logo
Poniedziałek, 26 października 2020 r.
imieniny:
Ewarysta, Lucyny, Lutosławy, Demetriusza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
skrzynka intencji
 
___________________
 
 reklama
 
"Jednakże nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają,
lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie" (Łk 10,20)
 
Swoje życie oceniamy po zwycięstwach. Potrzebujemy konkretnych widocznych, namacalnych efektów naszego działania. Jeśli ich chwilowo brak, to nie umiemy się cieszyć, wydaje nam się, że nie mamy się z czego cieszyć.

Uczniowie Jezusa nie różnili się od nas. Zaufali Bogu, ale chcieli widzieć, że warto było zaufać. Kiedy więc poszli głosić Dobrą Nowinę i ze zdumieniem zobaczyli, że nawet złe duchy im się poddają, urosły im skrzydła u ramion. Wrócili potem i z ogromną radością opowiadali o swoich zwycięstwach. Nie, nie zapomnieli Komu to zawdzięczają. Dobrze wiedzieli, że to nie ich własna moc, ale moc Boża. "Przez wzgląd na Twoje Imię" - mówili do Jezusa.

Radość, że się udało. Radość, że wszystko poszło tak jak trzeba. I powiedzmy to sobie szczerze: radość, że nie zostali przez Boga oszukani. Nie oburzajmy się na te słowa, bo czy rzeczywiście nigdy nie przyszło nam do głowy, że pójdziemy za Bogiem, a mimo to nic się nie uda? Że zostaniemy odtrąceni, wyśmiani, zlekceważeni? Radość uczniów miała zapewne w sobie także i ten aspekt. Że to DZIAŁA! Że to rzeczywiście działa!

A Jezus jak zwykle wszystko pokazuje w trochę innej perspektywie. Troszkę nam psuje ten dobry humor. Trochę wycisza radość: "nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie". Bo to nam się wydaje, że w życiu chodzi o wielkie cuda. To nam się wydaje, że na tym polega chrześcijaństwo, by inni nas podziwiali, bali się nas, by nam zazdrościli, szukali nas ze względu na cuda. A tymczasem nie o cuda chodzi. Bo na tym świecie nigdy wszystkich nie uzdrowimy, do końca świata nie zniszczymy złych duchów. Po grzechu w raju już zawsze będzie ból, śmierć, a szatan będzie pokazywał rogi i mocno nas będzie ranił. Czasem będziemy czynić cuda, a czasem nie. Czasem może się nawet wydawać, że Bóg już "nie działa", że w Jego Imię już nic nie potrafimy zrobić. Jezus przestrzega nas przed chrześcijaństwem, które ma polegać na cudach. Nasza Ojczyzna jest w niebie. Tam są zapisane nasze imiona, tam jest szykowane dla nas miejsce. Aby tam się znaleźć, nie są konieczne cuda. Potrzebna jest nasza świętość. Zwykła codzienna świętość.

Bóg nie będzie liczył ile cudów udało nam się w Imię Jezusa dokonać. Nie będzie liczył ile złych duchów wyrzuciliśmy z innych ludzi. Będzie natomiast oceniał jak mocno walczyliśmy z szatanem w sobie. Jak często udało nam się zwyciężyć. Z każdego takiego zwycięstwa możemy się szczerze cieszyć. Możemy przyjść do Jezusa i powiedzieć: udało się. Panie, przez wzgląd na Twoje imię udało mi się zwyciężyć.

Bogumiła Szewczyk
bog-szew@wp.pl 

 

***

 

Kazanie św. Bernarda, opata
(Sermo 12 in psalmum Qui habitat, 3. 6-8;
Opera omnia, Edit. Cisterc. 4 [1966] 458-462)

Niechaj cię strzegą na wszystkich twoich drogach


"Aniołom swoim dał rozkaz o tobie, aby cię strzegli na wszystkich twych drogach". Niech wysławiają Pana za Jego miłosierdzie i cuda dla synów ludzkich. Niech sławią i mówią pośród narodów, że Pan dokonał dla nich przedziwnych rzeczy. O Panie, kim jest człowiek, że dałeś mu się poznać i że ku niemu zwracasz swe serce? Skłaniasz ku niemu swoje serce, zajmujesz się i troszczysz o niego. Posyłasz doń Jednorodzonego Syna Twego, dajesz Twojego Ducha i obiecujesz ukazać mu swoje oblicze. Posyłasz owe święte duchy, aby nam służyły, wyznaczasz ich na stróżów naszych, polecasz im być naszymi wychowawcami. Czynisz tak, aby nikt z niebian nie był wolny od obowiązku opieki nad nami.

"Aniołom swoim dał rozkaz o tobie, aby cię strzegli na wszystkich twych drogach". Jakże wielką cześć powinny obudzić te słowa, jakąż wierność, jakąż ufność? Cześć z powodu obecności, wierność z powodu łaskawości, ufność z powodu opieki. Są przeto, są przy tobie, nie tylko z tobą, ale i dla ciebie. Są, aby cię bronić, są, aby pomagać. Jakkolwiek wydającym polecenie jest Bóg, to jednak nie można nie okazywać im wdzięczności, skoro słuchają Go z tak wielką miłością, a nam przychodzą z pomocą w tak licznych potrzebach.

