logo
Wtorek, 05 lipca 2022 r.
imieniny:
Antoniego, Bartłomieja, Karoliny, Marii Goretti – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

skrzynka intencji
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm

 

Krew zwierząt ofiarnych, chociaż lała się strumieniami na przebłagalnym ołtarzu, przypominała tylko ludzkie grzechy, ale ich nie zmazywała. Wskazywała jednak na konieczność Odkupienia. Jeżeli nie krew zwierząt, to może wtedy krew ludzi? Jednak wszyscy ludzie są grzeszni. Rodzą się bowiem w grzechu pierworodnym. A może aniołowie? Oni jednak należą do innego świata i nie mogą składać ofiary w naszym imieniu. Poza tym nieskończony majestat Boga wymaga ofiary nieskończonej.

 

Nieskończoną ofiarę może złożyć tylko sam Bóg. I tak też się stało. Wierzymy, że Syn Boży zstępuje z nieba na ziemię i z Maryi Dziewicy przyjmuje ludzkie ciało. Ponieważ był Bogiem, Jego ofiara miała wartość nieskończoną. Będąc także człowiekiem, mógł sprawić, że będzie to jednocześnie ludzka ofiara.

 

Przymierze pomiędzy Bogiem a ludzkością zostaje zawarte. Znakiem tego przymierza będzie cudowne poczęcie i urodzenie Odkupiciela ludzkości, tak jak zapowiedział prorok: „Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna”( Iz 7, 14). Jak to mogło się dokonać, dziwimy się dzisiaj? Zdziwiła się także i Maryja, dlatego podczas Zwiastowania zapytała: „Jakże się to stanie, skoro nie znam pożycia z mężem”? (Łk 1, 34).

 

Może łatwiej jest nam uwierzyć w cudowne poczęcie, gdyż Bóg jest Duchem i mógł sprawić poczęcie bez naruszenia dziewictwa Maryi, Matki Jezusa. O wiele trudniej przyjąć prawdę o dziewiczym urodzeniu. Maryja przecież urodziła człowieka a nie ducha. Syn Boży rodząc się nie naruszył fizycznego dziewictwa swojej Matki, podobnie jak po swoim Zmartwychwstaniu przyszedł do apostołów nie otwierając drzwi pokoju, w którym oni przebywali.

 

Poczynając się jako Człowiek, Syn Boży wchodzi w nas czas, dlatego też nasz czas staje się Jego ludzkim czasem. Swój ziemski czas Jezus całkowicie poświęcił dla nas i dla naszego zbawienia. Dlaczego? Bo Bóg jest miłością, a miarą miłości jest ofiara. Im większa ofiara, tym większa miłość. Miłość oczekuje wzajemności. Dlatego też dla Maryi i Józefa Jezus stał się jedynym celem i sensem ich życia i działania.

 

Nie mogli już mieć swojego prywatnego życia. Nie można bowiem całkowicie poświęcić się Bogu bez jednoczesnej rezygnacji ze swojego osobistego życia, także małżeńskiego. Ich wzajemne dziewictwo nie było więc jakąś opcją ale koniecznością. Jak można bowiem oczekiwać życia w celibacie od ludzi całkowicie poświęcających się służbie Bożej, jeżeli nie mieli by oni najpierw doskonałego przykładu w życiu Świętej Rodziny?

 

Dzisiaj, w Święto Zwiastowania Pańskiego, stajemy pełni podziwu nad cudem dziewiczego poczęcia Syna Bożego, który w łonie Maryi staje się człowiekiem. Rozwijał się jak każde ludzkie dziecko, chociaż w cudowny sposób poczęty i urodzony. Po dziewięciu miesiącach, a więc 25 grudnia będziemy obchodzić pamiątkę Jego cudownego urodzenia. Kontemplujemy ofiarę Syna Bożego, który dla nas i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba i aby świat zbawić swoim zgonem, nie pogardził Panny łonem.

 

diakon Franciszek
diakonfranciszek@gmail.com

 

***

 

Z listu św. Leona Wielkiego, papieża
(List 28 do Flawiana, 3-4)
Tajemnica naszego pojednania

 

Majestat przyoblókł się w pokorę, moc w słabość, wieczność w śmiertelność; dla uwolnienia zaś człowieka od ciążącego na nim długu, natura nietykalna złączyła się z naturą podległą cierpieniu. Sposób zbawienia odpowiadał naszemu położeniu: jeden i ten sam Pośrednik między Bogiem i ludźmi; człowiek Jezus Chrystus, mógł umrzeć jako człowiek i nie mógł umrzeć jako Bóg.

