logo
Poniedziałek, 17 stycznia 2022 r.
imieniny:
Antoniego, Henryki, Mariana, Rościsława  – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
skrzynka intencji
 
___________________
 
 reklama
 
"Pewnego dnia przyszedł do Jezusa trędowaty i upadłszy na kolana, prosił Go:
«Jeśli zechcesz, możesz mnie oczyścić»" (Mk 1,40)

Każdy z nas bywał lub jest trędowaty. Czasem to jakaś choroba fizyczna, czasem problemy psychiczne, czasem zranienia, z którymi jeszcze wiele lat później sobie nie radzimy, jakieś braki, jakieś lęki. Może to być także jakiś nasz wielki grzech. To wszystko oddala nas od ludzi, schodzimy im z drogi sami, albo usłyszymy od kogoś, że nie jesteśmy mile widziani. Zresztą nie musimy tego usłyszeć. My to całym sobą wyczuwamy. Kiedy coś jest w nas nie takie, to wydaje nam się, że nie pasujemy do tego świata i nikt nas tu nie chce. To my całym sobą, jak trędowaci przed laty, krzyczymy do zbliżających się ludzi: "nieczysty, nieczysty". Nie podchodź do mnie, bo jestem inny. Jestem gorszy. I tak mnie nie pokochasz.

I można w takim stanie już pozostać. Z każdym dniem czuć się coraz dalej, czuć się bardziej obco, czuć się bardziej samotnie. Można już o siebie nie walczyć. Schować się i umierać w samotności.

A trędowaty z dzisiejszej Ewangelii podjął walkę o siebie. Przyszedł do Tego, który może pomóc. Nie musi, ale może. Do Jezusa. "Jeśli zechcesz, możesz mnie oczyścić". Wiem, że nie musisz, ale jeśli zechcesz...

Prośba z natury swojej powinna być pokorna. Prośba zakłada, że nie muszę być wysłuchana. Wszystko zależy nie ode mnie, ale od tego, kogo proszę. Od jego możliwości i od jego woli. W przypadku Boga możemy to zawęzić do Jego woli. W przypadku Boga trzeba jednak pamiętać, jak wielką rolę odgrywa tu Boża wiedza, dotycząca także przyszłości. Bóg (i tylko Bóg) wie, jak to wpłynie na naszą przyszłość. Bóg wie, czy przyniesie to coś dobrego i czy ja potrafię dobrze przyjąć Jego dar. To, jak bardzo my tego pragniemy, nie jest żadnym argumentem. Dziecko też bardzo pragnie wielu rzeczy, a my musimy umieć mu odmówić.

Pokorna prośba: jeśli zechcesz – możesz. Ale my często już tutaj pokazujemy swoją pychę. Skoro nie mam pewności, że mnie wysłucha, to nie poproszę. Nie będę się poniżał. A to świadczy, że wcale mi tak bardzo na tym nie zależy. Widocznie wolę być trędowaty, niż poprosić.

Trędowaty z Ewangelii przyszedł do Jezusa i poprosił o cud. I został uzdrowiony. Możemy mu zazdrościć i wrócić swoją drogą zgrzytając ze złości zębami. Możemy się obrazić na Jezusa, że nas nie zauważył i pozostaliśmy trędowaci. Ale możemy też z dzisiejszej Ewangelii uczyć się pokory. I nie chodzi jedynie o wyuczenie się na pamięć słów trędowatego. Pokora to nie słowa, ale cała nasza postawa. To jest coś bardzo głęboko w nas. Coś, co pozwala pozostać tak samo spokojnym i wtedy, kiedy Bóg nas wysłucha, i wtedy, kiedy nie dostaniemy tego, czego pragniemy. Bo najważniejsze jest umieć przyjść ze swoją prośbą do Boga i pokazać swoją chorobę, swoją niemoc, swój ból. On zawsze da nam więcej niż prosimy. Czasem tylko nie widać tego na zewnątrz.

