logo
Czwartek, 29 października 2020 r.
imieniny:
Angeli, Przemysława, Zenobii, Narcyza, Felicjana, Violetty – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Rozmowa z ks. Markiem Dziewieckim
Ratunek w słowach
Don Bosco
 


Rozmowa z ks. Markiem Dziewieckim – psychologiem, autorem książek o tematyce wychowawczej, m.in. "Komunikacji wychowawczej" i "Psychologii porozumiewania się".

Jak powinna wyglądać komunikacja w rodzinie?

Po pierwsze powinna być! Coraz częściej dzieci "komunikują się" z telewizją, Internetem, grami komputerowymi, a nie z rodzicami. Rodzice dużo czasu spędzają poza domem, ale nawet gdy wracają, to komunikacja w rodzinie szwankuje: dzieci siedzą przed telewizorem czy komputerem, tata czyta gazetę, mama krząta się w kuchni. Pierwszym warunkiem dialogu wychowawczego jest to, że rodzice mają czas dla dzieci, gdyż powinnością rodziców jest okazywanie miłości. Jeśli - mimo zmęczenia - rozmawiają ze swymi dziećmi o marzeniach, problemach, lękach, to potwierdzają, że dzieci są dla nich cenne.

Czy nie wystarczy sama obecność rodziców? Dlaczego właśnie rozmowa jest taka ważna?

Poprzez dialog uczymy dzieci sztuki życia. Chrystus całymi godzinami dialogował z ludźmi, których formował. Rozmawianie o tym, jak żyć, jest nie tylko wyrazem troski i miłości. Czasem dosłownie ratuje życie. W człowieku jest i dobro, i zło, chociaż wiele popularnych, tzw. humanistycznych ideologii zakłada, że w nas jest tylko dobro, że jesteśmy wewnętrznie harmonijni i że rozwijamy się spontanicznie, bez wysiłku. To są absurdalne tezy. Realistycznie myślący rodzic wie, że dzieci są zagrożone i przez wpływy zewnętrzne, i przez własną naiwność i słabość. Czasem dziecko mówi: a ja uważam, że należy postępować tak a tak. Wtedy trzeba tłumaczyć: synu, córko, twój los nie zależy od tego, co ty uważasz, gdyż twoje życie rozgrywa się nie w subiektywnych przekonaniach, lecz w obiektywnej, twardej rzeczywistości.

Dlaczego niekiedy tak trudno rodzicom porozumieć się z dziećmi?

Pierwszym warunkiem porozumienia jest miłość. Wychowanie ma sens, jeśli jest wyrazem miłości, gdy nie opiera się na wojskowym drylu czy strachu i gdy nie wynika z perfekcjonizmu rodziców: nasz syn musi być wzorcowy, nie może stwarzać problemów. Najłatwiej porozumieć się możemy się z tymi, których najbardziej kochamy. Jeżeli dzieci i młodzież nie doświadczają miłości ze strony rodziców, to nie będą ich słuchać. Wsłuchujemy się w głos tylko tych, którzy nas kochają.

Nawet wtedy, gdy w jakimś przypadku ich głosu nie posłuchamy. Ważna jest także technika dialogu, który powinien być oparty nie na zakazach i nakazach, ale wspólnym z dzieckiem analizowaniu różnych postaw i ich naturalnych konsekwencji. Przekazywać wiedzę na temat sztuki życia - to pomagać  dzieciom, by świetnie odróżniały to, co je rozwija, od postaw, przez które krzywdzą siebie czy innych ludzi.

Niektóre współczesne teorie wychowawcze sprowadzają wychowanie wyłącznie do dialogu. Gdzie są granice?

