logo
Poniedziałek, 26 października 2020 r.
imieniny:
Ewarysta, Lucyny, Lutosławy, Demetriusza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
skrzynka intencji
 
___________________
 
 reklama
 
"Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą
wszystkie pokolenia...
Gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny"
(Łk 1, 48-49)
 
Znana i praktykowana obecnie forma modlitwy różańcowej przeszła długą drogę. Pierwowzorem Różańca był Psałterz, czyli 150 starotestamentowych psalmów. Mnisi benedyktyńscy w ciągu tygodnia mieli obowiązek wszystkie je odmówić. Ci zaś, co nie umieli czytać, a takich było wielu, byli zobowiązani w zamian odmówić wiele razy modlitwę Pańską, Ojcze Nasz. Żeby im to ułatwić, paciorki z drewna czy z koralików nawlekano na sznurek, jeden po drugim, bez żadnej przerwy między nimi. Ten sznur z paciorkami nazywano Rosarium, albo wieńcem z róż. Ten Różaniec służył wyłącznie do odmawiania Ojcze Nasz i nie był związany z nabożeństwem do Matki Bożej.

Modlitwa różańcowa skomponowana z cytatów pochodzących z Ewangelii wg św. Łukasza, w których archanioł Gabriel pozdrawia NMP i słowa św. Elżbiety: "błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego", pojawiła się później. Z czasem na zakończenie słów św. Elżbiety zostało dodane imię Jezus, w ten sposób ta modlitwa stała się Chrystocentryczna.

Prekursorem tajemnic różańcowych był niemiecki mnich, (zm. w 1408 r.); który podzielił Różaniec na dziesiątki, a inny mnich tego samego czasu wyróżnił w życiu Jezusa 50 najważniejszych momentów nazwanych tajemnicami.

Dominikanie z tych 50 wybrali 15 najważniejszych i nad każdą tajemnicą wymawiali 10 Zdrowaś Maryjo - razem 150 w nawiązaniu do liczby starotestamentowych psalmów. Z kolei wielki czciciel Maryi, Alain de la Roche, podzielił te 15 tajemnic na 3 grupy, tajemnice radosne, bolesne i chwalebne; a założyciel pierwszego Bractwa Różańcowego, Dominikanin, Jakub Sprenger do każdej z odmawianych 15 tajemnic dodał modlitwę Ojcze Nasz. Tak powstał różaniec maryjny albo dominikański, który w tym czasie jeszcze był nazywany Psałterzem NMP. Dopiero w 1521 roku Albert Castello zaczął ten Psałterz nazywać Różańcem Maryjnym, wprowadzając przy tym na początku tej modlitwy Credo, czyli Wierzę w Boga. Natomiast ideę 3 Zdrowaś Maryjo na początku Różańca prawdopodobnie zaczerpnięto z Różańca św. Brygidy. Ta święta odmawiała 6 dziesiątek plus 3 na uczczenie 63 lat ziemskiego życia Matki naszego Zbawiciela. Tę formę praktykowali Franciszkanie. Jednak bardziej znaną i rozpowszechnioną wśród wiernych stała się forma propagowana przez Dominikanów i ten sposób odmawiania Różańca do Polski sprowadził i propagował św. Jacek, który po spotkaniu się z św. Dominikiem, sam stał się Dominikaninem.

Drugą część modlitwy, "Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi...", a na zakończenie każdej dziesiątki, Chwała Ojcu, Synowi i Duchowi Świętemu, wprowadził papież Pius V w 1569.

Różaniec zatwierdzony przez tego papieża pozostał tak niezmieniony aż do naszych czasów, gdy papież Jan Paweł II rozszerzył go dodając do Różańca czwartą część tzw. tajemnice światła.