Tak więc w pełnej i doskonałej naturze prawdziwego człowieka narodził się prawdziwy Bóg, cały w swoich przymiotach Boskich i cały w naszych przymiotach ludzkich. Naszymi zaś nazywamy te, które Stwórca powołał w nas do istnienia na początku, i które przyjął Chrystus, aby je naprawić.

Te bowiem, które sprowadził szatan, a zwiedziony człowiek je przyjął, nie miały u Zbawiciela żadnego śladu. A ponieważ nie miał udziału w słabościach ludzkich, dlatego też nie był uczestnikiem naszych przestępstw.

Przyjął postać sługi bez zmazy grzechu; powiększając to, co ludzkie, nie pomniejszył tego, co Boskie: wyniszczenie bowiem owo, przez które Niewidzialny stał się widzialny, a Stwórca i Pan wszystkich rzeczy chciał być jednym ze śmiertelnych, było okazaniem miłosierdzia, a nie uszczerbkiem dla mocy. Tak więc ten, który będąc Bogiem, uczynił człowieka, stał się człowiekiem, przyjmując postać sługi.

Przychodzi więc do tej ziemskiej nędzy Syn Boży, zstępując z tronu niebieskiego, nie opuszczając jednak Ojcowskiej chwały, zrodzony w nowym porządku, nowym narodzeniem.

W nowym porządku, ponieważ będąc niewidzialnym w swojej naturze, stał się widzialny w naszej; będąc nieogarniony, chciał, aby był objęty rozumem; trwając odwiecznie, zaczął istnieć w czasie; Pan całego stworzenia – przyjął postać sługi, ukrywszy niezmierzoność swego majestatu; Bóg, nie podlegający cierpieniu, nie uważał za niegodne, aby stać się człowiekiem poddanym cierpieniom i będąc nieśmiertelnym, poddać się prawom śmierci.

Ten bowiem, który jest prawdziwym Bogiem, jest również prawdziwym człowiekiem i nie ma w tej jedności żadnego kłamstwa, bo w tym zjednoczeniu razem istnieje pokora człowieka i wielkość Bóstwa.

Jak bowiem Bóg nie zmienia się przez to, że okazuje miłosierdzie, tak i człowiek nie przestaje być sobą przez to, że jest wyniesiony. Każda bowiem z natur działa to, co jest dla niej właściwe, w łączności z drugą; Słowo mianowicie sprawia to, co jest Słowa, a ciało wykonuje to, co należy do ciała. Pierwsze z nich jaśnieje cudami, drugie podlega niesprawiedliwościom. I podobnie jak Słowo nie traci chwały równej z Ojcem, tak i ciało nie opuszcza natury naszego rodzaju.

Albowiem zawsze należy to podkreślać, że jest jeden i ten sam prawdziwy Syn Boży i prawdziwy Syn Człowieczy. Bóg przez to, że "na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo"; człowiek przez to, że "Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas".

***

Człowiek pyta:

Choć wiesz, żem przecież nie zgrzeszył, nikt mnie z Twej ręki nie wyrwie. Twe ręce ukształtowały mnie, uczyniły: opuszczonego dokoła chcesz zniszczyć? Wspomnij, żeś ulepił mnie z gliny: i chcesz obrócić mnie w proch? Czy mnie nie zlałeś jak mleko, czyż zsiąść się nie dałeś jak serowi?
Hi 10, 7-10

Czy dosięgniesz głębin Boga, dotrzesz do granic Wszechmocnego? Wyższe nad niebo. Przenikniesz? Głębsze niż Szeol. Czy zbadasz?
Hi 11, 7-8

