logo
Piątek, 01 lipca 2022 r.
imieniny:
Ottona, Bogusza, Haliny, Mariana, Teodoryka – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

skrzynka intencji
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm

Nie bądźcie jak obłudnicy
 
Szczerość jest podstawą bardzo wielu rzeczy. Nie zbudujemy szczęśliwego związku, jeśli nie będziemy szczerzy wobec siebie nawzajem. Nie będziemy mieć przyjaciół jeśli będziemy oszukiwać ludzi. Nie załatwimy wielu spraw, gdy będziemy kłamać – bo nikt nie będzie się chciał z nami na nic umawiać. Nawet zdrowie możemy stracić, jeśli nie będziemy szczerze opowiadać lekarzowi o swoich dolegliwościach.

Jednocześnie szczerość jest obecnie dość deficytowym towarem – wszędobylskie reklamy, które obiecują wiele, a większość tych obietnic jest bez pokrycia, upiększona rzeczywistość w mediach społecznościowych, powszechne przyzwolenie na kłamstwo czy oszukiwanie…

A jednak bez szczerości daleko nie zajedziemy. W szczególności – bez niej nie będziemy zbawieni.

Czy Panu Bogu potrzebna jest nasza szczerość? I tak, i nie. Nie – bo przecież On wie wszystko, On widzi w ukryciu i doskonale wie, kiedy mówimy prawdę, a kiedy kłamiemy, wie, jak naprawdę wygląda nasza sytuacja i wie co próbujemy przed Nim ukryć. A jednocześnie tak – bo tylko człowiek, który jest szczery przed samym sobą może usłyszeć głos sumienia. Głos, który tak naprawdę jest głosem Boga.

Jeśli będziemy oszukiwać samych siebie (bo Pana Boga nie oszukamy), jeśli będziemy wmawiać sobie różne rzeczy i udawać – to zagłuszymy własne sumienie, zagłuszymy głos Boga i w rezultacie możemy się bardzo zdziwić na Sądzie Ostatecznym.

Dlatego wszystkie dobre uczynki, modlitwy czy posty powinniśmy wykonywać w ukryciu,. Tak, aby nikt tego nie widział i nikt nie mógł nas za to pochwalić. Bo tylko wtedy będziemy mogli mieć pewność, że robimy to bo tak chcemy, bo czujemy, że to dobre, bo czujemy, że ze względu na Pana Boga – powinniśmy. A nie dlatego, że ktoś nas za to pochwali, zyskamy dobrą opinię – także we własnych oczach i że będziemy udawać bardziej świętych niż jesteśmy.

Agnieszka Ruzikowska
 
***
 
Człowiek pyta:

Skąd tu na pustkowiu weźmiemy tyle chleba żeby nakarmić takie mnóstwo?
Mt 15,33

***

KSIĘGA I, Zachęty pomocne do życia duchowego
Rozdział XI. JAK OSIĄGNĄĆ SPOKÓJ DUCHA I DĄŻYĆ DO DOSKONAŁOŚCI
 
1. Moglibyśmy cieszyć się pełnym pokojem, gdybyśmy nie zajmowali się ciągle tym, co do nas nie należy, co kto powiedział lub zrobił. Jak może trwać w pokoju ktoś, kto nieustannie miesza się do cudzych spraw? Kto na zewnątrz szuka rozrywki? Kto niewiele i rzadko skupia się w sobie? Błogosławieni prości, albowiem oni osiągną pokój Prz 28,20.

2. Dlaczego niektórzy święci byli tak doskonali i tak skupieni? Bo starali się tak siebie umartwić, by zdławić w sobie wszystkie ziemskie pragnienia i dzięki temu mogli całym żarem serca przylgnąć do Boga i uzyskać prawdziwą wolność ducha.

My zaś ciągle jeszcze zajmujemy się własnymi uczuciami i nazbyt troszczymy się o to, co przemija. Rzadko udaje nam się pokonać choć jedną naszą wadę i nie ma w nas żarliwości codziennego doskonalenia się, jesteśmy chłodni albo letni.

