logo
Środa, 22 września 2021 r.
imieniny:
Maurycego, Milany, Tomasza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
skrzynka intencji
___________________
 
 reklama
 

Z niedzielnej Ewangelii...
25. Niedziela Zwykła, rok B

 

“...Zapytał ich:
O czym to rozmawialiście w drodze?
Lecz oni milczeli...” (Mk 9,33)

 

Nie chce ci się odpowiadać, gdy Bóg pyta. Zazwyczaj ci się nie chce. Bo cóż można powiedzieć? Nic się nie dzieje nowego, nic wielkiego nie zrobiłeś, nic mądrego nie wymyśliłeś. Stare sprawy. A Bogu trzeba by pokazać coś wzniosłego, coś ekstra, coś wyjątkowego...

 

“...Zapytał ich:
O czym to rozmawialiście w drodze?
Lecz oni milczeli...”

 

Nie chce ci się odpowiadać, gdy Bóg pyta. Zazwyczaj ci się nie chce. Czasem dlatego, że ci wstyd. Bo, jak apostołowie w drodze do Kafarnaum, właśnie głupio myślałeś. Właśnie głupio powiedziałeś. Właśnie stał się grzech...

“...Zapytał ich:
O czym to rozmawialiście w drodze?
Lecz oni milczeli...”

 

Nie chce ci się odpowiadać, gdy Bóg pyta. Więc czasem udajesz, że nie słyszysz. Uciekasz. Nie robisz codziennego rachunku sumienia, bo musiałbyś to wypowiedzieć. Nie modlisz się, bo musiałbyś się nad tym zatrzymać. Nie rozważasz Ewangelii, bo coś z tym musiałbyś zrobić. Więc udajesz, że cię nie ma w domu. Nie otworzysz dzisiaj drzwi...

“...Zapytał ich:
O czym to rozmawialiście w drodze?
Lecz oni milczeli...”

 

Nie chce ci się odpowiadać, gdy Bóg pyta. A potem dziwisz się, że nie słyszysz Bożej odpowiedzi, gdy ty pytasz. Cóż, połączenie zerwane. Musisz się odblokować, a to trwa. Ale nie martw się, Bóg zawsze jest w domu. Zawsze ma otwarte drzwi.

 

“...Lecz oni milczeli,
w drodze bowiem
posprzeczali się między sobą o to,
kto z nich jest największy...”

 

Bogumiła Szewczyk
https://rozwazaniabogumily.wordpress.com

 

***

 

Człowiek pyta:

Cóż to jest prawda?
J 18,38

 

***

 

Co za straszny widok: chrześcijanin, zroszony Krwią Chrystusa, karmiony Jego Ciałem, na zawsze musi się pożegnać ze wspaniałym niebem, ze szczęśliwą wiecznością, z mieszkańcami górnych krain! Zostają mu tylko jęki i skargi w płomieniach, znika dla niego wszelka nadzieja!

św. Jan Maria Vianney, O szczęściu zbawionych i karze piekielnej

 

***

 

KSIĘGA III, O wewnętrznym ukojeniu
Rozdział XL. 
O TYM, ŻE CZŁOWIEK NIE MA W SOBIE NIC DOBREGO SAM Z SIEBIE I NICZYM NIE MA PRAWA SIĘ CHEŁPIĆ


1. Panie, czymże jest człowiek, że o nim pamiętasz, albo syn człowieczy, że do niego przychodzisz? Ps 8,5. Czym zasłużył sobie człowiek, że dajesz mu swoją łaskę? Panie, czyż mam prawo się skarżyć, jeśli mnie opuszczasz? Rdz 44,16. Albo narzekać, że nie czynisz tego, o co proszę?

To prawda, tylko to jedno mogę myśleć i powtarzać: Panie, jestem niczym, nic nie mogę, nie mam sam z siebie nic dobrego, we wszystkim okazuję się słaby i ciągle zdążam ku nicości. I jeśli Ty mnie nie wspomagasz i nie pouczasz wewnętrznie, staję się od razu chłodny i rozproszony. 

