logo
Piątek, 01 lipca 2022 r.
imieniny:
Ottona, Bogusza, Haliny, Mariana, Teodoryka – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

skrzynka intencji
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm

"A wszyscy, którzy o tym słyszeli, brali to sobie do serca i pytali: «Kimże będzie to dziecię?»" (Łk 1,66)

 

To prawda, że narodzinom Jana Chrzciciela towarzyszyły wielkie znaki. I jego poczęciu, i jego narodzinom. Ale co w tym dziwnego, skoro sam Jezus powiedział o nim, że "między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela". Jednak pytanie to zadają sobie wszyscy rodzice, kiedy ma się narodzić ich dziecko, kiedy dziecko przychodzi na świat: kimże będzie to dziecię?

 

Nadzieja rodziców. Lekarz? Prawnik? Ksiądz? Artysta? Kimże będzie to dziecię? Nie wiadomo. Czasem przychodzi rozczarowanie, bo dziecko idzie w zupełnie inną stronę, niż pragną tego rodzice. Ujawnione rozczarowanie może przynieść dziecku wielki ból i wrażenie odrzucenia. Tymczasem dziecko nie rodzi się, żeby wypełnić marzenia rodziców. Dziecko ma iść swoją własną drogą. Dziecko ma żyć swoim własnym życiem. I na tej swojej własnej drodze jest kimś jedynym i niepowtarzalnym. Takim właśnie ma być. Takim właśnie jest. Nie kopią, choćby największego człowieka, ale sobą. Niepowtarzalność to bardzo ważna cecha, którą trzeba pielęgnować i rozwijać. Której nie wolno się wstydzić, bo jest darem dla wszystkich, którzy idą obok.

 

Niepowtarzalność Jana Chrzciciela przewyższała oczywiście wszelkie inności. Jego zadanie było wyjątkowe. Miał w ludzkich sercach przygotować drogę samemu Mesjaszowi. Do tej misji przygotowywał się długo w samotności, przez post i modlitwę. Ale dziś widzimy go jako małe dziecię. Narodzonemu dziecku nadano imię Jan, bo tak chciał Bóg. Niejako potwierdzeniem tego był cud odzyskania mowy przez jego ojca. Pamiętamy utratę głosu Zachariasza, gdy nie uwierzył przepowiedni narodzenia syna. Dziś Zachariasz uwierzył, że Bóg zawsze dotrzymuje obietnic.

 

Mamy bardzo wielu świętych, których Kościół daje nam do naśladowania. Zauważmy, że każdy z nich jest inny. Żyjący w innej epoce, w innych warunkach, ma inne zdolności, inne problemy. Dzisiejsze czasy są inne. Więcej, dla każdego z nas własna droga jest inna. Nie jesteśmy w stanie naśladować wszystkich świętych. Nie jesteśmy w stanie naśladować wiernie nawet jednego świętego. I dobrze. Nie mamy być kopią żadnego z nich. Mamy być sobą. Mamy być niepowtarzalni. Tak naprawdę, mamy naśladować jedynie Jezusa. Święci wskazują nam jak różne mogą być ludzkie drogi do Boga. I niezależnie od epoki, od sytuacji, od warunków zewnętrznych, każdy z nas może być święty. Z każdego świętego możemy wziąć jakąś cechę, jakąś zdolność, coś, co nas do Boga przybliży. Ale nie mamy być ich kopią. Mamy to przerobić na swojej własnej drodze, w swoim własnym, jedynym i niepowtarzalnym życiu.

 

Kimże będzie to dziecię? To pytanie można sobie samemu stawiać co parę lat, a może co roku w dniu urodzin czy w rocznicę chrztu. Jeszcze nie jestem gotowym człowiekiem. Cały czas się nim staję. Kim będę na samym końcu? Kim będę w dniu mojej śmierci?


Jestem dzieckiem Boga. Kimże będzie to dziecię?

