logo
Sobota, 06 marca 2021 r.
imieniny:
Kolety, Jordana, Marcina, Róży, Wiktora – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
skrzynka intencji
 
___________________
 
 reklama
 
Z niedzielnej Ewangelii...
6. Niedziela Zwykła, rok B

“[trędowaty] upadłszy na kolana, prosił Go: Jeśli zechcesz, możesz mnie oczyścić” (Mk 1,40)

A twoja modlitwa wygląda trochę inaczej: chcę, żebyś mnie uzdrowił. Chcę to dostać. Daj mi... Bo jest mi to potrzebne, bo komuś jest to potrzebne, bo świat potrzebuje. Daj mi to wtedy kiedy chcę, w takiej formie jak ja chcę i dokładnie takie. Zamówienie złożone.

“[trędowaty] upadłszy na kolana, prosił Go: Jeśli zechcesz, możesz mnie oczyścić”

A twoja modlitwa wygląda trochę inaczej: chcę, żebyś mnie uzdrowił. Chcę to dostać. Daj mi... I to wcale nie jest bezczelność. Sam Jezus powiedział: proście to wam dam. To jest dla ciebie dobra znajomość z Jezusem. Czujesz się na tyle blisko, że wszystko wydaje się w porządku. Przyjaciele szczerze ze sobą gadają.

“[trędowaty] upadłszy na kolana, prosił Go: Jeśli zechcesz, możesz mnie oczyścić”

A twoja modlitwa wygląda trochę inaczej: Chcę to dostać. Daj mi... I dopiero po nawróceniu coś dociera. Nie po tym pierwszym nawróceniu, kiedy się fruwa z radości. Po tym drugim nawróceniu. Kiedy oczekiwana aureolka nie wyrosła, a miłość stała się trudna. Kiedy dotarło, że Przyjaciel to nie to samo co kumpel.

“[trędowaty] upadłszy na kolana, prosił Go: Jeśli zechcesz, możesz mnie oczyścić”

A twoja modlitwa wyglądała trochę inaczej: Chcę to dostać. Daj mi... Do czasu. Do czasu, kiedy mrówka potrzebowała pomocy i ty jej pomogłeś. Przerzuciłeś patyk nad wodą. Nie musiałeś. A Jezus umarł za ciebie na krzyżu. Kim jesteś, że Bóg za ciebie umiera? Czy Bóg musi dać coś więcej niż dał?

“[trędowaty] upadłszy na kolana, prosił Go: Jeśli zechcesz, możesz mnie oczyścić”

A twoja modlitwa wyglądała trochę inaczej... Kiedyś jednak dociera prawda. Po pierwszym nawróceniu obijamy się o skrajności. To też jest miłość. Tyle że jeszcze w powijakach. Po kolejnych nawróceniach dociera dużo więcej. Nasza droga jest coraz pewniejsza, spokojniejsza i prostsza. Modlitwa też. Staje się coraz bardziej prośbą. I coraz łatwiej powiedzieć: nie moja, lecz Twoja wola niech się stanie. I nie jest to rezygnacja. To jest wiara.

“[trędowaty] upadłszy na kolana, prosił Go: Jeśli zechcesz, możesz mnie oczyścić”

Bogumiła Szewczyk
https://rozwazaniabogumily.wordpress.com  

 

***

 

Biblia pyta:
 
Kim jest ta, co się wyłania z pustyni wśród słupów dymu, owiana wonią mirry i kadzidła, i wszelkich wonności kupców?
Pnp 3,6
 
***
 
KSIĘGA IV, GORĄCA ZACHĘTA DO KOMUNII ŚWIĘTEJ
Rozdział III, O POŻYTKU CZĘSTEGO PRZYJMOWANIA KOMUNII ŚWIETEJ
 
1. Panie, przychodzę do Ciebie, aby napełnić się szczęściem Twojego daru i radością świętej uczty, jaką przygotowałeś w swojej łaskawości dla mnie, nędzarza Ps 68(67),11.
 
 
W Tobie jest wszystko, czego mógłbym i powinienem pragnąć, Tyś moje zbawienie i wyzwolenie, nadzieja i siła, piękno i chwała.
 
Napełnij więc dziś radością duszę Twego sługi, bo do Ciebie, Panie, wzniosłem się w duchu Ps 86(85),4. Pragnę Cię dziś przyjąć z czcią i pobożnością, chcę Cię wprowadzić do swojego domu, aby jak Zacheusz zasłużyć na Twoje błogosławieństwo i abyś mnie uznał za jednego z synów Abrahama Łk 19,9. Moja dusza tęskni do Twojego Ciała, moje serce pragnie zjednoczyć się z Tobą.
 
