logo
Niedziela, 23 września 2018 r.
imieniny:
Bogusława, Liwiusza, Tekli, Konstancjusza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Roman Słupek SDS
Pyłek na wietrze wobec ogromu tajemnicy Boga
Magazyn Salwator
 


Nie wierzę w Boga,nie mam pewności,że On istnieje; Jego istnienie jest mi obojętne; nie wiem, czy istnieje, ani też czy nie istnieje; niewiele o Bogu mogę powiedzieć takie i podobne stwierdzenia ludzi niewierzących czy agnostyków dotykają istotnej dla nas, chrześcijan, kwestii możliwości i sposobu poznania Boga. 
 
Daje się poznać pokornym
 
Na drodze poznania Boga trzeba najpierw w wielkiej pokorze stwierdzić, że stajemy w obliczu tajemnic, których nikt z ludzi do końca nie zgłębił. Nie znaczy to, że o Bogu nic nie możemy powiedzieć. Możemy na tyle powiedzieć, na ile sam nam się objawił i na ile zdołaliśmy Go rozpoznać.
 
Historia objawiania się Boga człowiekowi opisana na kartach Biblii charakteryzuje się pewną dwoistością jednoczesnego odsłaniania i ukrywania się Boga. Odkrywa On coraz bardziej swe zbawcze zamiary i przez realizację historii zbawienia staje się coraz bliższy człowiekowi, lecz wciąż pozostaje Bogiem ukrytym; stanowi tajemnicę, którą człowiek nie może zawładnąć.
Widoczne jest to szczególnie wtedy, kiedy Bóg pozwala poznać swoje imię. W tradycji biblijnej imię wyraża istotę osoby i sens jej życia. Kiedy Bóg pytany przez Mojżesza objawia swoje imię – JAHWE (Wj 3,14), to staje się dostępny dla człowieka i jest możliwy do głębszego poznania. On sam pozostanie jednak dla Izraelitów dalej rzeczywistością tajemniczą (por. Sdz 13,18) i ukrytą (por. Iz 45,15), przedziwną (por. Ps 8,2) i przekraczającą krańce ziemi (por. Ps 48,11). Coraz większa bliskość Boga pozwoli poznać, że Jego mądrość i wielkość ciągle są niezgłębione (por. Iz 40,28); Jego wiedza i myśli, ujmując to obrazowo, górują nad myślami ludzkimi jak „niebiosa górują nad ziemią” (Iz 55,9).
 
Bóg najpełniej odsłonił się przed człowiekiem poprzez Wcielenie. Dzięki przyjęciu przez Syna Bożego ludzkiej natury najpełniej objawiona została nam tajemnica Boga. „Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić” (Mt 11,27). W jasny sposób wyraża to rozmowa samego Jezusa Chrystusa z Samarytanką: „Rzekła do niego kobieta: «Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko». Powiedział do niej Jezus: «Jestem nim Ja, który z tobą mówię»”(J 4,25-26).
 
Choć w Jezusie Chrystusie zostało nam już przez Boga wszystko powiedziane i darowane, jednocześnie, ze względu na ogrom Jego tajemnicy oraz ograniczoną zdolność ludzkiego poznania, każde pokolenie – dzięki mocy Ducha Świętego – wnika coraz głębiej w tajemnicę Chrystusa i uczy się zawsze czegoś nowego (Benedykt XVI). Ciągle potrzeba nam pokory, gdy stajemy wobec tajemnicy „niezgłębionego bogactwa Chrystusa” (Ef 3,8).
 
Poznać to doświadczyć
 
Kiedy mówimy o poznawaniu Boga, warto wiedzieć, że nie oznacza ono jedynie jakiegoś zasobu wiedzy, którą trzeba sobie przyswoić. Według tradycji biblijnej, poznanie kogoś to nie tylko zdobycie wiedzy teoretycznej o drugiej osobie, choćby nawet obszernej. Poznanie Boga zakłada więc nie tylko wiedzę o Nim, mimo że jest ona istotna i potrzebna. Poznać Boga oznacza doświadczyć Jego istnienia; wejść w głęboką życiową relację z Nim; osobiście przez wiarę spotkać się z Bogiem i na Nim oprzeć całe swoje życie.
 
Sama wiedza o Bogu nie znaczy jeszcze, że Go znamy. Można bowiem wiele wiedzieć o Jezusie Chrystusie, a nigdy Go rzeczywiście nie spotkać; można obronić niejeden tytuł naukowy, opierając się na wiedzy o Chrystusie i Jego Ewangelii, a Go nie znać. Można iść za Nim i Go znać jedynie powierzchownie, intelektualnie, teoretycznie.
 