Dominikańska tradycja głosi, że św. Dominik Różaniec otrzymał z rąk Matki Bożej do zwalczania herezji Albigensów, ale jak wiemy, nie był on takim, jakim my go odmawiamy obecnie. Gdy podczas objawienia Matki Bożej św. Dominik pytał Ją dlaczego nie mogą pokonać tej herezji, Maryja odpowiedziała, że do uprawiania gleby konieczny jest deszcz z nieba. Tą rosą z nieba, tym niebieskim deszczem stał się Różaniec. Dlatego też św. Dominik swoje nauczanie przeplatał modlitwą różańcową i do tego samego zachęcał swoich zakonnych współbraci.

Ta destrukcyjna herezja podważała fundamenty życia religijnego i społecznego. Głosili oni, że materia i stąd ludzkie ciała stworzone zostały nie przez Boga, ale przez szatana, dlatego też nie wierzyli, że Syn Boży przyjął na siebie ludzkie ciało. Materia w ich rozumieniu jest złem i stąd nie mogła być przyjęta przez Syna Bożego. Nie uznawali małżeństwa wierząc, że seksualność pochodzi od szatana. Byli całkowitymi jaroszami, nie jedli mięsa, jajek ani sera. Żywili się tylko roślinami. Ideałem było zagłodzić się na śmierć, bo wtedy mogło się mieć pewność zbawienia i powrotu swojej duszy do Boga. Przeciwko nim organizowano krucjaty, ale niewiele to pomogło. Dopiero zakony żebracze, Franciszkanie i Dominikanie potrafili ich wpływ na ludzi ograniczyć i w końcu pokonać. Modlitwa Różańcowa stała się decydującą bronią w zwalczeniu tej groźnej dla Kościoła i państwa herezji.

W opinii wielu świętych Różaniec zaraz po Ofierze Mszy Świętej jest najbardziej skuteczną i miłą Bogu modlitwą, gdyż jest streszczeniem Ewangelii. Przez Różaniec, Maryja obiecuje nam, że wszystko, co jest oczywiście zgodne z wolą Boga, możemy wyprosić. Znamienne jest to, że we wszystkich swoich objawieniach Maryja prosi, aby odmawiać Różaniec, czyli inaczej mówiąc, medytować nad tajemnicami naszego zbawienia.

Święty Maximilian Kolbe głosił, że NMP ofiarowała nam trzy najbardziej skuteczne środki służące pogłębieniu naszego życia religijnego: Różaniec, Szkaplerz i Cudowny Medalik. Dzięki tym sakramentaliom zapewniamy sobie Jej skuteczną opiekę teraz, a już szczególnie w godzinę naszej śmierci. Korzystajmy więc z tych zbawiennych środków ofiarowanych nam przez Matkę naszego Zbawiciela, teraz szczególnie, gdyż wszyscy jesteśmy narażeni przez szalejącą epidemię Coronavirusa [jako uzupełnienie a nie zamiennik dobrych praktyk higienicznych - przyp. red.].

diakon Franciszek
diakonfranciszek@gmail.com

 

***

Sławimy Ciebie, Maryjo,
Dziewico czysta i Matko,
Nosząca w sobie zbawienie,
Przeszyta mieczem boleści
I wyniesiona do chwały
Nikomu dotąd nie znanej. 

O witaj, pełna wesela
W poczęciu Syna Bożego
I w nawiedzeniu Elżbiety,
W zrodzeniu Pana, w ofierze
I w znalezieniu w świątyni,

O Matko wielce szczęśliwa!
O witaj, pełna cierpienia,
Gdy Jezus konał w Ogrojcu,
Gdy Go sieczono biczami,
Zwieńczono z cierni koroną,
Gdy dźwigał krzyż i umierał,
O męczenników Królowo!

O witaj, pełna godności
Przez Twego Syna triumfy,
Przez płomień Ducha Bożego,
Do nieba wzięta, by odtąd
Przy tronie Pana zasiadać,
O wielkiej chwały Królowo!
 
O pójdźcie, wszystkie narody,
By z tych tajemnic różańca
Złocistą uwić koronę
Dla Pani nieba i ziemi
I Matce pięknej miłości
Pod stopy złożyć w ofierze.

Niech będzie chwała na wieki
Synowi czystej Dziewicy,
Którego z Ducha poczęła,
By wolę Ojca wypełnić;
A nam niech święty różaniec
Przyniesie pokój i łaskę. Amen.