 

Bogumiła Szewczyk
bog-szew@wp.pl

 

***

 

Człowiek pyta:

Kto właściwie jest największy w królestwie niebieskim?
Mt 18,1

 

***

 

KSIĘGA I, Zachęty pomocne do życia duchowego
Rozdział XX, O UMIŁOWANIU SAMOTNOŚCI I MILCZENIA

1. Znajdź sobie czas na odosobnienie i rozmyślaj często o dobrodziejstwach Boga. Zostaw ciekawostki. Wybieraj takie lektury, które raczej pobudzają myśl, niż zaspokajają ciekawość. Jeżeli oderwiesz się od niepotrzebnego gadania i próżnej bieganiny, a także nie będziesz słuchać nowinek i zgiełku, znajdziesz dość czasu na pogrążenie się w rozmyślaniu. Najwięksi święci, kiedy tylko mogli, unikali ludzkich zgromadzeń i woleli służyć Bogu w ukryciu.

2. Powiedział ktoś: Ilekroć wychodziłem do ludzi, wracałem mniejszym człowiekiem. Często odczuwamy coś podobnego, gdy oddajemy się nieskończonym rozmowom. Łatwiej jest w ogóle milczeć niż nie przesadzać w mowie. Łatwiej pozostać u siebie niż strzec siebie skutecznie poza domem.

Kto więc skłania się do głębi i sięga po sprawy ducha, powinien razem z Jezusem odchodzić od tłumu J 5,13; Łk 5,15-16. Tylko ten bez szkody staje przed tłumem, kto umie pozostawać w ukryciu. Tylko ten bez szkody rozmawia, kto umie milczeć. Tylko ten może bez szkody rządzić, kto umie być poddany. Tylko ten może bez szkody rozkazywać, kto nauczył się być posłuszny.

3. Tylko ten bez szkody się raduje, kto ma w sobie pewność czystego sumienia 2 Kor 1,12. A przecież nawet u świętych pewność ta zawsze była pełna bojaźni Bożej. Ale jaśniejąc dobrocią i łaską, święci nie byli przez to mniej pokorni i czujni. Zadufanie złych płynie z pychy i zarozumialstwa i w końcu obraca się w zakłamanie. Nigdy nie pozwalaj sobie na zbytnią pewność w życiu, chociaż uważano by cię za najlepszego mnicha lub najpobożniejszego pustelnika.

4. Często ci, którzy cieszyli się większym poważaniem ludzi, ciężej byli doświadczani z powodu zbytniego zadufania. Dlatego lepiej jest nawet dla niektórych ludzi, aby nie byli zupełnie wolni od pokus, lecz aby mieli okazję do walki i nie wpadali w zbytnią pewność siebie, iżby, broń Boże, nie poniosła ich pycha, a także aby nie zaczęli się zwracać ku zewnętrznym rozrywkom.

O, jakże czyste sumienie miałby ten, kto nie szukałby nigdy przelotnych radości, kto nigdy nie dałby się wciągnąć zupełnie w sprawy świata! O, jak wielki pokój i spoczynek ducha osiągnąłby ktoś, kto odciąłby się od wszelkiego próżnego niepokoju, a myślał tylko o sprawach Bożych i o zbawieniu, a całą nadzieję umieścił w Bogu!

5. Nie jest godny duchowej radości, kto nie ćwiczy się gorliwie w świętym żalu. Jeżeli pragniesz wzbudzić w sercu skruchę, wejdź do swojej izby, odsuń od siebie zgiełk świata, jak napisano: Na łożach waszych żałujcie Ps 4,5. W izdebce swej odnajdziesz to, czego na zewnątrz tak często szukasz na próżno Iz 26,20.

Izba, gdy się w niej często przebywa, staje się przytulna, lecz kiedy się z niej ucieka, zieje nudą. Jeśli od początku twego powołania dobrze ją zamieszkasz i będziesz w niej często przebywać, stanie ci się potem ukochaną przyjaciółką i najmilszym schronieniem.

6. W ciszy i spokoju rozkwita dusza oddana Bogu i uczy się tajemnic Pisma. Tu znajduje strumienie łez, którymi w nocy omywa się i oczyszcza, aby oddalając się od zgiełku świata, przybliżyć się do Stwórcy Ps 6,7.

