logo
Środa, 11 marca 2026 r.
imieniny:
Konstantego, Ludosława, Rozyny, Eulogiusza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

« Luty 2026   

Marzec 2026

Pn

Wt

Sr

Czw

Pt

So

Nd

Czy aż siedem razy?

Są takie fragmenty Ewangelii, które wydają się być specjalnie dedykowane dla małżonków, mimo że na pierwszy rzut oka wcale nie dotyczą małżeństwa.

W dzisiejszym fragmencie święty Piotr pyta Pana Jezusa ile razy ma przebaczyć swemu bratu, gdy ten zawini względem niego – czy aż siedem razy? W odpowiedzi słyszy: Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy. (Mt 18,22)

Liczby te mają oczywiście znaczenie symboliczne – te siedemdziesiąt siedem razy mamy raczej rozumieć jako „nieskończenie wiele razy”. Mamy rozumieć, ze należy przebaczać – zawsze. Nie tylko wtedy gdy jest to łatwe, ale także wtedy, gdy jest to trudne. Bo nawet w wybaczaniu mamy się starać być podobnymi do Boga – który nam przebacza nasze grzechy.

No dobrze, ale gdzie tu mowa o małżeństwie?

Kiedy szykowałam się do ślubu, od różnych znajomych słyszałam mnóstwo rad i wskazówek na temat tego, co mnie czeka. Ci, którzy mieli za sobą względnie niewielki staż małżeński ostrzegali, że mimo iż teraz wszystko wydaje się piękne, to w małżeństwie często pojawiają się kryzysy. Z kolei ci, którzy mieli za sobą już naprawdę wiele lat małżeńskiego życia uśmiechali się i mówili, że najważniejsze, to po prostu kochać siebie nawzajem.
Prawda jest taka, że w małżeństwie jest naprawdę wiele okazji aby zawinić wobec małżonka. I wcale nie musi chodzić o jakieś poważne sprawy. W małżeństwie ma się bardzo wiele okazji do różnych drobnych przewinień – ktoś powie o kilka słów za dużo, czegoś nie zrobi, pozwoli żeby zwyciężył jego egoizm, o czymś nie pomyśli, czegoś nie doceni… Kiedy się spędza razem dużo czasu, kiedy się dzieli nie tylko radości, ale też smutki i kłopoty, kiedy troski życia codziennego nas przygniatają, bardzo łatwo jest zrobić coś nie tak. Bardzo łatwo jest zawinić wobec męża, żony.

Takie drobne przewinienia tylko z pozoru są drobne. Bo jeśli będzie ich dużo, jeśli zaczną się nawarstwiać, to skutek może być poważny. Takie drobne przewinienie jest jak mały kamyk w bucie – niby mały, niby wielkiej krzywdy nie zrobi, ale jednak idzie się coraz ciężej, człowiek jest coraz bardziej poirytowany i ostatecznie może – z powodu takiego drobiazgu – nie dojść do celu.

I tu właśnie przychodzi czas na naukę Pana Jezusa – że trzeba przebaczać, nie aż siedem razy, ale aż siedemdziesiąt siedem razy. Na tym między innymi polega miłość.

Chociaż ludziom w dniu ślubu często wydaje się, że ich mąż czy żona są ideałami, to jednak prawda jest taka, że człowiek jest grzeszny i będzie grzeszył aż do śmierci. A tam, gdzie zaczyna się grzech – tam bardzo łatwo jest coraz bardziej się pogrążać. Jedynym ratunkiem przed tym pogrążaniem się jest właśnie proszenie o wybaczenie i samo przebaczanie. Jedynie tym jesteśmy w stanie uciąć ciąg kolejnych przewinień, które zaczynają się od głupstwa, a kończą bardzo poważnie.