Tu idzie gra o życie
 
Aby rzeczywiście poznać Jezusa Chrystusa w tym głębokim biblijnym rozumieniu, potrzeba ciągłego pogłębiania z Nim więzi. Jest to zadanie, które chrześcijanin winien podejmować przez całe swoje życie. Dopełnieniem tej drogi poznawania Boga będzie spotkanie z Nim w chwale i radości nieba – „twarzą w twarz” (1 Kor 13,12). Teraz widzimy Boga „jakby w zwierciadle, niejasno” (1 Kor 13,12), poznajemy Go tylko częściowo; potem zaś, jak uczy św. Jan, Bóg „się objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest” (1 J 3,2).
 
Mając przed sobą tę perspektywę, warto w swojej codzienności odnajdywać te miejsca, w których mogę poznawać – doświadczać obecności Boga. Jest ich wiele.Bóg objawia samego siebie przez świat stworzony; wielkość i piękno stworzenia mówią nam wiele o Bogu. Święty Paweł uczy, że „odstworzenia świata niewidzialne Jego przymioty – wiekuista Jego potęga oraz bóstwo – stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła” (Rz 1,20).
 
Szczególnym miejscem poznawania Boga, doświadczania Jego obecności, jest modlitwa. Jest ona tą szczególną przestrzenią, w której Bóg daje się poznać. Odsłania On przed nami swoją twarz, gdy czytamy Słowo Boże. Mówi w nim o sobie samym i jednocześnie o nas samych; objawia się nam jako Ten, który chce działać w naszym życiu, chce być blisko naszych spraw, nie jest Mu obojętne żadne nasze doświadczenie.
 
Eucharystia jest szczególną modlitwą. Nigdzie indziej, jak tylko we Mszy świętej, Bóg nie pozwala się aż tak poznać. Pozwala doświadczać swojej obecności, gdy słuchamy Słowa Bożego. Wchodzi z nami w niepowtarzalną relację bliskości, gdy przyjmujemy Go obecnego rzeczywiście pod postaciami chleba i wina w Komunii świętej.
 
Poznawanie Boga to nie tylko czas modlitwy. Wszystkie wydarzenia naszego życia, zarówno te wielkie i wyjątkowe, jak i te zwykłe i codzienne, są okazją do Jego poznania. Jeśli patrzymy z wiarą na nasze życie, to nie ma takiej chwili, w której Bóg byłby przed nami zamknięty, nieobecny czy obojętny na los człowieka.
 
Święty Jan przytacza bardzo wymowne słowa Jezusa Chrystusa, które wskazują na wagę poznania – doświadczania Boga: „A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa” (J 17,3). Poznanie Boga nie jest więc tylko kwestią teoretyczną, nie jest zarezerwowane dla wąskiego grona sympatyków. Jest to zaproszenie dla każdego człowieka, bo każdy jest przez Boga powołany do życia wiecznego. Poznanie Boga, doświadczanie Jego obecności, wchodzenie z Nim w głęboką relację daje życie – życie wieczne. Stawka jest więc wielka,jest nią życie wieczne.
 
Ks. Roman Słupek SDS
 
Zobacz także
ks. dr hab. Jan Daniel Szczurek
Rzeczywiście można powiedzieć, że Bóg Ojciec jest trochę „niepopularny". Być może jeszcze nie dorośliśmy do odkrywania tej tajemnicy. Cała działalność Kościoła była i jest chrystocentryczna – przez ostatnie stulecia w teologii koncentrowano się głównie na Drugiej Osobie Boskiej...
 
ks. dr hab. Jan Daniel Szczurek
Badania naukowe obejmują pewien wycinek rzeczywistości materialnej i doświadczalnej. Nauka ma swoje naturalne granice, poza które nie może wychodzić. Nie zaspokaja ona wszystkich pragnień i potrzeb obdarzonego intelektem człowieka. Człowiek ograniczający się wyłącznie do nauki, posiada niepełną wiedzę o realnym świecie...
 
ks. dr hab. Jan Daniel Szczurek
Uroczystość Bożego Ciała wyrosła na podłożu pobożności eucharystycznej, polegającej na adoracji Najświętszego Sakramentu, związanej z procesją teoforyczną. Zostało to zapoczątkowane w wiekach średnich, zwłaszcza po zakwestionowaniu rzeczywistej obecności Chrystusa w Eucharystii przez Berengariusza z Tours. 
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama