logo
Piątek, 01 lipca 2022 r.
imieniny:
Ottona, Bogusza, Haliny, Mariana, Teodoryka – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

skrzynka intencji
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm

"Ja jestem dobrym Pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają" (J 10, 14)

 

Jezus jest dobrym pasterzem. W dzisiejszym ewangelicznym czytaniu pasterz szuka zagubionej owcy, tak długo, dopóki jej nie znajdzie. "A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: "Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła" (Łk 15, 5-6).

 

Pasterz zna swoje owce po imieniu i za nie oddaje swoje życie. Dlaczego? Bo pasterz kocha swoje owce, jak o tym bardzo przekonywująco pisze autor Listu do Rzymian: "Bóg zaś okazuje nam swoją miłość właśnie przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami" (Rz 5, 8).

 

Dobry pasterz pragnie zbawić wszystkie swoje owce. Dlatego też, Pan Bóg, pomny na swe miłosierdzie udzielał swoim wiernym niezwykłych i nadzwyczajnych środków pomocy ułatwiających osiągnięcie wiecznego zbawienia. Najbardziej znane i uznane przez Kościół to Nabożeństwo do Najświętszego Serca Pana Jezusa i Niepokalanego Serca Maryi.

 

Przez francuską zakonnicę, św. Małgorzatę Alacoque, Jezus obiecał mówiąc: "Obiecuję ci w nadmiarze miłosierdzia mego Serca, że tym wszystkim, którzy przez dziewięć z rzędu pierwszych piątków miesiąca przystąpią do Komunii Świętej, wszechmocna miłość tego Serca da ostateczną łaskę pokuty tak, że nie umrą w stanie niełaski, ani potrzebnych im sakramentów świętych. Serce moje będzie dla nich bezpieczną ucieczką w godzinę ich śmierci".

 

W Objawieniach fatimskich natomiast Matka Boża objawia, że Bóg pragnie nam udzielić swojej nadzwyczajnej pomocy posługując się Jej pośrednictwem.

 

„Przekaż wszystkim, że w godzinę śmierci obiecuję przyjść z wszystkimi łaskami potrzebnymi do zbawienia tym, którzy w pierwsze soboty pięciu po sobie następujących miesięcy:

 

• wyspowiadają się,

• przyjmą Komunię Świętą,

• odmówią cząstkę Różańca

• i będą mi towarzyszyć przez kwadrans, rozważając tajemnice różańcowe na intencję zadośćuczynienia”. Rozważając tajemnice różańcowe, medytujemy wtedy nad tajemnicami naszego zbawienia.

 

Jak wierzymy: modlitwy, dobre uczynki, posty, umartwienia i praktykowanie cnót są zwyczajną drogą do nieba. Ale to może się okazać dla wielu za trudne. A Bóg pragnie przecież zbawić wszystkich ludzi; stąd też nabożeństwa pierwszych piątków i sobót miesiąca są, jak można powiedzieć, nadzwyczajną drogą do nieba. Ci wszyscy, którzy godnie i ważnie odprawili oba albo jedno z tych nabożeństw wyprosili sobie u Boga dar zbawienia, albo inaczej dar wytrwania, zgodnie z tym, co powiedział Jezus: "Kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony" (Mt 24, 13).

 

diakon Franciszek
diakonfranciszek@gmail.com

 

***

 

Bóg pyta:

Jak wam się zdaje? Jeśli kto posiada sto owiec i zabłąka się jedna z nich: czy nie zostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu na górach i nie pójdzie szukać tej, która się zabłąkała?
Mt 18:12

 

***
 

KSIĘGA I, Zachęty pomocne do życia duchowego
Rozdział XXI, O ŻALU SERDECZNYM



1. Jeżeli chcesz się doskonalić, trwaj w bojaźni Bożej i nie pragnij zbytniej swobody, lecz trzymaj zmysły w ryzach Prz 23,17 i nie oddawaj się pustej wesołości. Wzbudź w sobie żal serdeczny, a znajdziesz prawdziwą pobożność.

Żal otwiera nas ku dobremu, co tracimy zwykle przez zobojętnienie. To dziwne, że człowiek może się tutaj tak świetnie weselić, skoro już zna i rozumie swoje wygnanie i wszystkie niebezpieczeństwa grożące duszy.

2. Przez lekkomyślność i pobłażliwość dla zła, które w nas tkwi, nie potrafimy odczuwać bólu duszy, ale często śmiejemy się głupio, kiedy powinniśmy raczej płakać. Prawdziwa wolność i prawdziwa radość jest tylko w bojaźni Bożej i w czystym sumieniu.