***

Kazanie św. Bernarda, opata
(Sermo de Aquaeductu:
Opera omnia, Edit. Cisterc. 5 [1968] 282-283) 

Rozważajmy tajemnice zbawienia

"Dziecię, które z Ciebie się narodzi, będzie święte i nazwane zostanie Synem Bożym". Źródło mądrości, Słowo Ojca Najwyższego! To Słowo za Twym pośrednictwem, o święta Dziewico, stanie się ciałem, aby Ten, który mówi: "Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie", mógł zarazem powiedzieć: "Wyszedłem od Boga i przyszedłem na świat".

"Na początku było Słowo". Już wówczas źródło tryskało, ale jedynie w sobie samym. A zatem "Słowo było u Boga" i zamieszkiwało światłość niedostępną. Pan zaś mówił na początku: "Myśli moje są myślami pokoju, a nie udręczenia". Twa myśl jednak była u Ciebie, my zaś nie wiemy, czego dotyczy. "Któż bowiem poznał myśl Pana albo kto był Jego doradcą?"

Myśl pokoju zstąpiła przeto w dzieło pokoju: "Słowo stało się ciałem" i odtąd mieszka w nas. Nade wszystko mieszka przez wiarę w naszych sercach, mieszka w naszej pamięci, mieszka w naszych myślach i zstępuje aż do samej wyobraźni. Cóż bowiem innego mógł człowiek przedtem pomyśleć o Bogu, jeśli nie to, co było tworem człowieka? Bóg bowiem był niepojęty, niedostępny, niewidzialny i całkowicie niewyobrażalny. Teraz zaś zechciał, aby człowiek Go pojmował, aby Go zobaczył, aby objął myślą.

Zapytasz: Gdzie? Kiedy? Otóż, gdy leży w żłobie, kiedy spoczywa na łonie Matki, kiedy naucza na górze, kiedy spędza noc na modlitwie albo gdy wisi na krzyżu, kiedy Jego oblicze pokrywa bladość śmierci, kiedy staje jako wolny pośród umarłych, kiedy panuje nad mocami piekła, a wreszcie gdy trzeciego dnia zmartwychwstaje, gdy ukazuje Apostołom ślady gwoździ, oznaki zwycięstwa, i na koniec, gdy wobec nich wznosi się do nieba.

Czyż nie jest słuszną, pobożną i świętą rzeczą rozmyślać nad tymi tajemnicami? Gdy myślę o tych wydarzeniach, myślę o Bogu; w tym wszystkim jest On sam, mój Bóg. Rozmyślać o tych sprawach nazwałem mądrością, roztropnością zaś uznałem przekazywanie słodyczy stąd płynącej, słodyczy podobnej do owej wywołanej laską Aarona, tej, którą Maryja obficie czerpała z niebios, aby nam jej udzielać.

***

Litania do Matki Bożej Różańcowej – odmów

***

Paweł pyta:

Uderzy cię Bóg, ściano pobielana! Zasiadłeś, aby mnie sądzić według Prawa, a każesz mnie bić wbrew Prawu?
Dz 23,3

***

KSIĘGA III, O wewnętrznym ukojeniu
Rozdział LVIII. 
O TYM, ABY NIE DOCIEKAĆ RZECZY ZBYT WZNIOSŁYCH I UKRYTYCH BOŻYCH WYROKÓW


1. Synu, strzeż się roztrząsać w rozmowach wzniosłe tematy i ukryte Boże wyroki: Dlaczego jeden wydaje się tak opuszczony, a drugi cieszy się tyloma łaskami, dlaczego ten jest smutny, a tamten wprost skacze z radości? To przekracza ludzką zdolność pojmowania i żaden rozum, żadne dociekanie nie ogarnie Bożych wyroków.

