logo
Wtorek, 24 maja 2022 r.
imieniny:
Joanny, Zdenka, Zuzanny, Marii – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

skrzynka intencji
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm

"Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej" (J 15,10)

To nie znaczy, że Bóg grzeszników nie kocha, że swoją miłością obejmuje jedynie tych, którzy wypełniają przykazania. Bóg obejmuje swoją miłością cały świat. Świat jednak często tę miłość odrzuca. Lampa przed domem zatacza jasny krąg, ale niektórzy wolą stać z daleka, poza tym kręgiem światła, już w cieniu. Tam mniej widać co robię i wydaje się, że można zrobić więcej. Wbrew pozorom, niektórzy czują się bezpiecznie nie tam, gdzie jest jasno, ale właśnie w ciemności. To nie jest normalne. To oznacza, że mamy coś do ukrycia. Że robimy coś, czego się wstydzimy.

Krąg światła, które daje światu Boża miłość, jest wielki. Może objąć wszystkich. Bóg nie wyklucza nikogo. To my przez każdy grzech stajemy poza tym jasnym kręgiem. Stajemy poza Bożą miłością. W cieniu diabła. To jest tylko nasza decyzja. Decyzja, czy chcę trwać w Bożej miłości, czy może jest ona dla mnie zbyt niewygodna.

W cieniu mniej widać. Ale nie tylko o to chodzi, żeby inni mniej widzieli. Mniej moich upadków, mniej kompromitacji. Nie tylko o to chodzi, żeby inni myśleli, że jestem lepsza. Kryjemy się w cieniu także przed sobą. Rzadko się zdarza, a może nawet nigdy się nie zdarza, że chcemy być złymi ludźmi i jesteśmy dumni ze swojego zła. W głębi serca zazwyczaj widzimy wartość dobra i chcemy być dobrzy. Źli stajemy się, bo wydaje nam się, że była taka potrzeba chwili. Była taka właśnie sytuacja, że musiałam. Nie dało się inaczej. Bardzo mocno w to wierzymy. A może inaczej. Bardzo mocno chcemy w to wierzyć. W cieniu mniej widzimy nie tylko innych, ale także samych siebie. W cieniu nie widać w lustrze, gdy czerwienimy się ze wstydu. W cieniu łatwiej siebie oszukać. Wytłumaczyć sobie, że to nie ja jestem zła. To świat jest zły.

W cieniu mniej widać. W cień uciekamy także przed Bogiem. Nie chodzi jednak o wiarę w to, ze Bóg tam nie widzi. Chodzi o to, ze w cieniu nie musimy o tym myśleć. To nie chodzi o to, żeby Bóg nas nie widział, bo tak się nie da. Chodzi o to, że to my nie chcemy wtedy widzieć Boga. Ukrywamy się, żeby nie patrzeć Bogu w oczy. I żeby On na nas wtedy nie patrzył. Żeby nie spotkać się z Jego spojrzeniem.

Bóg wszystko wybaczy, jeśli tego chcemy. Ale potrzebne jest nasze nawrócenie. Trzeba wejść w krąg świecącej lampy. Trzeba wejść w krąg Bożej miłości. Każdemu z nas zdarza się grzech, niezachowanie Bożych przykazań. Wyjście poza miłość Boga. Wejście w krąg światła oznacza, że jestem zdecydowana na zmianę. Chcę zobaczyć prawdę i według tej Prawdy żyć. Nie chcę już złych tajemnic, złych planów, złych pragnień. Pozwalam Bogu, by na mnie popatrzył.

Spojrzenie Boga nas nie upokarza. Spojrzenie Boga nas dźwiga. Daje moc. Nie bójmy się jasności, którą daje Bóg. Wejdźmy w krąg Jego miłości. "Trwajcie w miłości mojej!".

Bogumiła Szewczyk
https://rozwazaniabogumily.wordpress.com
 
***
 
Bóg pyta:

Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią?
I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią?

