Chanel Santini KATOLIK.pl - Portal katolicki dla wierzących, wątpiących i poszukujących
logo
Niedziela, 05 kwietnia 2020 r.
imieniny:
Ireny, Katarzyny, Kleofasa, Wincentego – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
skrzynka intencji
 
___________________
 
 reklama
 

  


***

Z listu św. Leona Wielkiego, papieża
(List 28 do Flawiana, 3-4)
Tajemnica naszego pojednania
 

Majestat przyoblókł się w pokorę, moc w słabość, wieczność w śmiertelność; dla uwolnienia zaś człowieka od ciążącego na nim długu, natura nietykalna złączyła się z naturą podległą cierpieniu. Sposób zbawienia odpowiadał naszemu położeniu: jeden i ten sam Pośrednik między Bogiem i ludźmi; człowiek Jezus Chrystus, mógł umrzeć jako człowiek i nie mógł umrzeć jako Bóg.

Tak więc w pełnej i doskonałej naturze prawdziwego człowieka narodził się prawdziwy Bóg, cały w swoich przymiotach Boskich i cały w naszych przymiotach ludzkich. Naszymi zaś nazywamy te, które Stwórca powołał w nas do istnienia na początku, i które przyjął Chrystus, aby je naprawić.

Te bowiem, które sprowadził szatan, a zwiedziony człowiek je przyjął, nie miały u Zbawiciela żadnego śladu. A ponieważ nie miał udziału w słabościach ludzkich, dlatego też nie był uczestnikiem naszych przestępstw.

Przyjął postać sługi bez zmazy grzechu; powiększając to, co ludzkie, nie pomniejszył tego, co Boskie: wyniszczenie bowiem owo, przez które Niewidzialny stał się widzialny, a Stwórca i Pan wszystkich rzeczy chciał być jednym ze śmiertelnych, było okazaniem miłosierdzia, a nie uszczerbkiem dla mocy. Tak więc ten, który będąc Bogiem, uczynił człowieka, stał się człowiekiem, przyjmując postać sługi.

Przychodzi więc do tej ziemskiej nędzy Syn Boży, zstępując z tronu niebieskiego, nie opuszczając jednak Ojcowskiej chwały, zrodzony w nowym porządku, nowym narodzeniem.

W nowym porządku, ponieważ będąc niewidzialnym w swojej naturze, stał się widzialny w naszej; będąc nieogarniony, chciał, aby był objęty rozumem; trwając odwiecznie, zaczął istnieć w czasie; Pan całego stworzenia – przyjął postać sługi, ukrywszy niezmierzoność swego majestatu; Bóg, nie podlegający cierpieniu, nie uważał za niegodne, aby stać się człowiekiem poddanym cierpieniom i będąc nieśmiertelnym, poddać się prawom śmierci.

Ten bowiem, który jest prawdziwym Bogiem, jest również prawdziwym człowiekiem i nie ma w tej jedności żadnego kłamstwa, bo w tym zjednoczeniu razem istnieje pokora człowieka i wielkość Bóstwa.

Jak bowiem Bóg nie zmienia się przez to, że okazuje miłosierdzie, tak i człowiek nie przestaje być sobą przez to, że jest wyniesiony. Każda bowiem z natur działa to, co jest dla niej właściwe, w łączności z drugą; Słowo mianowicie sprawia to, co jest Słowa, a ciało wykonuje to, co należy do ciała. Pierwsze z nich jaśnieje cudami, drugie podlega niesprawiedliwościom. I podobnie jak Słowo nie traci chwały równej z Ojcem, tak i ciało nie opuszcza natury naszego rodzaju.

Albowiem zawsze należy to podkreślać, że jest jeden i ten sam prawdziwy Syn Boży i prawdziwy Syn Człowieczy. Bóg przez to, że "na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo"; człowiek przez to, że "Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas".

***

Człowiek pyta:

Choć wiesz, żem przecież nie zgrzeszył, nikt mnie z Twej ręki nie wyrwie. Twe ręce ukształtowały mnie, uczyniły: opuszczonego dokoła chcesz zniszczyć? Wspomnij, żeś ulepił mnie z gliny: i chcesz obrócić mnie w proch? Czy mnie nie zlałeś jak mleko, czyż zsiąść się nie dałeś jak serowi?
Hi 10, 7-10

Czy dosięgniesz głębin Boga, dotrzesz do granic Wszechmocnego? Wyższe nad niebo. Przenikniesz? Głębsze niż Szeol. Czy zbadasz?
Hi 11, 7-8

