logo
Czwartek, 24 września 2020 r.
imieniny:
Dory, Gerarda, Maryny, Hermana, Pacyfika – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Roman Pindel
Radość Ojca z powrotu syna
 


(Łk 15,11-32)
 
 Zapraszam do refleksji nad biblijnym obrazem Boga Ojca. W tym artykule odwołamy się do jednego tekstu, który jest odnoszony do Boga jako Ojca. Chodzi o przypowieść, którą powinniśmy tytułować „O radości z powrotu syna” (Łk 15,11-32). Taki tytuł odpowiada treści i przesłaniu tej przypowieści, opisuje bowiem radość z powrotu jednego syna, którą wyraża ojciec, a której nie może zaakceptować jego drugi syn.
 
Trzy sceny w przypowieści
 
Przypowieść o synu marnotrawnym ze względu na miejsce akcji może być podzielona na trzy sceny: w domu ojca (15,11-12), w dalekiej krainie (15,13-19), znów w domu ojca (15,20-32). W części pierwszej udział biorą ojciec i młodszy syn, drugą tworzy opis zmieniającej się sytuacji tego ostatniego oraz jego autorefleksja prowadząca go do powrotu do domu, trzecią tworzy więcej postaci: ojciec, który radośnie przyjmuje powracającego syna, sługi i starszy syn. Ważną funkcję pełnią opisy przejścia ze sceny do sceny (15,13.20), które wyrażają nie tylko przemieszczanie się w przestrzeni, ale zgodnie z symboliką biblijną mają odniesienie do przemiany w sferze duchowej.
Dla analizy treści owej przypowieści bardziej właściwy jest podział na dwie części, z których każda tworzy opis relacji jednego z synów do ojca (15,11-24 i 15,25-32).
 
Kryzys młodszego syna
 
Na scenę zostają wprowadzone trzy osoby, które będą kreować akcję: pewien człowiek i dwóch synów. Młodszy z nich domaga się, by ojciec dał mu część majątku rodzinnego.
 
W przypowieści zwraca uwagę fakt, że gdy młodszy syn żąda, by ojciec przekazał mu część  majątku, która mogła by mu przypaść w udziale, ojciec rozdziela pomiędzy obu synów wszystko, co posiada. Autor dla większego udramatyzowania opisu zamiast wcześniej użytego (15,12) określenia majątek (gr. ousia) wprowadza inne, bios, które oznacza samo życie, jak i środki do życia, utrzymanie. Młodszy syn wykracza poza przyjęty obyczaj przejęcia majątku w rzeczywiste użytkowanie przez to, że pozbawia ojca możliwości używania tej części dóbr, które zabierze ze sobą. Chce on zacząć życie w całkowitej niezależności od ojca. W opisie zwraca uwagę uległość i brak reakcji ojca na działanie syna. O rzeczywistej niestosowności zachowania młodszego syna świadczy późniejsze jego samooskarżenie: zgrzeszyłem przeciw niebu i względem ciebie (15,18.21).
 
Kolejną czynnością, którą podejmuje młodszy syn po niewielu dniach, jest zgromadzenie wszystkiego i wyjazd do dalekiej krainy (15,13). Zwraca uwagę zestawienie w jednym zdaniu czasowników o zdecydowanie przeciwstawnych znaczeniach: zgromadzić wszystko i rozproszyć swój majątek. Życie młodszego syna na obczyźnie jest określone przysłówkiem asotos tzn. nie-zbawiennie, bezbożnie, rozwiąźle, rozrzutnie. Późniejszy zarzut starszego brata, że przejadł swoje utrzymanie z prostytutkami (Łk 15,30), akcentuje znaczenie moralne (żyjąc rozwiąźle).
 
W kolejnych zdaniach (15,14-16) ukazana jest postępująca degradacja w pozycji społecznej młodszego syna i jego coraz trudniejsza sytuacja życiowa: wydanie wszystkiego, co posiadał (15,13); potężny głód panujący w tym kraju, odczuwany szczególnie mocno i przez niego (15,14); przyłączenie się do jednego z obywateli tej krainy w charakterze najemnika (15,15a); przyjęcie polecenia, by pasł świnie (15,15b); głód pokarmu przeznaczonego dla świń (15,16); głód graniczący ze śmiercią z racji niedostępności nawet pokarmu dla świń: ja tu przez głód ginę (15,17).
 
Tak więc, jak zebrał wszystko, co otrzymał od ojca (15,13), tak też wydał wszystko (15,14). Głód w owym czasie jest klęską, która dotyka wszystkich, a szczególnie obcych i pozbawionych środków do życia. Do tych ostatnich należy syn, który w tej chwili już nic nie posiada.
Przyłączenie się do jakiegoś obywatela tej krainy (15,15a) jest kolejnym stopniem degradacji: staje się bowiem od niego zależny, a jest to poganin (posiada świnie).
 
 
 
1 2 3 4  następna
Zobacz także
Zygmunt Podlejski SCJ
Pierwszy męczennik Kościoła, św. Szczepan, modlił się przed śmiercią, by Pan Jezus przyjął jego ducha i nie policzył oprawcom ich grzechu. Prawdziwym zwycięzcą był Szczepan. Z jego męczeństwa wyrosło powołanie niejakiego Szawła, który pilnował szat kamieniujących. Niebo jest nagrodą wszystkich, którzy uwierzyli Chrystusowi, poszli za Nim i wytrwali przy Nim wiernie w cierpieniu i miłości. 
 
Dariusz Kowalczyk SJ
W Polsce Popielec też jest bardzo popularny i wielu ludzi idzie tego dnia do kościoła. Tym, co tak przyciąga, jest prosty ryt posypania głów popiołem i słowa: „Prochem jesteś i w proch się obrócisz” albo „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Ryt ten wyraża kruchość życia i nieuchronne przemijanie, ale zarazem daje nadzieję, że jest Ktoś mocniejszy od śmierci. Zauważmy ponadto, że do rytu posypania popiołem może przystąpić każdy, również ci, którzy z różnych powodów nie przystępują do Komunii Świętej.
 
Fr. Justin
Apostołowie prosili Jezusa, aby nauczył ich modlić się, wiec i ja ośmielę się wobec Ojca. Moja największa trudność w modlitwie to gnuśność, ospałość duchowa, brak nastroju. Gdy tylko zacznę się modlić, wciąż spoglądam na zegarek, aby jak najszybciej skończyć.
 
 
___________________
 
 reklama