3. Gdybyśmy całkowicie umarli dla siebie samych, a mniej byli wewnętrznie uwikłani, moglibyśmy pojmować nawet rzeczy Boże i w zachwycie doświadczać już tchnienia niebios. Jedyną i największą naszą przeszkodą jest to, że nie jesteśmy wolni od uczuć i pożądań i nie próbujemy nawet wstąpić na drogę doskonałości świętych. Wystarczy najmniejsza przeszkoda, a od razu załamujemy się i szukamy wytchnienia u ludzi Mt 16,23; Mk 8,33.

4. Jeśli tylko jak dzielni rycerze spróbujemy trwać w boju, to na pewno ujrzymy, jak z góry Pan śpieszy nam z pomocą. On jeden bowiem potrafi wesprzeć walczących i tych, którzy ufają Jego łasce, bo On sam wyzywa nas do boju, aby dać nam szansę zwycięstwa 2 Krn 20,17. Jeśli religia polegać będzie dla nas tylko na zewnętrznym przestrzeganiu przepisów, wkrótce wyczerpie się pobożność. Lecz my przyłóżmy siekierę do pnia, aby oczyścić się ze zbędnych pragnień i zdobyć spokój ducha Mt 3,10.

5. Przypuśćmy, że co roku wykorzenimy z duszy jedną wadę. Niedługo osiągniemy doskonałość. Lecz z nami dzieje się czasem odwrotnie. Lepsi i czystsi bywamy na początku naszego nawrócenia niż po latach powołania.

Nasza żarliwość i nasz rozwój powinny codziennie wzrastać, a dzisiaj zdaje się niekiedy, że to już wiele, jeśli kto potrafi zachować choć cząstkę swojej pierwszej gorliwości. Jeśli na początku zdołamy się trochę przełamać, to z czasem wszystko będzie nam przychodzić lekko i radośnie.

6. Trudno jest pozbyć się złych nawyków, a jeszcze trudniej postępować wbrew własnej woli. Ale jeżeli nie zwyciężysz w rzeczach drobnych i łatwych, jakże poradzisz sobie z trudniejszymi? Już na początku staraj się opanować swoje skłonności i pozbyć się złych nawyków, bo inaczej powoli zabrniesz w prawdziwe trudności.

Jeżeli to zrozumiesz, o, jaki spokój cię ogarnie, jaką radość sprawisz innym, ile przybędzie ci żarliwości w nieustannym duchowym doskonaleniu się.

Tomasz a Kempis, 'O naśladowaniu Chrystusa'

 

Patroni Dnia



św. Otton
biskup

Św. Otton urodził się około roku 1060. W młodym wieku był kapelanem na dworze księcia Władysława Hermana. Po powrocie do Niemiec został kanclerzem cesarza Henryka IV, a później biskupem Bambergi. W roku 1124 na prośbę Bolesława Krzywoustego przybył na Pomorze i doprowadził do przyjęcia chrześcijaństwa przez Pomorzan. Umarł 30 czerwca 1139 roku w Bamberdze.
 

również 1 lipca:

św. Teodoryk
opat

Urodzony w drugiej połowie V wieku we Francji, pochodził z przestępczego środowiska. Jego ojciec Marquart zajmował się rozbojem i kradzieżą na drogach, matka też nie była wzorem cnót. Kiedy św. Teodoryk dorósł, został diakonem. Ożenił się co prawda, ale przekonał swoja żonę, aby zrzekła się praw małżeńskich. Św. Remigiusz wyświęcił go na księdza i polecił mu wznieść klasztor na Mont d`Or w pobliżu Reims. Następnie mianował go opatem. Pobożność i gorliwość zakonnika, a także głoszone przezeń nauki spowodowały wiele nawróceń. Wśród nawróconych znalazł się jego własny ojciec, który porzucił swoje nikczemne zajęcie i wstąpił do klasztoru syna, gdzie przebywał aż do śmierci. Za przyczyną św. Teodoryka także pewien dom publiczny został cudownie przekształcony w klasztor żeński. Św. Teodorykowi przypisywano uzdrowienie króla Austrazji, Teodoryka I, który został porażony chorobą oczu, która groziła niechybną śmiercią, jeśli nie zostanie usunięte oko. Zmarł 1 lipca 533roku.


jutro: św. Bernardyna

wczoraj
dziś
jutro