Myślę, że wśród różnych słów, których nie cierpi diabeł są właśnie słowa „przepraszam” i „przebaczam”. Słowo „przepraszam” zawraca nas ze złej drogi, a słowo „przebaczam” czyni nas odrobinę bardziej świętymi – bo pokonujemy nasze poczucie krzywdy, przestajemy mieć poczucie wyższości z powodu bycia „tym dobrym” - w przeciwieństwie do tego, kto zawinił wobec nas, a zbliżamy się do Pana Boga – który nam przebacza nasze przewinienia. Nie tylko siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy.

Agnieszka Ruzikowska
 
*** 
Człowiek pyta:

Czyż człowiekowi stuletniemu może się urodzić syn? Albo czy dziewięćdziesięcioletnia Sara może zostać matką?
Rdz 17,17

Bóg pyta:
Dlaczego to Sara śmieje się i myśli: Czy naprawdę będę mogła rodzić, gdy już się zestarzałam?
Czy jest coś, co byłoby niemożliwe dla Pana?

Rdz 18,13

***

 

Unikać złego towarzystwa, Prz 1

8. Synu mój, słuchaj napomnień ojca i nie odrzucaj nauk swej matki,
9. gdyż one ci są wieńcem powabnym dla głowy i naszyjnikiem cennym dla szyi.
10. Kiedy cię, synu, wabią grzesznicy, nie waż się iść,
11. choćby rzekli: Pójdź z nami! Zasadźmy się na cichych! Bez powodu czyhajmy na czystych!
12. Jak Szeol wchłoniemy ich żywych i zdrowych tak jak schodzących do grobu.
13. Znajdziemy wszelkie kosztowności i napełnimy domy swe łupem.
14. Przyłącz swój los do naszej wspólnoty, jedna sakwa niech łączy nas wszystkich!
15. Synu mój, nie chodź ich drogą, przed ścieżką ich strzeż swojej stopy,
16. gdyż nogi ich pędzą do zbrodni, śpieszno im: krew chcą wytoczyć.
17. Lecz próżno ich sieć zarzucona, na oczach wszelkiego ptactwa.
18. Na własną krew raczej czyhają, czatują na swoje życie,
19. bo taki jest los chciwych zysku: zabiera on własne ich życie.

 

***

PRAWDZIWA WIELKOŚĆ

Dobrze by w życiu świeckim, jak niegdyś w Kościele,
Tego tylko zwać wielkim, kto wycierpiał wiele.
Adam Mickiewicz

***

Naucz się piec chleb.
H. Jackson Brown, Jr. 'Mały poradnik życia'

Patron Dnia



Św. Eulogiusz
 
męczennik

Św. Eulogiusz urodził się w Kordobie, która wówczas była hiszpańską stolicą Maurów. Po odebraniu święceń kapłańskich został kierownikiem słynnej na całą Hiszpanię szkoły kościelnej w Kordobie. W roku 850, w czasie gwałtownego prześladowania chrześcijan, dodawał odwagi męczennikom, za co został wtrącony do więzienia razem ze swoim biskupem i wieloma księżmi. Napisał egzortę upamiętniającą męczeństwo dziewic Flory i Marii, które ścięto 24 listopada 851 r. W tydzień po ich śmierci św. Eulogiusz i inni zostali wypuszczeni na wolność. Prześladowania trwały nadal. Św. Eulogiusz był prawdziwą podporą rozproszonych chrześcijan. Do końca dodawał odwagi grupie męczenników, którzy zostali straceni w roku 853. Napisał ich historię zatytułowaną "Pamiętniki świętych". W roku 858 przyszła kolej na św. Eulogiusza. On także miał ponieść męczeńską śmierć za wiarę. Dziewica zwana Leokrycją (lub Lukrecją) z szlacheckiego rodu Maurów nawróciła się. Szukając schronienia przed gniewem rodziców, zwróciła się do św. Eulogiusza, który ukrył ją u swoich przyjaciół. Przypadek sprawił, że wszyscy zostali odkryci; skazano ich na śmierć. Św. Eulogiusz został ścięty 11 marca 859 roku, a św. Leokrycja cztery dni później.

jutro: św. Teofana

wczoraj
dziś
jutro