2. Ty zaś, Panie, zawsze jesteś taki sam i trwasz w wieczności Ps 102(101),13.28, niezmiennie dobry, święty i sprawiedliwy; dobre, święte i sprawiedliwe jest wszystko, co czynisz i co sprawiasz w swojej mądrości Mdr 12,15. A ja, skłonny bardziej do zepsucia niż do doskonałości, nie potrafię trwać długo w jednym stanie, jakby siedem razy na dzień odmieniała się nade mną pogoda Dn 4,13.20.22.

A przecież od razu jest lepiej, gdy tylko zechcesz i wyciągniesz ku mnie pomocną dłoń, bo Ty sam bez udziału ludzi możesz mnie wesprzeć i tak mnie umocnić, że już twarz moja nie będzie się ciągle zmieniać 1 Sm 1,18, ale w Tobie tylko serce będzie trwać i spoczywać.

3. Więc gdybym tylko umiał wyrzec się pociechy ze strony ludzi po to, by osiągnąć większą gorliwość albo po prostu z wewnętrznej potrzeby szukania Ciebie - bo nie ma takiego człowieka, który by mi wystarczył – wtedy mógłbym może zasłużenie mieć nadzieję Twojej łaski i cieszyć się darem nowej radości.

4. Dziękuję Tobie, od którego przychodzi wszystko, co dobre. Ja zaś, niestały i słaby, jestem wobec Ciebie marnością. Czym więc mógłbym się chlubić i dlaczego szukam uznania? Dla niczego? Ależ to dopiero sama nicość Ps 39(38),6.

W istocie próżna chwała to nieszczęście, to największa marność, ponieważ odwodzi od chwały prawdziwej i pozbawia łaski niebieskiej. Bo kiedy człowiek sam sobie się podoba, nie podoba się Tobie, kiedy żąda pochwał ludzkich, traci wartości prawdziwe. 

5. Prawdziwa chwała i radość to chlubić się Tobą, nie sobą, cieszyć się Twoim imieniem, nie własną cnotliwością, jeżeli czym się zachwycać, to tylko Tobą.

Niech będzie pochwalone imię Twoje Ps 113(112),1, nie moje, niech będzie wysławiane dzieło Twoje Ps 92(91), 6, nie moje, niech się święci święte imię Twoje Ps 113(112),2, mnie zaś niech omijają ludzkie pochwały. Ty jesteś moją chwałą Ps 3,4, Ty radością serca Ps 119(118),111. W Tobie będzie moja chwała i radość codzienna, a ja sam nie mam czym się chlubić, chyba moją słabością 2 Kor 12,5.

6. Niech inni szukają chwały pochodzącej od ludzi, ja pragnę tylko tej, która jest od Boga Ps 89(88),17; J 5,44. Bo każda chwała ludzka, każda godność doczesna, każda wielkość w opinii świata, gdy się je porówna z wieczną chwałą, są marnością i głupstwem.

O prawdo i miłości moja, Boże, Trójco błogosławiona! Tobie jedynie cześć Ps 59(58),18, godność, moc i chwała na wieki wieków bez granic 1 Tm 1,17.

Tomasz a Kempis, 'O naśladowaniu Chrystusa'

 

***

Zużywaj się, nie rdzewiej.

H. Jackson Brown, Jr. 'Mały poradnik życia' 

Patron Dnia



Św. Tomasz z Villanueva
 
biskup, patron Walencji

Św. Tomasz urodził się w roku 1488 w Królestwie Kastylii w Hiszpanii. Jego bardzo pobożni rodzice przekazali mu szczególny dar miłosierdzia dla biednych. Jako młodzieniec studiował, zdobył stopień magistra sztuk wyzwolonych, po czym został profesorem filozofii. Odbywszy nowicjat, otrzymał w roku 1520 święcenia kapłańskie i podjął prace duszpasterską. Gorliwością w spełnianiu obowiązków zasłużył sobie na miano apostoła Hiszpanii. W roku 1544 zgodził się zostać arcybiskupem Walencji. Był godnym naśladowania przykładem prostoty i pobożności, cieszył się też ogromnym zaufaniem swoich współbraci w biskupstwie. Ze względu na zły stan zdrowia nie mógł być obecny na soborze trydenckim, gdzie reprezentował go biskup Huesca. W roku 1555 św. Tomasz umarł.

jutro: św. Pio z Pietrelciny

wczoraj
dziś
jutro