***

Przysłowia Salomona, Prz 19

1. Więcej wart biedak, co żyje uczciwie, niż głupiec o ustach kłamliwych.
2. I gorliwość niedobra przy braku rozwagi, błądzi, kto biegnie za prędko.
3. Głupota człowieka niszczy mu drogę, a serce na Pana się gniewa.
4. Bogactwo zyskuje wielu przyjaciół, biednego opuszcza najbliższy.
5. Fałszywy świadek nie ujdzie karania, kto kłamstwem oddycha, nie zdoła się wymknąć.
6. Wielu schlebia możnemu, każdy jest bliski temu, kto daje.
7. Biedaka wszyscy bracia nie lubią, tym bardziej najbliżsi stronią od niego; on szuka słów - ale ich nie ma.
8. Kto nabywa mądrość - ten siebie kocha, kto strzeże rozwagi - ten dobro zdobędzie.
9. Fałszywy świadek nie ujdzie karania, zginie - kto kłamstwem oddycha.
10. Nie przystoi głupiemu opływać w rozkosze, tym bardziej słudze - kierować panami.
11. Rozważny człowiek nad gniewem panuje, a chwałą jego - zapomnienie uraz.
12. Jak ryk lwa, tak zagniewanie króla, jego życzliwość jak rosa na trawie.
13. Strapieniem dla ojca - syn głupi, a rynną wciąż cieknącą - kłótliwa kobieta.
14. Dom i bogactwo dziedzictwem po przodkach, lecz żona rozsądna darem od Pana.
15. Lenistwo pogrąża w ospałość, głód cierpi dusza niedbała.
16. Strzec przykazań to chronić swe życie, kto gardzi powagą, zginie.
17. Pożycza [samemu] Panu - kto dla biednych życzliwy, za dobrodziejstwo On mu nagrodzi.
18. ćwicz syna, dopóki jest nadzieja, nie unoś się aż do skrzywdzenia go.
19. Za mocny gniew należy się grzywna, a chcąc go wyrwać, jeszcze go wzmożesz.
20. Posłuchaj rady, przyjmij naukę, abyś był mądry w przyszłości.
21. Wiele zamierzeń jest w sercu człowieka, lecz wola Pana się ziści.
22. Bezczynność człowieka jest jego wyrzutem, od nierzetelnego lepszy jest ubogi.
23. Bojaźń Pańska prowadzi do życia: klęska nawiedzi tego, kto lubi spać długo.
24. Leniwy wyciągnie rękę do misy, ale do ust jej nie doprowadzi.
25. Zbij szydercę - a prosty zmądrzeje, upomnij mądrego - a nabędzie karności.
26. Kto ojca znieważa, a matkę wypędza, jest synem bezecnym, zhańbionym.
27. Zaprzestań, synu słuchać pouczeń, a zbłądzisz bez słów rozsądku.
28. Świadek bezecny drwi sobie z prawości, usta występne grzech pożerają.
29. Dla szyderców gotowe są baty, a chłosta na plecy głupiego.

 

***

JEDNA WOLA

Jednej woli jednemu trzeba przedsięwzięciu:
Lepszy jeden wódz głupi niż mądrych dziesięciu.
Adam Mickiewicz

***

Pomyśl dwa razy, zanim obciążysz przyjaciela swoją tajemnicą.

H. Jackson Brown, Jr. 'Mały poradnik życia' 

Patron Dnia



św. Antoni Maria Zaccaria
kapłan

Św. Antoni Maria Zaccaria urodził się w Cremonie w 1502 roku. Studiował medycynę w Padwie, ale zrezygnował z tego zawodu i został kapłanem Diecezjalnym. W 1530 roku założył kongregację kleryków regularnych św. Pawła. Chciał, by jego zakon był przeniknięty duchem Apostoła Narodów i dał go braciom za patrona. Od kościoła św. Barnaby w Mediolanie, gdzie osiedlił się nowy zakon, nazwano ich barnabitami. Św. Antoni wyniszczony gorliwą pracą apostolską umarł w Cremonie 5 lipca 1539 roku.
 

oraz



św. Maria Goretti
dziewica i męczennica

Św. Maria Goretti urodziła się w 1890 roku w ubogiej rodzinie wieśniaczej w Corinaldo koło Ankony. W kilka lat później rodzina przeniosła się pod Nettuno. Wkrótce umarł ojciec. Maria pomagała matce w obowiązkach domowych i opiekowała się rodzeństwem. W wieku lat 12, gdy przeciwstawiła się grzesznym żądaniom młodzieńca mieszkającego w tym samym domu, została przez niego zasztyletowana 5 lipca 1902 roku.

jutro: bł. Teresy Ledóchowskiej

wczoraj
dziś
jutro