Mt 5, 46-47

 

***

 

Sny, Syr 34

1. Mąż głupi miewa czcze i zwodnicze nadzieje, a marzenia senne uskrzydlają bezrozumnych.
2. Podobny do chwytającego cień i goniącego wiatr jest ten, kto się opiera na marzeniach sennych.
3. Marzenia senne podobne są do obrazów w zwierciadle, naprzeciw oblicza - odbicie oblicza.
4. Co można oczyścić rzeczą nieczystą? Z kłamstwa jakaż może wyjść prawda?
5. Wróżbiarstwo, przepowiednie z lotu ptaków i marzenia senne są bez wartości, jak urojenia, które tworzy serce rodzącej.
6. Poza wypadkiem, gdy Najwyższy przysyła je jako nawiedzenie, nie przykładaj do nich serca!
7. Marzenia senne bardzo wielu w błąd wprowadziły, którzy zawierzywszy im upadli.
8. Prawo wypełni się bez kłamstwa, a mądrość jest wypełnieniem tego, co mówią usta godne zaufania.

Podróże, Syr 34

9. Mąż, który podróżował, zna wiele rzeczy i mądrze przemawiać będzie, kto ma wielkie doświadczenie.
10. Kto nie ma doświadczenia, wie mało, a ten, kto podróżował, wzbogacił swą roztropność.
11. Wiele widziałem w moich podróżach i więcej wiem, niż wypowiedzieć potrafię.
12. Często byłem w niebezpieczeństwie śmierci i dzięki temu [doświadczeniu] zostałem ocalony.
13. Duch bojących się Pana żyć będzie, albowiem ich nadzieja jest w Tym, który ich zbawia.
14. Ten, kto boi się Pana, niczego lękać się nie będzie ani obawiać, albowiem On sam jest jego nadzieją.
15. Szczęśliwa dusza tego, który się boi Pana. Kogóż się on trzyma i któż jest jego podporą?
16. Oczy Pana są nad tymi, którzy Go miłują - tarcza potężna i podpora silna, ochrona przed gorącym wichrem i osłona przed żarem południa, zabezpieczenie przed potknięciem się i pomoc w upadku.
17. Podnosi On duszę i oświeca oczy, daje zdrowie, życie i błogosławieństwo.

Ofiary, Syr 34

18. Kto przynosi na ofiarę rzecz niesprawiedliwie nabytą, ofiaruje szyderstwo: dary bezbożnych nie są bowiem przyjemne Panu.
19. Nie ma upodobania Najwyższy w ofiarach ludzi bezbożnych, a grzechy przebacza nie przez wzgląd na mnóstwo ofiar.
20. Jakby na ofiarę zabijał syna w obecności jego ojca, tak czyni ten, co składa w ofierze [rzecz wziętą] z własności ubogich.
21. Nędzny chleb jest życiem biednych, a kto go zabiera, jest zabójcą.
22. Zabija bliźniego, kto mu zabiera środki do życia, i krew wylewa, kto pozbawia zapłaty robotnika.
23. Jeśli jeden buduje, a drugi rozwala, jakiż pożytek im zostaje, poza trudem?
24. Jeden się modli, a drugi przeklina: czyjego wołania Pan wysłucha?
25. Ten, kto się umył po dotknięciu trupa i znów się go dotknął, z jakiż pożytek odniósł ze swego obmycia?

26. Taki jest człowiek, który pości za swoje grzechy, a wraca i czyni znów to samo. Któż wysłucha jego modlitwy i jakiż pożytek z jego uniżenia? 

Patron Dnia



Najświętsza Maryja Panna Wspomożycielka Wiernych

Dzisiejsze święto ustanowił papież Pius VII w roku 1815 dla Rzymu i państwa kościelnego na podziękowanie za opiekę Matki Bożej nad Kościołem. W roku 1959 na prośbę biskupów polskich święto zostało wprowadzone w Polsce.

jutro: św. Grzegorza VII

wczoraj
dziś
jutro