logo
Poniedziałek, 03 października 2022 r.
imieniny:
Bogumiła, Gerarda, Jana, Józefy, Ewalda – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

skrzynka intencji
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm

„Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi;
lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który mnie posłał" (Łk 10, 16)

Kto słucha apostołów i ich następców - słucha samego Chrystusowa, a to nie jest zwykła nauka, utożsamia się bowiem z Prawdą, tak jak i sam Bóg jest Prawdą.

Dzisiaj ludzie są tolerancyjni, gdy chodzi o wyznawane religie czy światopoglądy, gdy tylko te swoje przekonania wyraża się w formie osobistych opinii, nie przekreślając ani nie suponując przy tym, że inne religie czy opinie są błędne. Popularna dzisiaj tzw. „polityczna poprawność” wymaga, aby przy tym wypowiadać się w formie bardzo oględnej: jak np. wydaje mi się, że moim zdaniem, że uważam, że taka może być prawda itp. Kościół jednak głosząc naukę Chrystusa nie głosi swoich opinii, ani nie wypowiada się w formie przypuszczającej. Głosi, że te prawdy są obiektywne, pewne, uniwersalne i zawsze obowiązujące.

Tego właśnie różnego rodzaju liberałowie i agnostycy nie mogą ścierpieć. Prawdy głoszone przez Kościół są jasne i pewne, świecą swoim własnym blaskiem. Albo się je przyjmuje albo odrzuca. Nie można stanąć w połowie drogi. Wierność Prawdzie będzie wymagać od nas ofiary. Ale nie należy się zniechęcać, gdyż Bóg jest z nami.

„Oczy Pana zwrócone na bogobojnych,
na tych, którzy czekają na Jego łaskę,
aby ocalił ich życie od śmierci
i żywił ich w czasie głodu”
(Ps 33, 18-19)

diakon Franciszek
diakonfranciszek@gmail.com 

 

***

 

Chwalmy z weselem świętość Hieronima,
Który jaśnieje jak gwiazda wspaniała,
Wiedzą, mądrością i przykładem życia
Pełnego męstwa i trudu.

Wiarę zawartą w słowie objawionym
Zgłębiał wytrwale, by innych jej uczyć;
Wrogie napaści karcił gromką mową,
Do lwa gniewnego podobny.

Z wielkim zapałem i ciągłym wysiłkiem
Pisma świętego poznawał tajniki;
Nim umocniony wszystkich sycił hojnie
Ożywczej łaski pokarmem.

Wierny pragnieniu cichej samotności,
Osiadł, czuwając przy żłóbku Chrystusa;
Tam kiełznał ciało srogim umartwieniem,
By Ojcu złożyć się w darze.

Boże najlepszy, daj nam za przyczyną
Nauczyciela tak bardzo sławnego
Kroczyć drogami, które Ty wskazałeś,
I Ciebie wielbić na wieki. Amen.
 

***

Z Prologu do komentarza Księgi Izajasza proroka św. Hieronima, kapłana 
(nr 1. 2)


Nieznajomość Pisma świętego jest nieznajomością Chrystusa

Posłuszny nakazom Chrystusa: "Badajcie Pisma" oraz "Szukajcie, a znajdziecie" wypełniam swą powinność, bym przypadkiem nie usłyszał razem z Żydami: "Jesteście w błędzie nie znając Pisma ani mocy Bożej". Jeśli bowiem, jak mówi apostoł Paweł, Chrystus jest mocą Bożą i mądrością Bożą, to ten, kto nie zna Pisma, nie zna mocy Boga ani Jego miłości: nieznajomość Pisma świętego jest nieznajomością Chrystusa.

Dlatego będę naśladował ojca rodziny, który ze swego skarbca wyjmuje rzeczy stare i nowe, a także oblubienicę, która w Pieśni nad Pieśniami mówi: "Owoce nowe i stare, miły mój, zachowałam dla ciebie". Zamierzam objaśniać Izajasza w ten sposób, aby ukazać go nie tylko jako proroka, ale jako ewangelistę i apostoła. On sam zresztą mówi o sobie i innych ewangelistach: "Jakże piękne są stopy zwiastunów radosnej nowiny, którzy ogłaszają pokój". Do niego też, jakby do apostoła, mówi Bóg: "Kogo poślę i kto pójdzie do ludu tego". On zaś odpowiada: "Oto ja, poślij mnie".

Niech jednak nikt nie sądzi, że w niewielu słowach zamierzam zamknąć całą treść księgi, gdyż obejmuje ona całość Bożych tajemnic. Zapowiada Emmanuela narodzonego z Dziewicy, Dokonawcę przedziwnych znaków i cudów, który umarł i został pogrzebany, który zmartwychwstał i który jest Zbawicielem wszystkich narodów. A cóż powiedzieć o zagadnieniach dotyczących przyrody, etyki, logiki? Wszystko, co się odnosi do Pism świętych, wszystko, co język ludzki może wypowiedzieć, umysł zaś pojąć, wszystko to zawiera się w tej księdze. O jej tajemnicach zaświadcza sam autor: "Każde widzenie będzie dla was jakby słowami zapieczętowanej księgi. Jeśli da się ją temu, kto umie czytać, mówiąc: Czytaj księgę, wówczas odpowie: Nie mogę, bo jest zapieczętowana. Kiedy zaś da się ją takiemu, kto nie umie czytać, mówiąc: Czytaj, odpowie: Nie umiem czytać".