2. Podaj mi siebie, to wszystko, bo poza Tobą nie ma radości. Nie chcę być bez Ciebie i nie mogę żyć bez Twoich odwiedzin. Dlatego muszę często przychodzić do Ciebie i przyjmować lekarstwo mojego zbawienia, abym nie osłabł w drodze bez Twojego niebiańskiego posilenia.
 
Ty bowiem sam, Jezu miłościwy, mówiąc do ludu i uzdrawiając z różnych chorób Mt 9,35; Mk 1,34, rzekłeś niegdyś:
 
Nie chcę ich odprawić głodnymi do domów, aby nie osłabli w drodze Mt 15,32; Mk 8,3. A więc uczyń podobnie ze mną, bo pozostawiłeś siebie w tym Sakramencie na posilenie wierzących. Ty jesteś pożywny pokarm duszy, a kto godnie Ciebie przyjmuje, staje się uczestnikiem i dziedzicem wiecznej chwały.
 
A zwłaszcza ja, który tak często upadam i grzeszę, tak szybko obojętnieję i słabnę, muszę przez nieustanną modlitwę i przez i przez spowiedź odnawiać serce na przyjęcie Twojego świętego Ciała, oczyszczać się i na nowo zapalać, abym czasem nie zboczył z drogi mojego duchowego powołania.
 
3. Zmysły ludzkie skłonne są do złego od młodości i gdyby nie lekarstwo Boże, człowiek staczałby się coraz niżej ku złemu. Komunia święta powstrzymuje go od zła i utwierdza w dobrym.
 
Jeżeli tak często jestem niedbały i obojętny, chociaż przyjmuję Komunię albo ją nawet sprawuję, cóż by to było, gdybym nie przyjmował tego leku i po tę wielką pomoc nie sięgał? Może nie każdego dnia jestem zdolny tak samo przeżywać i nie zawsze jestem tak samo dobrze usposobiony, postaram się jednak w określonym czasie przystępować do Bożych tajemnic i otrzymywać udział w tej wielkiej łasce.
 
Bo to jest największa i niezawodna radość duszy, póki pielgrzymuje w tym śmiertelnym ciele 2 Kor 5,6-7, aby pamiętając zawsze o Bogu, częściej pobożnym sercem przyjmowała swego Ukochanego.
 
4. O, jak przedziwna jest ta łaskawość Twoja, Panie Boże, z jaką Ty, Stwórca i Ożywiciel wszystkich duchów, raczysz przychodzić do mojej ubożuchnej duszy i sycić jej głód całym swoim bóstwem i człowieczeństwem.

Szczęśliwe serce, błogosławiona dusza, która godna jest przyjmować nabożnie swego Boga i otwierać się, aby napełniła ją radość duchowa! Jakiego wielkiego Pana przyjmuje, jakiego drogiego Gościa wprowadza w dom, jakiego miłego Towarzysza, jakiego zdobywa wiernego Przyjaciela! Jakiego pięknego i szlachetnego Oblubieńca przyjmuje, godnego miłości ponad wszystkich ukochanych, ponad wszelkie pożądanie.
 
Niech umilkną przed Tobą, Panie, niebo i ziemia Ha 2,20, i cała wspaniałość, jaka je okrywa Rdz 2,1, bo cokolwiek jest w nich piękne i wspaniałe, to wszystko pochodzi z Twojej hojnej łaskawości i nigdy nie dorówna Twojej piękności i mądrości bez granic Ps 147(146-147),5.
 
Tomasz a Kempis, O naśladowaniu Chrystusa

***
 
Naucz się mówić "kocham cię" po francusku, po włosku i po szwedzku.
 
H. Jackson Brown Jr., Mały poradnik życia

Patron Dnia



Św. Koleta
 dziewica

Św. Koleta (Nicolette Boilet) urodziła się we Francji, w roku 1381. Po śmierci rodziców, w wieku 22 lat, została pustelnicą żyjącą według reguły trzeciego zakonu św. Franciszka. Po czterech latach została natchniona do wprowadzenia surowej reguły w zakonie klarysek. Za zgodą papieża Benedykta XIII podjęła się misji reformy trzeciego zakonu św. Franciszka. Św. Koleta jako generalna przełożona zakonu podróżowała po całej Francji, Sabaudii i Niemczech, zakładając nowe lub reformując istniejące zakony. W ciągu czterdziestoletniej działalności musiała przezwyciężyć wiele duchowych i fizycznych trudności; efektem tej pracy było ustanowienie siedemnastu nowych klasztorów. Śmierć zastała tę świętą i niestrudzoną pracownicę Bożą w Gandawie w roku 1447.

jutro: św. Perpetuy i Felicyty

wczoraj
dziś
jutro