Uwierzył...
Niedziela Zmartwychwstania, rok A
"Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, które mówi, że On ma powstać z martwych..." (J 20,9)
A. Przeczytać
Wielkanoc to najważniejsze i najstarsze święto chrześcijańskie. Pismo św. mówi o zbieżności daty śmierci Jezusa z żydowskim świętem Paschy. W żydowskim kalendarzu miesiące zaczynały się od księżycowego nowiu. Paschę obchodzono 14 dnia nizan (pierwszy wiosenny miesiąc), w tym też dniu ukrzyżowano Jezusa. Dlatego Wielkanoc świętujemy w pierwszą niedzielę po 14 nizan - w niedzielę po pierwszej pełni wiosennej księżyca (między 22 marca a 25 kwietnia).
B. Przemyśleć
Kiedy spotyka się dwoje ludzi, a nie mają z góry ustalonego czy narzuconego sytuacją tematu rozmowy, pewne jest, że za chwilę zaczną narzekać. Na co? Na cokolwiek. Że życie jest ciężkie i brakuje pieniędzy, szef za dużo wymaga, a ksiądz powiedział kazanie za krótkie/za długie, za mądre/za głupie, że boli wątroba/nerki/serce, a politycy kradną/oszukują, a jak nie kradną to dlatego tylko, że nie mają okazji - niepotrzebne skreślić. Kiedy podsłuchamy paru rozmów, zauważamy ze zgrozą, że nie kończy się to na wymianie własnych doświadczeń. Po krótkim przedstawieniu wszelkiego zła, które kogoś spotkało albo o mało co spotkało, ludzie zaczynają licytować się: kogo mocniej boli, komu bardziej się nie udało, kto bardziej został skrzywdzony przez los. Górą jest ten, kogo boli więcej zębów albo miał gorączkę o dzień dłużej. A niechby drugi zakwestionował wielkość doznanej krzywdy! Oburzenie, obraza, obmowa. I wszystko nadawałoby się na dobrą komedię, gdyby nie jeden drobny fakt. Kiedy posłuchamy samego siebie, słyszymy dokładnie to samo. A z siebie nie chcemy się śmiać.
Skąd taka straszna niekonsekwencja? Przecież równolegle do tego chcemy w opinii ludzkiej uchodzić za tych, którym się powiodło. Jesteśmy gotowi nawet kłamać, oszukiwać, byle być uznanym za mądrzejszego niż inni (i niż jestem), lepszego niż inni (i niż jestem), zaradniejszego niż inni (i niż jestem).
Może właśnie ta licytacja złego jest rekompensatą i usprawiedliwieniem tego, co nam się nie udało? Nie moja wina, że los się sprzysiągł przeciwko mnie. A może jesteśmy aż tak samotni, że chcemy kimś wstrząsnąć, by się tylko nami zainteresował? By przystanął dłużej i posłuchał?
A Jezus zmartwychwstał. Może się to wydawać nie na temat. Ale Jezus zmartwychwstał. Dla wierzącego w Boga wszystko stało się inne. Otwarło się niebo. To znaczy, że każdy ból kiedyś się skończy. To znaczy, że najważniejsze jest serce. To znaczy, że mam powód, by być szczęśliwym.
U początku życia duchowego jest zawsze wielka radość. Jeśli ktoś pamięta swój chrzest - zawsze opowie o radości. Jeśli ktoś przeżył szczerą spowiedź z całego życia - zawsze opowie o radości. Prawdziwe nawrócenie to wybuch radości. Smutek nie jest chrześcijański. Jezus zmartwychwstał. Przez chwilę wydawało się nam, że śmierć przekreśliła wszystko. Ale Jezus zmartwychwstał. Właściwie, jeśli tylko w to wierzymy, powinniśmy biegnąć ulicami miast i opowiadać wszystkim dokoła o naszym szczęściu. Ten, którego kochamy, zmartwychwstał! Ale przecież nie o to chodzi, żeby tak. Żeby biegnąć i wołać. Chodzi o to, żeby to szczęście ludziom dać. Zbyt nachalne rzucanie słów o Bogu odstrasza. Trzeba po misjonarsku: najpierw leczyć rany. Podać kubek wody. Uśmiechnąć się.
Kiedy chcemy, by i inni spotkali Boga, musimy zdobyć się na radość. Nie, nie ten sztuczny uśmiech na każdą okazję. I na pewno nie lekceważenie cudzego cierpienia. Nie bagatelizowanie cudzych krzywd i krzyża. Ani nawet swoich. Jezus też płakał. Prawdziwa radość jest dużo głębiej niż śmiech. Przychodzi, gdy wszystko w sobie ustawiamy w dobrej kolejności. Nie odchodzi nawet gdy płyną łzy. Ma moc uciszyć cierpienie, uleczyć rany. Jej źródłem jest Zmartwychwstanie.
Radości trzeba się nauczyć. Tak, ona może przyjść sama. Tak jak miłość może przyjść sama. Ale jeśli nie nauczymy się kochać, miłość przyjdzie i odejdzie, jak wszystkie uczucia. Jeśli nauczymy się kochać - pozostanie nawet wtedy, gdy drogi człowiek od nas odejdzie. Radości trzeba się nauczyć. Jeśli się jej nie nauczymy, przyjdzie i odejdzie, jak inne uczucia. Jeśli nauczymy się cieszyć - pozostanie nawet wtedy, gdy nie znajdziemy już siły na uśmiech.