Szczęśliwy, kto zdoła się pozbyć roztargnienia i skupić się do głębi w świętym żalu. Szczęśliwy, kto odrzuca od siebie wszystko, cokolwiek mogłoby splamić lub obciążyć sumienie. Walcz dzielnie: złą siłę siłą się zwycięża. Jeżeli umiesz już obywać się bez ludzi, to i oni nauczą się obywać bez ciebie i będziesz mógł robić swoje.

3. Nie wtrącaj się do cudzych spraw, nie wdawaj się w sprawy starszych. Zawsze miej przede wszystkim na oku siebie i sam siebie najpierw obwiniaj, nie tych, których kochasz.

Jeśli nie masz powodzenia u ludzi, nie smuć się, martw się tylko tym, że jeszcze nie jesteś tak dobry i tak czujny, jak powinien być sługa Boga i pobożny zakonnik. 

Często pożyteczniej i bezpieczniej dla człowieka jest nie mieć zbyt wiele zadowolenia w tym życiu, zwłaszcza w sprawach ciała. Lecz jeśli nie mamy radości duchowych albo rzadko je odczuwamy, nasza to wina, bo nie staramy się o żal serdeczny i niezupełnie zrywamy z tym, co próżne i zewnętrzne.

4. Uznaj, że nie jesteś godny łaski Bożej radości, ale raczej godny cierpienia. Jakże ciężki i gorzki jest świat dla człowieka przejętego żalem. Dobry człowiek ma wystarczający powód do bólu i łez. Bo czy o sobie myśli, czy o bliźnich, wie, że nikt nie może uniknąć cierpienia.

A im jaśniej siebie widzi, tym bardziej cierpi. Powodem tego słusznego bólu i dogłębnego żalu są nasze wady i winy, leżymy oplątani nimi tak, że trudno nam już dostrzec sprawy nieba.

5. Gdybyś częściej rozmyślał o śmierci niż o długim życiu, bez wątpienia gorliwiej dążyłbyś do poprawy. A kiedy jeszcze rozważysz w sercu czekające cię kary piekła lub czyśćca, sądzę, że chętniej znosić będziesz trud i cierpienie i nie ulękniesz się żadnego umartwienia. Ale ponieważ to wszystko nie przenika aż do głębi serca i ciągle jeszcze kochamy się w błahostkach, pozostajemy tak chłodni i leniwi.

6. Brak nam często siły ducha, więc uskarżamy się na słabość ciała. Módl się pokornie, aby Pan dał ci prawdziwy żal ducha, i powtarzaj za Prorokiem: Nakarm mnie, Panie, chlebem płaczu i napój łzami obficie Ps 80(79),6.

Tomasz a Kempis, 'O naśladowaniu Chrystusa

Patroni Dnia



św. Otton
biskup

Św. Otton urodził się około roku 1060. W młodym wieku był kapelanem na dworze księcia Władysława Hermana. Po powrocie do Niemiec został kanclerzem cesarza Henryka IV, a później biskupem Bambergi. W roku 1124 na prośbę Bolesława Krzywoustego przybył na Pomorze i doprowadził do przyjęcia chrześcijaństwa przez Pomorzan. Umarł 30 czerwca 1139 roku w Bamberdze.
 

również 1 lipca:

św. Teodoryk
opat

Urodzony w drugiej połowie V wieku we Francji, pochodził z przestępczego środowiska. Jego ojciec Marquart zajmował się rozbojem i kradzieżą na drogach, matka też nie była wzorem cnót. Kiedy św. Teodoryk dorósł, został diakonem. Ożenił się co prawda, ale przekonał swoja żonę, aby zrzekła się praw małżeńskich. Św. Remigiusz wyświęcił go na księdza i polecił mu wznieść klasztor na Mont d`Or w pobliżu Reims. Następnie mianował go opatem. Pobożność i gorliwość zakonnika, a także głoszone przezeń nauki spowodowały wiele nawróceń. Wśród nawróconych znalazł się jego własny ojciec, który porzucił swoje nikczemne zajęcie i wstąpił do klasztoru syna, gdzie przebywał aż do śmierci. Za przyczyną św. Teodoryka także pewien dom publiczny został cudownie przekształcony w klasztor żeński. Św. Teodorykowi przypisywano uzdrowienie króla Austrazji, Teodoryka I, który został porażony chorobą oczu, która groziła niechybną śmiercią, jeśli nie zostanie usunięte oko. Zmarł 1 lipca 533roku.


jutro: św. Bernardyna

wczoraj
dziś
jutro