logo
Piątek, 01 lipca 2022 r.
imieniny:
Ottona, Bogusza, Haliny, Mariana, Teodoryka – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

skrzynka intencji
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm

Z niedzielnej Ewangelii...
Zesłanie Ducha Świętego, rok C

"...On was wszystkiego nauczy
i przypomni wam wszystko
co Ja wam powiedziałem...” (J 14,26)

Jezus umierał na krzyżu. To konkret. Bóg Ojciec stworzył świat. Ale Duch Święty jest ci obcy. Nie bardzo umiesz z Nim gadać. Właściwie w ogóle nie umiesz. Brakuje konkretnych modlitw, brakuje sensownych słów, wszystko jakieś nijakie.

"...On was wszystkiego nauczy
i przypomni wam wszystko...”

Jezus umierał na krzyżu. To konkret. Bóg Ojciec stworzył świat. Ale Duch Święty jest ci obcy. Nie to, że nic o Nim nie wiesz. Raczej nie czujesz tego. Nie widzisz Go w swoim życiu. Bierzmowania nawet dobrze nie pamiętasz.

"...On was wszystkiego nauczy
i przypomni wam wszystko...”

Jezus umierał na krzyżu. To konkret. Bóg Ojciec stworzył świat. Ale Duch Święty jest ci obcy. W niczym nie pomaga. To Jezus jest centrum modlitwy, o Nim czytasz Ewangelie, Jego prosisz, o Nim rozmyślasz. Zupełnie ci wystarczy.

"...On was wszystkiego nauczy
i przypomni wam wszystko...”

Jezus umierał na krzyżu. To konkret. Bóg Ojciec stworzył świat. A Duch Święty jest ci obcy. Ale nawet jeśli tak czujesz. To Duch Święty sprawia, że umiesz rozważać życie Jezusa. To Duch Święty sprawia, że się modlisz, że rozumiesz Ewangelię, że odróżniasz dobro od zła, że duchowy świat jest dla ciebie tak ważny. To przecież Jezus posłał swego Ducha. Żebyśmy zrozumieli co On mówił i czego od nas oczekuje. To właśnie dzięki Niemu żyjesz nie tylko na zewnątrz, ale przede wszystkim wewnątrz siebie, w swojej głębi.

"Ja zaś będę prosił Ojca,
a innego Parakleta da wam,
aby z wami był na zawsze"

Bogumiła Szewczyk
bog-szew@wp.pl
 
***
 
Człowiek pyta:

Dlaczego w przypowieściach mówisz do nich?
Mt 13,10

***

KSIĘGA I, Zachęty pomocne do życia duchowego
Rozdział II, O POKORZE W OCENIE SAMEGO SIEBIE

 
1. Każdy człowiek z natury pragnie wiedzy, lecz cóż warta wiedza bez bojaźni Boga? Syr 19,20. Niewątpliwie lepszy jest skromny wieśniak służący Bogu niż dumny filozof, który o sobie nie myśląc bada ruchy ciał niebieskich. Ten, kto zna dobrze samego siebie, dostrzega własną brzydotę i nie lubuje się w ludzkich pochwałach. Gdybym wiedział wszystko, co można wiedzieć na świecie, a nie trwał w miłości, cóż by mi to pomogło w oczach Boga, który sądzić mnie będzie z tego, co czyniłem? 1 Kor 13,2.

2. Ucisz w sobie nadmierną żądzę wiedzy, bo płynie z niej wielki niepokój i wielkie złudzenie. Uczeni pragną, aby ich widziano i chwalono, jacy to są mądrzy. Jest wiele rzeczy, których znajomość niewiele albo wcale nie przynosi duszy pożytku. 

Jakże niemądry jest ten, kto zabiega o wszystko, tylko nie o to, co służy jego zbawieniu. Nadmiar słów nie nasyca duszy, ale dobre życie uspokaja umysł, a czyste sumienie przybliża do przyjaźni Boga 1 Tym 3,9.

3. O ile więcej i lepiej umiesz, o tyle surowiej będziesz sądzony, jeżeli życie twoje w tym samym stopniu nie będzie świętsze. Nie nadymaj się z powodu sztuki czy wiedzy, lecz raczej lękaj się otrzymanej umiejętności. Jeśli zdaje ci się, że wiele umiesz i wiele rozumiesz, wiedz, że jest wiele więcej rzeczy, których nie wiesz Rz 11,20; 12,16. 

Nie przeceniaj swej wiedzy, przyznawaj się raczej do niewiedzy. Czemu miałbyś się wynosić nad innych, gdy tylu jest od ciebie uczeńszych i bardziej doświadczonych? Jeśli chcesz z pożytkiem się uczyć i wiedzieć coś naprawdę, znajdź radość w tym, że ludzie nie wiedzą o tobie i mają cię za nic.

4. Oto największa i najlepsza szkoła: poznać naprawdę samego siebie i odwrócić się od siebie. O sobie samym niewiele mniemać, a o innych zawsze jak najlepiej - to mądrość, to jest doskonałość. 

Nawet gdybyś widział, że ktoś jawnie grzeszy albo dopuszcza się zbrodni, nie powinieneś uważać się za lepszego, bo nie wiesz, jak długo wytrwasz w dobrym. Wszyscy jesteśmy ułomni, lecz ty nie sądź, że ktoś mógłby być bardziej ułomny od ciebie.

 

Tomasz a Kempis, O naśladowaniu Chrystusa

Patroni Dnia



św. Otton
biskup

Św. Otton urodził się około roku 1060. W młodym wieku był kapelanem na dworze księcia Władysława Hermana. Po powrocie do Niemiec został kanclerzem cesarza Henryka IV, a później biskupem Bambergi. W roku 1124 na prośbę Bolesława Krzywoustego przybył na Pomorze i doprowadził do przyjęcia chrześcijaństwa przez Pomorzan. Umarł 30 czerwca 1139 roku w Bamberdze.
 

również 1 lipca:

św. Teodoryk
opat

Urodzony w drugiej połowie V wieku we Francji, pochodził z przestępczego środowiska. Jego ojciec Marquart zajmował się rozbojem i kradzieżą na drogach, matka też nie była wzorem cnót. Kiedy św. Teodoryk dorósł, został diakonem. Ożenił się co prawda, ale przekonał swoja żonę, aby zrzekła się praw małżeńskich. Św. Remigiusz wyświęcił go na księdza i polecił mu wznieść klasztor na Mont d`Or w pobliżu Reims. Następnie mianował go opatem. Pobożność i gorliwość zakonnika, a także głoszone przezeń nauki spowodowały wiele nawróceń. Wśród nawróconych znalazł się jego własny ojciec, który porzucił swoje nikczemne zajęcie i wstąpił do klasztoru syna, gdzie przebywał aż do śmierci. Za przyczyną św. Teodoryka także pewien dom publiczny został cudownie przekształcony w klasztor żeński. Św. Teodorykowi przypisywano uzdrowienie króla Austrazji, Teodoryka I, który został porażony chorobą oczu, która groziła niechybną śmiercią, jeśli nie zostanie usunięte oko. Zmarł 1 lipca 533roku.


jutro: św. Bernardyna

wczoraj
dziś
jutro