Kto odrywa się od znajomych i przyjaciół, do tego zbliży się wkrótce Bóg ze swymi aniołami. Lepiej jest ukryć się i schronić w sobie, niż zaniedbując duszę, czynić cuda. Chwali się to zakonnikowi, gdy rzadko wychodzi, unika ludzkich oczu i sam nie pragnie widywać nikogo.

7. Po cóż chcesz oglądać, czego nie możesz żądać? Przemija świat razem z jego pożądaniami 1 J 2,27. Fizyczny niepokój ciągnie cię do włóczęgi, lecz minie godzina i cóż przynosisz z powrotem oprócz ciężaru sumienia i rozproszenia myśli?

Często wyjście wesołe, a powrót żałosny, wesoła wieczorynka, a smutny poranek. Tak każda radość zewnętrzna miła z początku, lecz w końcu kąsa i niszczy Prz 23,31-32. Cóż możesz zobaczyć gdzie indziej, czego tu nie ma? Oto niebo i ziemia, i wszystkie żywioły, bo z nich uczynione jest wszystko.

8. Cóż mógłbyś ujrzeć takiego, co trwałoby dłużej pod słońcem? Myślisz, że mógłbyś się nasycić, lecz to ci się nie uda Koh 2,11. Gdybyś nawet wszystko ujrzał nagle przed sobą - czyż byłoby to coś więcej niż złuda? Podnieś oczy do Boga na niebie i módl się za swoje grzechy i zaniedbania Iz 40,26; Ps 123(122),1. 

Marność zostaw marności, ty zaś zwracaj się ku temu, do czego Bóg cię przeznaczył Syr 28,4. Zamknij drzwi za sobą i przywołuj do siebie Jezusa, twojego Umiłowanego. Zostań z Nim razem w izbie, a nie znajdziesz gdzie indziej takiego pokoju Iz 26,20; Mt 6,6.

Gdybyś nie wychodził i nie słuchał żadnego zgiełku, łatwiej byłoby ci wytrwać w prawdziwym pokoju. Lecz jeśli lubisz niekiedy nowin posłuchać, trudno, musisz znosić niepokój serca.
 

Tomasz a Kempis, 'O naśladowaniu Chrystusa'

Patroni Dnia



św. Otton
biskup

Św. Otton urodził się około roku 1060. W młodym wieku był kapelanem na dworze księcia Władysława Hermana. Po powrocie do Niemiec został kanclerzem cesarza Henryka IV, a później biskupem Bambergi. W roku 1124 na prośbę Bolesława Krzywoustego przybył na Pomorze i doprowadził do przyjęcia chrześcijaństwa przez Pomorzan. Umarł 30 czerwca 1139 roku w Bamberdze.
 

również 1 lipca:

św. Teodoryk
opat

Urodzony w drugiej połowie V wieku we Francji, pochodził z przestępczego środowiska. Jego ojciec Marquart zajmował się rozbojem i kradzieżą na drogach, matka też nie była wzorem cnót. Kiedy św. Teodoryk dorósł, został diakonem. Ożenił się co prawda, ale przekonał swoja żonę, aby zrzekła się praw małżeńskich. Św. Remigiusz wyświęcił go na księdza i polecił mu wznieść klasztor na Mont d`Or w pobliżu Reims. Następnie mianował go opatem. Pobożność i gorliwość zakonnika, a także głoszone przezeń nauki spowodowały wiele nawróceń. Wśród nawróconych znalazł się jego własny ojciec, który porzucił swoje nikczemne zajęcie i wstąpił do klasztoru syna, gdzie przebywał aż do śmierci. Za przyczyną św. Teodoryka także pewien dom publiczny został cudownie przekształcony w klasztor żeński. Św. Teodorykowi przypisywano uzdrowienie króla Austrazji, Teodoryka I, który został porażony chorobą oczu, która groziła niechybną śmiercią, jeśli nie zostanie usunięte oko. Zmarł 1 lipca 533roku.


jutro: św. Bernardyna

wczoraj
dziś
jutro