Bogumiła Szewczyk
bog-szew@wp.pl
 
***
 
Człowiek pyta:

Moja Skało, czemu zapominasz o mnie? Czemu chodzę smutny, gnębiony przez wroga? Kości we mnie się kruszą, gdy lżą mnie przeciwnicy, gdy cały dzień mówią do mnie: Gdzie jest twój Bóg?
Ps 42, 10-11

 

***
 

KSIĘGA III, O wewnętrznym ukojeniu
Rozdział XXXV. O TYM, ŻE NIE MA W TYM ŻYCIU ZABEZPIECZENIA OD POKUS


1. Synu, nigdy nie jesteś w tym życiu bezpieczny, lecz póki żyjesz, zawsze miej broń duchową w pogotowiu. Obracasz się wśród nieprzyjaciół, z prawa i z lewa cię atakują. Jeżeli więc nie będziesz się osłaniał ze wszystkich stron tarczą cierpliwości, prędko zostaniesz zraniony.

Co więcej, jeżeli nie złożysz serca na zawsze we mnie, z niezłomną wolą zniesienia wszelkich cierpień dla mnie, nie zdołasz wytrzymać żaru walki i osiągnąć palmy zbawienia. Musisz więc mężnie przejść przez wszystko i mocną dłonią łamać przeszkody. Zwycięzca otrzyma nagrodę Ap 2,17, a tchórzliwy z wielkim żalem odstąpi.

2. Jeżeli szukasz w tym życiu odpoczynku, jakże chcesz dojść do wiecznego odpocznienia? Nie gotuj się do odpoczywania, ale do wielkiej cierpliwości. Szukaj prawdziwego pokoju nie na ziemi Ps 34(33),15, ale w niebie, nie wśród ludzi ani w innych rzeczach, ale tylko w Bogu.

Wszystko znosić masz chętnie dla miłości Boga - i trudy, i bóle, i pokusy, i udręki, niepokoje, niedostatki, choroby, krzywdy, obmowy, zarzuty, poniżenia, upomnienia, kary, lekceważenie.

Wszystko to umacnia dzielność, wszystko to czyni cię żołnierzem Chrystusa, wszystko to splata dla ciebie wieniec zbawienia. Ja ci dam zapłatę wieczną w zamian za trud krótkotrwały i bezgraniczną chwałę za boleść przemijającą.

3. Myślisz, że zawsze za swoje dobre chęci otrzymasz duchowe ukojenie? Święci moi nie zawsze je mieli, mieli za to niedole, pokusy i wielkie osamotnienie Jk 1,2. Ale wszystko pokonali cierpliwością, bardziej ufając Bogu niż sobie i wiedząc, że wszystkie niepokoje życia są niczym wobec przyszłej chwały Rz 8,18, na jaką musimy zasłużyć.

Czy chcesz mieć od razu to, co inni otrzymali po wielu łzach i wysiłkach? Oczekuj Pana, bądź mężny i umacniaj się w sobie Ps 27(26),14, nie trać ufności, nie załamuj się, ale gotuj stale ciało i ducha na przyjęcie chwały Bożej. Ja ci wynagrodzę wszystko, ja będę z tobą w każdym twoim strapieniu Ps 91(90),15.

 

Tomasz a Kempis, 'O naśladowaniu Chrystusa'

***
 

RÓŻNICA

Dobry i zły zarówno chodzą za bliźnimi,
Jeden - żeby ich żywił, drugi - by żył nimi.

Adam Mickiewicz

***
 

Nie pracuj w firmie kierowanej przez podejrzanego osobnika.
 

H. Jackson Brown, Jr. 'Mały poradnik życia' 

Patron Dnia



św. Antoni
 
opat


Św. Antoni urodził się w Kome w Górnym Egipcie w roku 251. Jego rodzice byli bogatymi i cnotliwymi chrześcijanami. Rozdawszy swoje majętności biednym, młody człowiek udał się na pustkowie. Żył tam przez wiele lat jako eremita, heroicznie umartwiając się i poświęcając milczeniu, modlitwie i pracy fizycznej. Po dwudziestu latach ciężkich pokus i walk z szatanem rozgłos świętości i cudów oraz siła jego przykładu i sława ściągnęły do niego setki naśladowców. Przekazał im swoje nauki. W roku 305 założył w oazie Farium wspólnotę religijną Cenobitów (mnisi żyli w oddzielnych celach). Umarł w roku 356, w wieku 105 lat, w swej pustelni na górze Kolzim, w pobliżu Morza Czerwonego.

jutro: św. Woluzjana i św. Deikola

wczoraj
dziś
jutro