Więc kiedy wróg podszeptuje ci takie pytania albo pytają o to ludzie ciekawi, odpowiadaj tak jak Prorok: Sprawiedliwy jesteś, Panie, i słuszny jest Twój wyrok Ps 119(118),137. Albo: Wyroki Pańskie są słuszne i sprawiedliwe same w sobie Ps 19(18),10. Powinieneś lękać się moich wyroków, ale ich nie roztrząsaj, bo są niepojęte dla umysłu człowieka Rz 11,33.

2. Nie dociekaj też i nie roztrząsaj zasług świętych, który świętszy od którego albo który większy w Królestwie niebieskim. Takie rozmowy prowadzą do jałowych sporów i kłótni 2 Tm 2,23; Tt3,9, rodzą pychę i próżność, a stąd powstają nienawiści i niezgody, bo jeden tego świętego, a drugi innego stara się wysunąć dla własnych ambicji.

Tego rodzaju wiedza i dociekania nic nie dają, a i świętym nie mogą się podobać, bo ja nie jestem Bogiem waśni, ale pokoju, a pokój opiera się raczej na prawdziwej pokorze niż na ambicji własnej 1 Kor 14,33.

3. Niektórzy otaczają sympatią tych, a inni innych świętych i żywią do nich szczególne nabożeństwo, ale to nabożeństwo ludzkie, nie Boskie. Ja sam stworzyłem świętych, ja dałem im łaskę Ps 84(83),12, ode mnie biorą blask chwały Ps 21(20),4. Ja znam zasługi każdego, ja przewidziałem ich świętość błogosławieństwem mojej miłości.
Ja poznałem jeszcze przed wiekami tych, którzy będą mi mili Rz 8,29, ja ich wybrałem J 15,16.19; Ga 1,15, a nie oni mnie wcześniej wybrali. Ja ich wezwałem przez łaskę Jr 31,3, przygarnąłem przez miłosierdzie, ja ich przeprowadziłem poprzez pokusy. Ja natchnąłem ich wielkimi zachwyceniami, ja dałem wytrwałość, ja uwieńczyłem cierpliwość.

4. Ja znam pierwszego i ostatniego, ja obejmuję ich wszystkich nieporównywanym objęciem miłości. Ja mam być chwalony we wszystkich moich świętych Ps 150,1, ja błogosławiony nad wszystko i czczony w każdym z osobna, bo tak ich wywyższyłem i po to przeznaczyłem bez żadnych zasług z ich strony.

Kto więc pogardzi choć jednym z najmniejszych moich wybranych Mt 18,10, także i wielkiemu odmówi czci, bo tak najmniejszego, jak i największego ja uczyniłem Mdr 6,7. A kto umniejsza jednego ze świętych, mnie samego umniejsza i wszystkich innych w Królestwie niebieskim. Wszyscy stanowią jedno J 17,21 złączeni węzłem miłości, to samo czują, chcą i wszyscy miłują się nawzajem w jedności.

5. A co jeszcze bardziej wzniosłe - mnie miłują bardziej niż własne zasługi. Bo wyrwani jakby ponad siebie i wydarci z przywiązania do swego ja, toną w mojej miłości i w niej w zachwycie spoczywają. 

Nic nie zdoła ich odciągnąć ani załamać, bo pełni są wiecznej prawdy i płoną nieugaszonym ogniem miłości. Ludzie cieleśni i zwierzęcy niech raczej milczą i nie rozprawiają o stanie świętości, bo sami umieją kochać tylko własną przyjemność. Umniejszają ich albo przydają im coś według własnych upodobań, a to nie odpowiada wiecznej prawdzie.

6. Wielu czyni to przez niewiedzę, ci zwłaszcza, co mało doznawszy wewnętrznego światła, nie potrafią kochać nikogo miłością doskonałą i duchową. Pociąga ich do tego lub innego naturalne uczucie, przyjaźń ludzka i to, co znają z tych ziemskich stosunków, przenoszą na niebieskie. A przecież istnieje nieporównywalny dystans pomiędzy tym, co pojmują zwykli ludzie, a tym, co w natchnieniu dostrzegają ludzie oświeceni przez Boga.