Jezus zmartwychwstał. Jeśli w to wierzymy, nie może nam być wszystko jedno. Dziś wszystko zaczęło znów mieć sens.
C. Przemodlić
- Módlmy się o radość. O głęboką radość, która wypływa z wewnętrznego spokoju, uporządkowania, i sprawia, że inni chcieliby ją mieć. Módlmy się, żebyśmy mogli ją innym ofiarować.
- Prośmy Boga o pomoc, abyśmy umieli mniej narzekać, krócej narzekać, albo chociaż rzadziej, albo chociaż nie do każdego. Inaczej nie starczy nam czasu, by zauważyć, że świat jest nadal piękny.
- Abyśmy potrafili wysłuchać innych ludzi z uwagą, bez ciągłego porównywania ich problemów z własnymi, ich bólu z własnym. Byśmy umieli choć przez chwilę być cali dla innych.
Bogumiła Szewczyk
https://rozwazaniabogumily.wordpress.com
***
Człowiek pyta:
Dlaczego narody się buntują, czemu ludy knują daremne zamysły?
Ps 2:1
Mężowie, dokąd będziecie sercem ociężali? Czemu kochacie marność i szukacie kłamstwa?
Ps 4:3
***
Nauki Agura, Prz 30
1. Słowa Agura, syna Jake z Massa. Mowa tego człowieka do Itiela, do Itiela i Ukala.
2. Jestem najgłupszy z ludzi, nie mam ludzkiej zdolności,
3. nie nabyłem mądrości, wiedza Świętego mi obca.
4. Kto wstąpił do nieba i zstąpił? Kto zebrał wiatr w swoje garście? Kto wody owinął płaszczem? Kto krańce ziemi utworzył? Jakie jest jego imię? - A jakie syna? Wiadomo ci może?
5. Każde słowo Boga w ogniu wypróbowane, tarczą jest dla tych, co Doń się uciekają.
6. Do słów Jego nic nie dodawaj, by cię nie skarał: nie uznał za kłamcę.
7. Proszę Cię o dwie rzeczy, nie odmów mi - proszę - nim umrę:
8. Kłamstwo i fałsz oddalaj ode mnie, nie dawaj mi bogactwa ni nędzy, żyw mnie chlebem niezbędnym,
9. bym syty nie stał się niewiernym, nie rzekł: A któż jest Pan? lub z biedy nie począł kraść i imię mego Boga znieważać.
10. Nie oczerniaj sługi przed panem, by cię nie przeklął, byś nie poniósł kary.
11. Jest plemię, co ojcu złorzeczy i matce nie chce błogosławić.
12. Jest plemię w swych oczach niewinne, a nie jest obmyte z brudów.
13. Jest plemię o wzroku wyniosłym, powieki ma w górę wzniesione.
14. Jest plemię o zębach jak miecze, o zębach trzonowych jak noże, by wygryźć uciemiężonych z kraju, a spośród ludzi nędzarzy.
Zbiór bezimienny, Prz 30
15. Pijawka ma dwie córki: Przynieś! Przynieś! Trzy rzeczy są nigdy nie syte, cztery nie mówią: Dość:
16. Szeol, niepłodne łono, ziemia wody niesyta, ogień, co nie mówi: Dość.
17. Oko, co ojca wyśmiewa, gardzi posłuchem dla matki - niech kruki nad rzeką wydziobią lub niech je zjedzą orlęta!
18. Trzech rzeczy pojąć nie mogę, a czterech nie znam:
19. drogi orła po niebie, drogi węża po skale, drogi okrętu po morzu, drogi mężczyzny u młodej kobiety.
20. Tak postępuje cudzołożnica: zjadła, obtarła swe usta i rzekła: źle nie zrobiłam.
21. Pod trzema rzeczami drży ziemia i czterech znieść nie może:
22. pod niewolnikiem, gdy królem zostanie; pod głupcem, gdy je do syta;
23. pod pogardzaną, gdy żoną i panią zostanie; pod sługą - dziedziczką po pani.
24. Są na ziemi cztery istoty małe, lecz najrozumniejsze z mądrych:
25. lud mrówczy, chociaż bez siły, a w lecie nazbiera żywności;
26. góraliki, lud wprawdzie niemocny, ale w skale mieszkania zakłada;
27. szarańcza, która choć nie ma króla, cała wyrusza w porządku;
28. jaszczurka, co nie da się schwycić rękami, a mieszka w pałacach królewskich.
29. Trzy rzeczy krok mają wspaniały, a cztery chód mają wyniosły:
30. lew najdzielniejszy wśród zwierząt, przed niczym się nie cofa;
31. kogut, co dumnie chodzi wśród kur; koń bojowy lub kozioł, i król, z którym jest lud [jego].
32. Bezmyślnie uniosłeś się dumą? Po namyśle - rękę na usta!
33. Bo uciskanie mleka daje masło, uciskanie nosa wywoła krew, uciskanie gniewu - wywoła kłótnie.
***
IMIĘ
Jakie na przyszłym świecie będziesz nosić imię?
Imię Ojca, który cię do rodziny przymie.
Adam Mickiewicz