Bądźmy przeto oddani, bądźmy wdzięczni tak niezwykłym stróżom. Odwdzięczajmy się im miłością, czcijmy, ile tylko potrafimy, ile powinniśmy. Jednakże cała nasza miłość, cała cześć niech się zwraca ku Temu, od którego zarówno my, jak i oni otrzymujemy łaskę miłowania i czczenia, dzięki czemu sami zasługujemy na cześć i miłość.

W Nim przeto gorąco miłujmy Jego aniołów jako naszych współtowarzyszy w przyszłości, teraz zaś przewodników i opiekunów danych nam i nadanych przez Ojca. Teraz bowiem jesteśmy synami Bożymi, choć jeszcze nie widać tego w pełni, jako że dotąd jesteśmy dziećmi poddanymi opiekunom i wychowawcom, jakby w niczym na razie nie różniąc się od niewolników.

A zresztą chociaż jesteśmy słabymi dziećmi i chociaż czeka nas długa droga, a nie tylko długa, lecz także niebezpieczna, czegóż mamy się lękać, strzeżeni przez tak wielkich stróżów? Nie mogą wszak ulec wrogom ani zbłądzić, ani tym bardziej zwodzić ci, którzy nas strzegą na wszystkich naszych drogach. Są wierni, roztropni i potężni - czegóż mamy się lękać? Obyśmy tylko szli za nimi, przylgnęli do nich, a trwać będziemy na zawsze w opiece Boga niebios.

***

Litania do Anioła Stróża – odmów

***

Biblia pyta:

Czy rozumiesz, co czytasz?
Dz 8,30

***

KSIĘGA III, O wewnętrznym ukojeniu
Rozdział LIII. O TYM, ŻE DLA MĄDRYCH ŁASKA BOŻA NIE JEST DOMIESZKĄ RZECZY ZIEMSKICH


1. Synu, drogocenna jest moja łaska, nie chce być tylko domieszką rzeczy zewnętrznych i doczesnych przyjemności. Odrzucić więc musisz wszystko, co przeszkadza łasce, aby cię napełniła tak, jak pragniesz.

Usuń się na ustronie, znajdź upodobanie w samotności, nie szukaj rozmów, ale raczej gorąco proś Boga o serce skłonne do skruchy i czyste sumienie. Niech blichtr świata będzie dla ciebie niczym, ponad wszystkie dobra świata przedkładaj zawsze wolność do obcowania z Bogiem. Nie możesz przecież przebywać ze mną, a jednocześnie tkwić całym sercem w rzeczach przemijających.

Trzeba się oddalić od znajomych i bliskich i umieć pozostawać bez rozrywek życiowych. Święty Piotr zaklina, aby wierni uczniowie Chrystusa przechodzili przez świat jak przechodnie i jak pielgrzymi 1 P 2,11.

2. Z jaką ufnością będzie umierać ten, kogo żadne przywiązanie nie trzyma na ziemi!

Ale jak uwolnić serce od wszystkiego, człowiek słabego ducha pojąć tego nie zdoła, a człowiek uległy naturze nie zrozumie wolności człowieka duchowego 1 Kor 2,14.

A przecież jeżeli chce naprawdę stać się uduchowionym, wystarczy mu oderwać się od bliskich i od dalekich, a najbardziej strzec się siebie samego. Jeśli pokonasz miłość do siebie, łatwo zapanujesz nad całą resztą.

Doskonałe zwycięstwo to zwycięstwo nad sobą. Bo kto panuje nad sobą tak, że uczucia podporządkowuje rozumowi, a rozum mnie, ten jest prawdziwym zwycięzcą siebie i panem świata.

3. Jeżeli gorąco pragniesz wejść na ten szczyt, musisz działać mężnie i przyłożyć siekierę do pnia, wykorzenić Mt 3,10; Łk 3,9 i zniszczyć Jr 1,10 nieświadomą i nieopanowaną miłość do siebie, do wszelkiego posiadania osobistego i materialnego.

Z tej to przyczyny, że człowiek zbytnio i niepowściągliwie przywiązuje się do siebie, wypływa całe zło, które należy pokonać bezwzględnie; gdy zwalczysz i opanujesz to zło, ogarnie cię wielka cisza i trwałe uspokojenie.

Ale mało jest takich, którzy usiłują umrzeć całkowicie dla siebie i potrafią wyzbyć się siebie zupełnie, dlatego też ciągle są uwikłani w sobie i nie mogą wznieść się duchem ponad własne ja. Ci zaś, którzy pragną swobodnie obcować ze mną, muszą uśmierzyć w sobie wszystkie nieprawe i nieopanowane uczucia i kochając nie lgnąć chciwie do żadnej istoty.

Tomasz a Kempis, 'O naśladowaniu Chrystusa'

***

Powiedz coś miłego trzem osobom dziennie.

H. Jackson Brown, Jr. 'Mały poradnik życia' 

Patron Dnia



św. Demetriusz
męczennik

Wszystko co na pewno wiadomo o św. Demetriuszu to to, że został umęczony podczas prześladowania za Dioklecjana w Sirmium w Dalmacji ok. roku 306. Począwszy od V wieku Tesalonika była ośrodkiem kultu św. Demetriusza. Jedna z legend mówi, że Święty był obywatelem Tesaloniki, którego uwięziono i bito bez sądu za głoszenie słowa Bożego. Jako święty był bardzo popularny a dziś nadal jest popularny na Wschodzie.

jutro: bł. Emiliany

wczoraj
dziś
jutro