logo
Środa, 22 września 2021 r.
imieniny:
Maurycego, Milany, Tomasza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
skrzynka intencji
___________________
 
 reklama
 
"Pytam was: Czy wolno w szabat czynić coś dobrego, czy coś złego,
życie ocalić czy zniszczyć?" (Łk 6,9)

Ewangelista nie pozostawia złudzeń. Faryzeuszom nie chodzi o żadne dobro, ale o szukanie powodu do oskarżenia. Faryzeusze podglądali Jezusa, śledzili: zrobi cud w szabat czy nie zrobi, pomoże komuś czy nie pomoże. Będzie się do czego przyczepić czy tym razem nie będzie.

Człowiekowi czasem tak trudno uwierzyć i zapamiętać, że Jezus wszystko wie. Zna nasze myśli. Zna naszą złą wolę. To dlatego tym razem cud był publiczny. Żeby nie było wątpliwości. Jezus nawet pyta faryzeuszy, czy wolno uzdrowić niesprawną rękę w szabat. Prawą rękę, czyli tę dla większości ludzi wiodącą, ważniejszą.

Nie, Jezus nikogo nie pyta o zgodę na uzdrowienie. Jeśli Jezus pyta, to nie dlatego, że ma wątpliwości co zrobić. To znaczy, że to my mamy nad sobą pomyśleć. Mamy swoje zdanie jeszcze raz przewartościować. Mamy przemyśleć co tutaj jest najważniejsze.

Żeby nie było wątpliwości, Jezus nie czeka na odpowiedź uczonych w Piśmie. Ich zdanie doskonale zna. Uzdrawia chorego nie w sekrecie, nie po kątach, ale publicznie, przy świadkach, także przy faryzeuszach, którzy byli przeciwni. Pokazuje tym samym, że podejrzewanie Go i szeptanie o Nim w tajemnicy nie ma sensu, bo Jego życie jest jawne. Ilu z faryzeuszy, widząc szczęśliwego człowieka, ze zdrową ręką, zrobiło w tej chwili rachunek sumienia i przyznało Jezusowi rację? Chyba bardzo niewielu, skoro ewangelista wyraźnie zaznaczył, że wpadli w szał na widok cudu.

Dlaczego w ludzkim sercu jest tyle niechęci czy wręcz wrogości wobec dobra? Tak, oczywiście, że jest szatan. Że ma w tym wielki udział. Ale czasem zbyt łatwo winimy o wszystko szatana. Żeby szatan mógł działać w naszym sercu, musi być nasze przyzwolenie. To naprawdę jest nasz własny grzech.

A moje serce? Czy umie być szczęśliwe, gdy Bóg czyni dobro innemu człowiekowi, a nie mnie? Czy jesteśmy wolni od zazdrości i zawiści? Naprawdę? I zawsze?

Bogumiła Szewczyk
https://rozwazaniabogumily.wordpress.com  
 

***

Człowiek pyta:
Cóż my robimy wobec tego, że ten człowiek czyni wiele znaków?
J 11,47

 

***

 

KSIĘGA III, O wewnętrznym ukojeniu
Rozdział XLVII. O TYM, ŻE WSZYSTKO DŹWIGAĆ NAM TRZEBA PRZEZ WZGLĄD NA ŻYCIE WIECZNE

 

 1. Synu, nie załamuj się z powodu trudów, jakie podjąłeś dla mnie, nie zniechęcaj się żadnym cierpieniem, ale w każdym wypadku niech cię wspiera i pociesza myśl o mojej obietnicy. Ja mam moc, aby ci wynagrodzić wszystko ponad spodziewanie i ponad miarę. 

Niedługo będziesz się tu trudził, nie zawsze ból będzie cię przygniatał. Poczekaj trochę, a wkrótce ujrzysz koniec niedoli. Przyjdzie pora, gdy ustanie trud i krzątanina. Małe i krótkie jest wszystko, co razem z czasem przemija.

2. Czyń swoje, jak czynisz, pracuj wiernie w winnicy mojej Mt 20,4.7; 21,28, ja będę twoją zapłatą Rdz 15,1. Pisz, czytaj, śpiewaj, wzdychaj, milcz, módl się, znoś dzielnie trudności: życie wieczne godne jest tego wszystkiego i godne większych jeszcze trudów.

Nadejdzie ukojenie dnia pewnego, o którym wie tylko Pan, i nie będzie już ani dnia, ani nocy, ale światło wiekuiste, jasność nieskończona Ap 22,5, pokój trwały, odpoczynek niezawodny Iz 25,8.

Nie będziesz wtedy mówił: Któż mnie wybawi z tego śmiertelnego ciała? Rz 7,24. Nie będziesz wołał: Biada mi, że ciągle jeszcze jestem tutaj Ps 120(119),5. Bo śmierć spiesznie przybędzie, a zbawienie się spełni, nie będzie troski, tylko błoga szczęśliwość i obcowanie dusz w szczęściu i chwale.

3. O, gdybyś mógł ujrzeć wieczną nagrodę świętych w niebie i chwałę, jaka otacza tam tych, których niegdyś na świecie uważano za godnych pogardy, a niegodnych jakoby samego życia! Wtedy na pewno umniejszyłbyś siebie do samej ziemi i chciałbyś raczej stać niżej od wszystkich niż wyżej od jednego.

Nie pragnąłbyś w życiu dni szczęśliwych, ale cieszyłbyś się, że możesz cierpieć dla Boga, i to uważałbyś za zysk największy, że ludzie mają cię za nic.

4. Gdybyś w tym zasmakował, gdyby to właśnie doszło do głębi twego serca, jakże śmiałbyś choćby jeden raz narzekać? Czyż dla życia wiecznego nie warto znieść wszystkich trudów? To nie byle co utracić albo zdobyć Królestwo niebieskie!

Wznieś więc oczy ku niebu. Oto ja, a ze mną wszyscy święci, którzy toczyli w życiu ciężkie boje Hbr 10,32, a teraz radują się, cieszą, odpoczywają spokojnie Ap 14,13 i zostaną ze mną na zawsze w Królestwie mego Ojca Mt 26,29.

Tomasz a Kempis, 'O naśladowaniu Chrystusa'

 

***

 

Nie pozwalaj dzieciom jeździć na skrzyni półciężarówki.
H. Jackson Brown, Jr. 'Mały poradnik życia'

Patron Dnia



Św. Tomasz z Villanueva
 
biskup, patron Walencji

Św. Tomasz urodził się w roku 1488 w Królestwie Kastylii w Hiszpanii. Jego bardzo pobożni rodzice przekazali mu szczególny dar miłosierdzia dla biednych. Jako młodzieniec studiował, zdobył stopień magistra sztuk wyzwolonych, po czym został profesorem filozofii. Odbywszy nowicjat, otrzymał w roku 1520 święcenia kapłańskie i podjął prace duszpasterską. Gorliwością w spełnianiu obowiązków zasłużył sobie na miano apostoła Hiszpanii. W roku 1544 zgodził się zostać arcybiskupem Walencji. Był godnym naśladowania przykładem prostoty i pobożności, cieszył się też ogromnym zaufaniem swoich współbraci w biskupstwie. Ze względu na zły stan zdrowia nie mógł być obecny na soborze trydenckim, gdzie reprezentował go biskup Huesca. W roku 1555 św. Tomasz umarł.

jutro: św. Pio z Pietrelciny

wczoraj
dziś
jutro