Oczywiście dialog jest tylko jednym z elementów wychowania. Wychowanie dokonuje się przede wszystkim przez pozytywne więzi i wartości w rodzinie: miłość, prawdomówność,  otwartość, zaufanie, dyscyplinę, klimat bezpieczeństwa. Jedynie wewnątrz tego typu więzi i wartości ma sens rozmawianie. Celowo mówię "rozmawianie", bo nie jest to dialog równych sobie partnerów. Rodzice są za dzieci odpowiedzialni. Także prawnie. Nie tylko zdrowy rozsądek, ale nawet prawo wymaga, by rodzic nie był partnerem, ale wychowawcą i autorytetem. Twierdzenie, że jesteśmy dla dzieci partnerami, to ucieczka od odpowiedzialności i rzeczywistości, a to powoduje zagubienie u dzieci. Niestety współcześni rodzice są często ostatnim pokoleniem tych, którzy słuchali własnych rodziców i pierwszym, które słucha własnych dzieci. A gdy rodzice słuchają własnych dzieci, to na tym najbardziej przegrywają dzieci.

Dlaczego?

Przede wszystkim dlatego, że zabiera im to poczucie bezpieczeństwa. Przecież to zadaniem rodziców jest obserwować zachowania dziecka, oceniać, wspierać to, co w tym zachowaniu  dobre, komentować, to co groźne i stanowczo zakazywać tego, co złe.

A o czym nie rozmawiać z dziećmi?

Jedynym tematem wyłączonym z rozmowy z dziećmi powinny być sprawy dotyczące rodziców i ich problemów małżeńskich. Rodzice nie powinni obciążać swymi problemami zwłaszcza małych dzieci. Powinni natomiast podejmować dosłownie wszystkie tematy, które poruszają dzieci. Mądrość rodziców polega na tym, by dobierać takie aspekty i argumenty, by przez rozmowę uczyć dziecko myśleć i kochać. Może ono zapytać i o seks, i o pijanego nauczyciela czy księdza. Na każde pytanie dziecka można mądrze odpowiedzieć. Czasem nie powinno się czekać na pytanie, ale samemu inicjować rozmowę o ważnych sprawach.

 
1 2  następna
Zobacz także
ks. Robert Skrzypczak
W postnowoczesnym podejściu do życia liczy się tylko jedno: teraz! Lecz by to osiągnąć, trzeba nauczyć się podróżowania bez bagażu, trzeba uwolnić się od wszystkiego. Ma to wpływ, oczywiście, także na ludzkie związki. Człowiek nie może znaleźć pewności nawet w uczuciach. Wielu młodych ludzi nie przyjmuje do wiadomości, że z seksem należy poczekać do momentu, aż pojawi się ta właściwa osoba. 
 
Ks. Andrzej Orczykowski SChr
Podpisany 28 lipca 1993 roku i ratyfikowany 25 marca 1998 roku, Konkordat między Stolicą Apostolską i Rzecząpospolitą Polską reguluje całokształt wzajemnych stosunków Kościoła i państwa. Jedną z dziedzin objętych umową konkordatową jest instytucja małżeństwa. Konkordat daje możliwość zawarcia małżeństwa kanonicznego, które po spełnieniu odpowiednich warunków, będzie pociągało za sobą również skutki przewidziane w prawie polskim...
 
Przemysław Radzyński
Jeśli ktoś boi się, że zniknie jego aspekt osobisty, to jest to bardzo powierzchowne. Ze sztuką jest jak z miłością – im jest bardziej osobista, tym bardziej jest uniwersalna. Kiedy czynię gest prawdziwej miłości, należy on i do mnie, i do tego, do którego jest skierowany. Maryja jest Matką swojego Syna, ale też Syna Bożego. Przez to należy do wszystkich. Od kiedy moja sztuka stała się służbą, wielu rozpoznaje siebie w tym, o czym mówię.

O tworzeniu i odbieraniu sztuki sakralnej, modlitwie artysty i wchodzeniu w relację z Bogiem przez odbiorcę opowiada o. Marko Ivan Rupnik SJ, kapłan i artysta tworzący niepowtarzalne mozaiki na całym świecie, z rozmowie z Przemysławem Radzyńskim.
 
 
 
___________________
 
 reklama