***

Przysłowia Salomona, Prz 19

1. Więcej wart biedak, co żyje uczciwie, niż głupiec o ustach kłamliwych.
2. I gorliwość niedobra przy braku rozwagi, błądzi, kto biegnie za prędko.
3. Głupota człowieka niszczy mu drogę, a serce na Pana się gniewa.
4. Bogactwo zyskuje wielu przyjaciół, biednego opuszcza najbliższy.
5. Fałszywy świadek nie ujdzie karania, kto kłamstwem oddycha, nie zdoła się wymknąć.
6. Wielu schlebia możnemu, każdy jest bliski temu, kto daje.
7. Biedaka wszyscy bracia nie lubią, tym bardziej najbliżsi stronią od niego; on szuka słów - ale ich nie ma.
8. Kto nabywa mądrość - ten siebie kocha, kto strzeże rozwagi - ten dobro zdobędzie.
9. Fałszywy świadek nie ujdzie karania, zginie - kto kłamstwem oddycha.
10. Nie przystoi głupiemu opływać w rozkosze, tym bardziej słudze - kierować panami.
11. Rozważny człowiek nad gniewem panuje, a chwałą jego - zapomnienie uraz.
12. Jak ryk lwa, tak zagniewanie króla, jego życzliwość jak rosa na trawie.
13. Strapieniem dla ojca - syn głupi, a rynną wciąż cieknącą - kłótliwa kobieta.
14. Dom i bogactwo dziedzictwem po przodkach, lecz żona rozsądna darem od Pana.
15. Lenistwo pogrąża w ospałość, głód cierpi dusza niedbała.
16. Strzec przykazań to chronić swe życie, kto gardzi powagą, zginie.
17. Pożycza [samemu] Panu - kto dla biednych życzliwy, za dobrodziejstwo On mu nagrodzi.
18. ćwicz syna, dopóki jest nadzieja, nie unoś się aż do skrzywdzenia go.
19. Za mocny gniew należy się grzywna, a chcąc go wyrwać, jeszcze go wzmożesz.
20. Posłuchaj rady, przyjmij naukę, abyś był mądry w przyszłości.
21. Wiele zamierzeń jest w sercu człowieka, lecz wola Pana się ziści.
22. Bezczynność człowieka jest jego wyrzutem, od nierzetelnego lepszy jest ubogi.
23. Bojaźń Pańska prowadzi do życia: klęska nawiedzi tego, kto lubi spać długo.
24. Leniwy wyciągnie rękę do misy, ale do ust jej nie doprowadzi.
25. Zbij szydercę - a prosty zmądrzeje, upomnij mądrego - a nabędzie karności.
26. Kto ojca znieważa, a matkę wypędza, jest synem bezecnym, zhańbionym.
27. Zaprzestań, synu słuchać pouczeń, a zbłądzisz bez słów rozsądku.
28. Świadek bezecny drwi sobie z prawości, usta występne grzech pożerają.
29. Dla szyderców gotowe są baty, a chłosta na plecy głupiego.

***

JEDNA WOLA

Jednej woli jednemu trzeba przedsięwzięciu:
Lepszy jeden wódz głupi niż mądrych dziesięciu.
Adam Mickiewicz

***

Pomyśl dwa razy, zanim obciążysz przyjaciela swoją tajemnicą.

H. Jackson Brown, Jr. 'Mały poradnik życia' 

Patron Dnia



św. Wincenty Ferreriusz
kapłan, patron budowlanych

Ten znakomity dominikanin urodził się w Walencji w Hiszpanii 23 stycznia 1357 roku. Ukończywszy nauki zaczął prowadzić wykłady z filozofii. Znalazłszy się w Barcelonie kontynuował swoje obowiązki scholastyczne, jednocześnie poświęcił się głoszeniu Ewangelii. Doktorat uzyskał w Leridzie, słynnym uniwersytecie katalońskim. Potem sześć lat pracował w Walencji i doskonalił się w życiu chrześcijańskim. W roku 1390 musiał towarzyszyć kardynałowi Piotrowi de Luna do Francji, ale wkrótce powrócił do kraju.

W schizmie papieskiej stał po stronie papieży awiniońskich; na soborze konstancjańskim skutecznie nawoływał do jedności. Nie przyjął żadnych godności kościelnych, nawet kapelusza kardynalskiego; jego gorącym pragnieniem było zostać misjonarzem. Kiedy jego marzenie ziściło się, rozpoczął dzieło, które uczyniło go sławnym. Głosił słowo Boże we wszystkich prowincjach Hiszpanii, we Francji, we Włoszech, w Niemczech, we Flandrii, w Anglii i w Irlandii. Efektem tego były liczne i cudowne nawrócenia. Mimo, że Kościół był wówczas rozdarty przez wielką schizmę, świętego przyjmowali uroczyście wierni w obu "państwach" kościelnych. Został nawet zaprowadzony do mahometańskiej Granady, gdzie z dużym powodzeniem głosił Ewangelię. Dożył końca wielkiej schizmy i wyboru na papieża Marcina V. Dokonawszy wspaniałego dzieła, zmarł 5 kwietnia 1419 roku.

jutro: św. Marcela

wczoraj
dziś
jutro