7. Strzeż się więc, synu, mówić jako o ciekawostkach o tym, co przekracza twoją wiedzę Syr,22, ale raczej staraj się o to, dąż ku temu, abyś mógł wejść do Królestwa Bożego, choćby jako ten najmniejszy.

A nawet gdyby ktoś wiedział, kto będzie w Królestwie niebieskim świętszy od innego lub większy, na cóż mu się to przyda, jeśli przez tę wiedzę stałby się nędzniejszy w moich oczach i nie głosiłby lepiej chwały mojego imienia?
Bogu bliższy staje się raczej ten, kto rozmyśla o ogromie swych grzechów i małości swego serca, i o tym, jak mu daleko do doskonałości świętych, niż ten, kto dyskutuje o ich wielkości lub małości. Lepiej jest błagać świętych w łzach i gorących modlitwach i prosić pokornie o ich chwalebną pomoc niż w jałowych dociekaniach roztrząsać ich tajemnice.

8. Oni osiągnęli pełnię szczęścia; oby i ludzie potrafili być szczęśliwi i powściągać próżne gadanie. Ich chwałą nie są ich zasługi, bo też sami sobie nie przypisują żadnego dobra, ale wszystko odnoszą do mnie, bo wszystko otrzymali z bezmiaru mojej miłości.

Przepełnia ich tyle miłości Bożej i tyle radości, że nic im nie brakuje do chwały i nic nie może im ująć szczęścia. A tym wyższą cieszą się chwałą, im są pokorniejsi w sobie, o tyle też mnie są milsi i bliżsi. Dlatego masz takie zdanie w Piśmie świętym: Rzucali wieńce swoje przed Bogiem i padali na twarz przed Barankiem, i uwielbiali Tego, który żyje na wieki wieków Ap 4,10; 5,14.

9. Niektórzy martwią się, kto jest większy w Królestwie Bożym Mt 18,1; Mk 9,34; Łk 9,46, a nie wiedzą, czy będą godni zaliczać się choćby do najmniejszych w Królestwie. Być w niebie nawet w postaci najmniejszego to rzecz wielka, bo tam wszyscy są wielcy, bo wszyscy nazywać się będą i naprawdę będą dziećmi Bożymi Mt 5,9.

Najmniejszy stanie za tysiące Iz 60,22, a grzesznik stuletni znajdzie tylko śmierć Iz 65,20.

Gdy bowiem pytali Go uczniowie, kto będzie większy w Królestwie niebieskim, usłyszeli taką odpowiedź: Jeżeli się nie nawrócicie i nie staniecie się jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa niebieskiego. Kto bowiem się poniży i będzie jako ten najmniejszy, ten będzie większy w Królestwie niebieskim Mt 18,1.3-4.

10. Biada tym, którzy sądzą, że uwłaczałoby ich godności zniżyć się do poziomu dzieci, bo wrota niebios są niskie i nie pozwolą im wejść.

Biada także bogatym, bo już tu mają swoją zapłatę Łk 6,24, a gdy ubodzy wchodzić będą do Królestwa niebieskiego Łk 6,20, oni stać będą przed bramą z płaczem. Cieszcie się, pokorni, i radujcie się, ubodzy, bo wasze jest Królestwo Boże Mt 5,3, jeśli chodzicie w świetle prawdy Iz 38,3; 2 J 4; 3 J 3-4.

Tomasz a Kempis, 'O naśladowaniu Chrystusa'

***

Naucz się grać na jakimś instrumencie.

H. Jackson Brown, Jr. 'Mały poradnik życia' 

Patron Dnia



św. Demetriusz
męczennik

Wszystko co na pewno wiadomo o św. Demetriuszu to to, że został umęczony podczas prześladowania za Dioklecjana w Sirmium w Dalmacji ok. roku 306. Począwszy od V wieku Tesalonika była ośrodkiem kultu św. Demetriusza. Jedna z legend mówi, że Święty był obywatelem Tesaloniki, którego uwięziono i bito bez sądu za głoszenie słowa Bożego. Jako święty był bardzo popularny a dziś nadal jest popularny na Wschodzie.

jutro: bł. Emiliany

wczoraj
dziś
jutro