logo
Środa, 29 czerwca 2022 r.
imieniny:
Pawła, Piotra, Salomei – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Jolanta Czapnik
Przyjdź i napełnij
Szum z Nieba
 


Dar tylko dla Odnowy?
 
Chrzest w Duchu Świętym nie jest tylko dla uczestników spotkań charyzmatycznych.
Nasz duszpasterz, o. Józef Kozłowski SJ wielokrotnie powtarzał, że nie każdy musi być w grupie Odnowy, ale każdy potrzebuje odnowienia w Duchu. Większość grup charyzmatycznych organizuje otwarte Seminaria (zwane w niektórych rejonach Polski Rekolekcjami Ewangelizacyjnymi Odnowy, w skrócie REO), kończące się modlitwą o nowe wylanie darów Ducha. W grupie „Mocni w Duchu” prowadzimy takie dziesięciotygodniowe seminaria dwa razy w roku, w każdym z nich bierze udział kilkadziesiąt osób. Przez pierwsze cztery tygodnie rozważamy następujące tematy: sens życia, obraz Boga, grzech, uzdrowienie wewnętrzne. Zwieńczeniem tego etapu jest spowiedź, często z całego życia i modlitwa o uzdrowienie. W drugiej części, przygotowującej do odnowienia w Duchu, podejmujemy m.in. temat wspólnoty Kościoła i charyzmatów jako darów przeznaczonych do służby. Ojciec Józef Kozłowski dołączył do Seminarium także dwa tygodnie poświęcone rozeznawaniu duchowemu. Po ósmym lub dziewiątym tygodniu ma miejsce indywidualna modlitwa za każdego z uczestników o odnowienie w Duchu. Najczęściej odbywa się to tak: grupka 2-3 charyzmatyków modli się za proszącego o dar Ducha Świętego, kładąc ręce na jego ramionach na znak miłości braterskiej i wstawiennictwa do Boga. Ale czasem przeprowadzamy tę modlitwę w innej formie, np. podczas czuwań w Wigilię Zesłania Ducha Świętego, podczas Forum Charyzmatycznego i innych dużych spotkań. Modlimy się wtedy o odnowienie w Duchu dla wszystkich, nie tylko dla tych, którzy przeżyli rekolekcje seminaryjne. Ale że Bóg jest wolny w działaniu, są też osoby, które chrztu w Duchu doświadczyły indywidualnie, np. w czasie lektury duchowej, na modlitwie osobistej.
 
Na kogo zstępuje Duch Święty?
 
Święty Bonawentura odpowiedział na to pytanie bardzo konkretnie: „Przychodzi tam, gdzie jest kochany, gdzie jest zapraszany, gdzie jest oczekiwany”. Abyśmy mogli przeżyć doświadczenie Pięćdziesiątnicy, potrzebujemy z natarczywością prosić Ojca o Ducha Świętego w imię Jezusa. I oczekiwać na Jego odpowiedź! Bądźmy również przygotowani na to, że nasze życie się zmieni. Nie możemy zapraszać Ducha Świętego, mówiąc: „Daj mi radość i bliskość Boga, ale resztę mojego życia zostaw w spokoju”. Nie możemy powtarzać: „Przyjdź, napełnij!”, dodając po cichu: „Ale uwaga, tylko bez przesady i bez dziwactw! I nie każ mi na przykład być animatorem, bo tego nie chcę” itd. „Czego Duch dotyka, to Duch zmienia!” – mówili Ojcowie Kościoła. Mieli rację, więc oddajmy się Jemu, przekazując Mu ster swojego życia.
 
Moje osobiste doświadczenie
 
Gdy ponad piętnaście lat temu jako studentka przyszłam na spotkanie wspólnoty „Mocni w Duchu”, nie bardzo wiedziałam, czego chcę w życiu. Zaproponowano mi udział w Seminarium i zgodziłam się. Początki nie były łatwe. Miałam ogromne kłopoty z systematycznością w czytaniu treści Seminarium i w modlitwie. Do tego w pewnym momencie nasiliły się moje wątpliwości dotyczące wiary. Na spotkaniu utożsamiałam się z modlitwą innych, ale już dwa dni później zastanawiałam się, czy Bóg naprawdę jest, czy Jezus żył i zmartwychwstał. Miałam wątpliwości, czy w takim stanie mogę poprosić o modlitwę odnowienia w Duchu, ale bałam się coś stracić i... poprosiłam. Kiedy osoby, które miały się za mnie modlić z nałożeniem rąk, zapytały czego pragnę – poprosiłam o to, co wydawało mi się najważniejsze: o dar wiary i dar modlitwy. Słowo prorockie i słowa z Pisma Świętego zaskoczyły mnie. Mówiły o... głoszeniu Jezusa innym.
 
Nie pamiętam żadnych przeżyć emocjonalnych związanych z tym wydarzeniem, ale następnego dnia odmówiłam chyba cały różaniec (wcześniej jedna dziesiątka była nieznośnie długa). To, że otrzymałam dar wiary i że odtąd nie mam już wątpliwości dotyczących obecności Boga w moim życiu – zauważyłam dopiero po dłuższym czasie. Ten dar wciąż trwa.
 
Następnym doświadczeniem działania Ducha Świętego było dla mnie Czuwanie Grup Odnowy na Jasnej Górze. Ojciec Robert Faricy prowadził wtedy modlitwę o wylanie Ducha Świętego na wszystkich obecnych. Pamiętam wielką radość, jaka towarzyszyła mi po powrocie do Łodzi. Koleżanki z akademika pytały co się stało. Widziały, że jestem jakaś inna. Zaczęły się wypełniać słowa otrzymane na modlitwie na zakończenie Seminarium – ja, taka nieśmiała, bez problemu rozmawiałam o Bogu ze znajomymi i nieznajomymi (nawet w pociągu).
Przez następne lata jeszcze wiele razy uczestniczyłam w modlitwach o odnowienie w Duchu. I wierzę, że za każdym razem On działał.
 
W opracowaniu wykorzystałam: Raniero Cantalamessa OFM Cap. Pieśń Ducha Świętego, Życie w mocy Ducha; Patti Gallagher Mansfield: Jakby nowa Pięćdziesiątnica.
 
Jolanta Czapnik
 
 
Zobacz także
Wilfrid Stinissen OCD
Zadaniem kierowników duchowych nie jest kierowanie – to czyni Duch Święty – ale prowadzenie tych ludzi, którzy im się powierzyli, pomóc im wsłuchiwać się w Ducha i odbierać Jego natchnienia. Doprawdy, trudne to zadania, wymagające od duchowego przewodnika wielkiego samowyrzeczenia. Pokusą jest wierzyć, że droga, jaką się samemu przebywa, jest odpowiednia dla wszystkich, że metody, które okazywały się przydatne w życiu jednego, staną się pomocne także innym...
 
Wilfrid Stinissen OCD
Przybądź Duchu Święty - jak można przywołać wiatr? Symbolem Ducha Świętego jest wiatr. Nikodem, pytając, co ma zrobić, by wejść do królestwa Bożego, myślał, że otrzyma jakąś konkretną odpowiedź. Tymczasem usłyszał: Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha...
 
Agata Pinkosz
Nowe Królestwo zaczyna się na ziemi wraz z przyjściem Chrystusa, rośnie w ciszy codziennego biegu zdarzeń. Władcą jest Ten, który wjeżdża do Jerozolimy na osiołku, pokazując światu istotę swego królowania w tym świecie, który odtąd ma być ziemią pokoju. 
 
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm