskonalenia, ale rozpoznajemy rzeczywistość miłości, jako dar ofiarowany bezinteresownie człowiekowi ze strony Stwórcy i Odkupiciela, a zatem dar łaski, niebędący li tylko przedmiotem doskonalenia dla osiągnięcia jakiś celów (chociażby ukształtowania idealnego obywatela). Objawienie, które otrzymaliśmy w Chrystusie, prowadzi nas do rozpoznania prawdy, iż miłość, a w tym rozumieniu i przyjaźń, staje się ważniejsza niż jakikolwiek cel, ważniejsza nawet niż życie, które należy poświęcić – na wzór Chrystusa, jeżeli miłość tego wymaga. Ta koncepcja miłości nie wyklucza naturalnych uczuć człowieka, lecz je przemienia i zaprasza do wzrastania ku ideałowi. Historia myśli chrześcijańskiej często podkreślała za św. Augustynem, że przyjaźń między ludźmi możliwa jest tylko w Bogu.

 
1 2 3 4  następna
Zobacz także
Ks. Mariusz Berko
W ten listopaowy wieczór pragnę zatrzymać się na chwilę razem z wami moi rodacy... Nasze cmentarze jeszcze po trochę zasypane śniegiem, gdzie niegdzie z zapalonym zniczem i jeszcze żywymi kwiatami. Dzień coraz krótszy, deszcze i ciemność ... A i to co widzimy i słyszymy przez to "magiczne okno na świat", jest coraz bardziej przygnębiające. Tyle beznadzieji... A ja zawsze kiedy przyjeżdżałem z okropnie brudnej i zaśmieconej "faveli" w Brazylii, chodziłem po polskich miasteczkach w te deszczowe dni, z nieustannym zachwytem na twarzy...
 
Święty Mikołaj był biskupem Myry w Azji Mniejszej. Czemu zatem dzieciom mówi się, że mieszka w Laponii i jeździ saniami ciągniętymi przez renifery? Ano dlatego, że znana wszystkim postać zażywnego starca w czerwonych szatach i z białą brodą jest tworem wyobraźni dwóch pisarzy z Nowego Jorku oraz speców od reklamy Coca-Coli. 
 
Przemysław Radzyński
Kiedy jest głoszone Słowo Boże, to bardzo dużo ludzi przychodzi do kościołów i chce uczestniczyć w rekolekcjach. W tym czasie oblegane są też konfesjonały. W wakacje jest mnóstwo rekolekcji młodzieżowych, powołaniowych. Różne wspólnoty chcą chociaż raz w roku przeżyć swoje rekolekcje. W wychowaniu zakonnym i do kapłaństwa kładzie się bardzo duży nacisk, żeby co roku były porządnie przeżyte rekolekcje. 

O rekolekcjach, przygotowaniu do nich i ich owocach opowiada ks. Michał Olszewski SCJ, rekolekcjonista, egzorcysta, redaktor naczelny sercańskiego portalu ewangelizacyjnego Profeto.pl w rozmowie z Przemysławem Radzyńskim.
 
 
___________________
 
 reklama