logo
Środa, 22 września 2021 r.
imieniny:
Maurycego, Milany, Tomasza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
skrzynka intencji
___________________
 
 reklama
 

"Nikt nie zapala lampy i nie przykrywa jej garncem ani nie stawia pod łóżkiem" (Łk 8,16)

 

Rzeczywiście. Zapalamy lampę po to, żeby więcej widzieć. Żeby inni więcej widzieli. Żeby nas było lepiej widać. I nie uciekamy przed światłem. Chyba że... chyba że mamy coś na sumieniu. Chyba że właśnie robimy coś złego i nie chcemy, żeby ktoś nas rozpoznał. Wtedy światło przeszkadza.

 

Bóg też zapala w naszym sercu lampę. Stajemy się wtedy Jego dziećmi, a On chce, żeby nas było widać. Żeby Jego było widać w nas. Żebyśmy nieśli światu Ewangelię. Byśmy nieśli Dobrą Nowinę o Bożej miłości, o wiecznym Królestwie, o przebaczeniu, o tym, że Bóg nas ciągle szuka.

 

Ale nam nie zawsze pasuje lampa zapalona przez Boga w naszym sercu. Wtedy nas trochę parzy wspomnienie własnego grzechu. Bo jak tu mówić ludziom o Bożej miłości, kiedy na tę miłość sami odpowiadamy grzechem, nieposłuszeństwem, odrzuceniem. Jest nam wstyd i przed Bogiem, i przed ludźmi i przed sobą samym. Chcemy usiąść w kącie, gdzie jest najciemniej.

 

Im wyżej postawiona lampa, tym większy krąg światła. Możemy w tym świetle opowiedzieć innym co widzimy. To jest potrzebne szczególnie tym, którzy dopiero zaczynają drogę przez życie i drogę ku Bogu. Którzy mają tylko własne doświadczenie swojej słabości i chcą się poddać. Może właśnie potrzeba i takiego trudnego świadectwa, że mi też nie zawsze wychodzi. Że bardzo chcę, ale znów mi się nie udało. Że znowu przed Bogiem pojawiają się łzy smutku, zamiast radości. Świadectwo o Bożym przebaczeniu jest potrzebne nie tylko wielkim grzesznikom. Świadectwo o Bożym przebaczeniu wbrew pozorom jest bardzo potrzebne także tym, którzy wybrali Boga naprawdę, z miłości, ale potem zaczęli upadać. To czasem przynosi rozpacz, z którą nie umiemy sobie poradzić. W świetle Bożej lampy można zobaczyć po raz kolejny Boże przebaczenie. Można zobaczyć, że Bóg dalej czeka i dalej kocha.

 

Najgorszy jest nie pojedynczy grzech, który przecież zdarza się każdemu. Najgorsza jest ucieczka przed Bożym Światłem. Gaszenie lampy, żeby nie było widać. Odrzucenie Boga. Tymczasem z grzechem trzeba właśnie przyjść do Bożego Światła po kolejne przebaczenie. W tym świetle znów zobaczymy Bożą miłość.

 

Bogumiła Szewczyk
https://rozwazaniabogumily.wordpress.com
 

***

Człowiek pyta:

Czy chcecie, abym wam uwolnił Króla żydowskiego?
J 18,39

***

Boże, kto to zrozumie – chrześcijanin jęczy w piekle! Człowiek ochrzczony – między czartami, członek Chrystusa – w ogniu, dziecko Boga – w pazurach Lucyfera!

św. Jan Maria Vianney, O szczęściu zbawionych i karze piekielnej

***

KSIĘGA III, O wewnętrznym ukojeniu
Rozdział XLI. 
O ODRZUCENIU WSZELKICH DOCZESNYCH ZASZCZYTÓW
 
1. Synu, nie zazdrość innym, kiedy widzisz, że są honorowani i czczeni, ty zaś żyjesz w pogardzie i poniżeniu. Wznieś serce ku mnie do nieba, a ludzka wzgarda nie zdoła cię zasmucić.

Panie, jesteśmy ślepi Ne 1,7 i łatwo ponosi nas próżność. Jeżeli naprawdę wejrzę w siebie, widzę, że nie doznałem krzywdy od nikogo, jakież więc mam prawo skarżyć się Tobie?

2. Ale ponieważ często i ciężko grzeszyłem przeciw Tobie, słusznie powstaje przeciw mnie całe stworzenie, sprawiedliwie należy mi się wstyd i pogarda. Tobie zaś sława, cześć i chwała Mdr 5,18; Dn 9,7; Ba 1,15;2,6.

I jeżeli nie nastawię się tak, żeby chętnie przyjmować od każdego wzgardę i odepchnięcie, choćby mnie nawet za nic uważano, nie zdołam nigdy zdobyć pewności i pokoju ducha ani przyjąć wewnętrznego oświecenia, ani zjednoczyć się z Tobą.

Tomasz a Kempis, 'O naśladowaniu Chrystusa'

***

Niech ludzie wiedzą, czego będziesz bronić, a czego nie.

H. Jackson Brown, Jr. 'Mały poradnik życia' 

Patron Dnia



Św. Tomasz z Villanueva
 
biskup, patron Walencji

Św. Tomasz urodził się w roku 1488 w Królestwie Kastylii w Hiszpanii. Jego bardzo pobożni rodzice przekazali mu szczególny dar miłosierdzia dla biednych. Jako młodzieniec studiował, zdobył stopień magistra sztuk wyzwolonych, po czym został profesorem filozofii. Odbywszy nowicjat, otrzymał w roku 1520 święcenia kapłańskie i podjął prace duszpasterską. Gorliwością w spełnianiu obowiązków zasłużył sobie na miano apostoła Hiszpanii. W roku 1544 zgodził się zostać arcybiskupem Walencji. Był godnym naśladowania przykładem prostoty i pobożności, cieszył się też ogromnym zaufaniem swoich współbraci w biskupstwie. Ze względu na zły stan zdrowia nie mógł być obecny na soborze trydenckim, gdzie reprezentował go biskup Huesca. W roku 1555 św. Tomasz umarł.

jutro: św. Pio z Pietrelciny

wczoraj
dziś
jutro