Jeśli zaś wydaje się to komuś mało ważne, niechaj posłucha słów apostoła Pawła: "Prorocy niech przemawiają po dwóch albo po trzech, a inni niech to roztrząsają. Gdy zaś komuś innemu z siedzących dane będzie objawienie, pierwszy niechaj zamilknie". Jakże jednak mogą zamilknąć, skoro mówienie lub milczenie należy do Ducha Świętego, który przemawia przez proroków? Jeśli więc rozumieli to, co mówili, ich wypowiedzi pełne są mądrości i rozumu. Do ich uszu dochodziły nie tylko dźwięki uderzanego głosem powietrza, ale sam Bóg przemawiał do serca proroków według słów jednego z nich: "Anioł mówił do mnie" oraz: "Wołając w naszych sercach, Abba, Ojcze", a także: "Będę słuchał tego, co mówi do mnie Pan Bóg".

***

Człowiek pyta:

Zakazaliśmy wam surowo, abyście nie nauczali w to imię, a oto napełniliście Jerozolimę waszą nauką i chcecie ściągnąć na nas krew tego Człowieka?
Dz 5,28

***

Zobaczymy na Sądzie Ostatecznym, czy kiedy staniecie przed rozgniewanym Stwórcą, który wszystko widział, wszystko policzył i zważył – czy wtedy będziecie potrafili, wy pewni siebie grzesznicy, powiedzieć cokolwiek na swoją obronę! Nie podobała ci się wąska droga, która wiodła do nieba, wybrałeś sobie szeroką, która prowadziła do zguby.
św. Jan Maria Vianney, O szczęściu zbawionych i karze piekielnej

 

***

 

KSIĘGA III, O wewnętrznym ukojeniu
Rozdział LI. O TYM, ŻE POWINNIŚMY SIĘ ĆWICZYĆ W RZECZACH DROBNYCH, GDY NIE UDAJE NAM SIĘ W WIELKICH 


1. Synu, nie potrafisz wytrwać zawsze w gorliwym pragnieniu dobra i utrzymywać się ciągle na wzniosłym szczycie kontemplacji, ale wskutek pierworodnego skażenia natury musisz czasem zejść niżej, aby choć niechętnie i ze smutkiem dźwigać dalej ciężar tego marnego życia.

Dopóki nosisz śmiertelne ciało, będziesz odczuwać smutek i tęsknotę 2 Mch 6,25. Musisz więc w ciele często przeklinać ciało, że nie możesz w pełni oddać się sprawom ducha i poznawania Boga. 

2. Wówczas powinieneś uciec się do skromnych spraw i zadań i szukać pokrzepienia w dobrych czynach, a tymczasem oczekiwać z niewzruszoną nadzieją mojego przyjścia i powrotu i znosić cierpliwie oschłość serca i wygnanie, póki nie wrócę i nie uwolnię cię od wszystkich niepokojów.

Sprawię, że zapomnisz o trudach i znów cieszyć się będziesz wewnętrznym spokojem. Roztoczę przed tobą łąki Pisma świętego, abyś mógł biec radośnie drogą moich przykazań Ps 119(118),32. Wówczas powiesz: Tamto cierpienie nie było godne chwały przyszłej, która w nas się objawi Rz 8,18.

 

Tomasz a Kempis, 'O naśladowaniu Chrystusa'

 

***

 

Miej dobrą postawę. Wkraczaj do pomieszczenia z celem i pewnością.

H. Jackson Brown, Jr. 'Mały poradnik życia'  

Patron Dnia



Święci Ewald Biały i Ewald Czarny

Przydomki obu świętych męczenników, wspominanych dzisiaj łącznie, brzmią nam dziwnie znajomo, jeśli tylko pamiętamy z kart dziejów ojczystych dwóch książąt sandomiersko-krakowskich: Leszka Białego i Leszka Czarnego. Oddajemy więc cześć świętym, którym - za sprawą odmiennego koloru włosów - nadano takie przydomki jak naszym książętom. A były one potrzebne, ponieważ obaj nosili to samo germańskie imię - Ewald, które oznaczać ma sprawiedliwego rządcę. Warto odnotować, że później występowało ono również jako nazwisko. Nosili je m.in. biblista, orientalista i polityk niemiecki Heinrich Ewald, czy duński poeta i dramaturg Johannes Ewald.

Pod koniec VII w. Ewald Biały i Ewald Czarny wyruszyli z Anglii na misje, tak jak czynili to wcześniej mnisi z Irlandii. O ich losach, zwłaszcza o pobycie na Zielonej Wyspie, opowiedział współczesny im Beda. Mieli prowadzić misję od Fryzji aż po dolny brzeg rzeki Lippe, która jest prawym dopływem Renu.

Ewangelizację pragnęli rozpocząć od nawrócenia wodza plemienia, ale - utożsamieni ze znienawidzonymi Frankami - zostali zdradzeni przez przewodnika, który wydał ich na pastwę miejscowej ludności. Doprowadziło to do tragicznego zakończenia misji, ponieważ oboje ponieśli męczeńską śmierć. Ewald Biały oddał życie za wiarę, ginąc od miecza, natomiast dla Ewalda Czarnego los był bardziej okrutny: torturowano go, a potem żywcem poćwiartowano. Stało się to, prawdopodobnie, pomiędzy 690 a 696 r.

Ich ciała wrzucono do Renu, a kiedy zostały odnalezione, Pepin z Heristalu - pierwszy majordom Austrazji, z rodu Karolingów - wydał rozkaz, aby relikwie męczenników zostały przeniesione do świątyni św. Klemensa w Kolonii. Lud czci ich obecnie jako patronów Westfalii.

jutro: św. Franciszka

wczoraj
dziś
jutro