logo
Poniedziałek, 26 października 2020 r.
imieniny:
Ewarysta, Lucyny, Lutosławy, Demetriusza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
skrzynka intencji
 
___________________
 
 reklama
 

"Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają słowa Bożego i go przestrzegają"

(Łk 11,28)

 

To już co najmniej czwarty raz w ostatnim kwartale ukazywana jest nam Ewangelia, w której ktoś wywołuje publicznie postać Maryi, Matki Jezusa, a Jezus zachowuje się, jakby nie chciał ciągnąć tego tematu. Jezus kieruje naszą uwagę na wszystkich ludzi, podkreślając, że każdy z nas może być do Maryi podobny.

Co nowego można napisać po raz czwarty? Choć w naszym sercu za każdym razem przy tych Ewangeliach plącze się gdzieś po ludzku odczuwany smutek odrzucenia, pozornego odrzucenia Matki, to już doskonale wiemy, że Jezus nie odrzuca swojej Matki, ale swoją miłość rozszerza na innych. Wyraźnie pokazuje, że więzi rodzinne są bardzo mocne, ale równie mocne, a czasami nawet mocniejsze są więzi duchowe. Wyznając wiarę w Boga i uznając Go za Ojca, tworzymy nową rodzinę, stajemy się braćmi, bo mamy w Niebie wspólnego Ojca i Matkę Maryję.

 

Ale dzisiaj może skupmy się na ostatnim zdaniu Ewangelii: "błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają słowa Bożego i go przestrzegają". Właśnie przy okazji powtarzanych Ewangelii jest to ważne. Bo nawet jeśli w domu nie otwieramy Ewangelii prywatnie, dobrowolnie, to jesteśmy niejako przymuszani do jej słuchania w kościele, podczas mszy świętej. Chcąc nie chcąc, jesteśmy ze słowami Pisma Świętego jakoś obeznani. Usłyszane słowa zapamiętujemy i wydaje nam się, że znamy Biblię.

Jezus wielokrotnie podkreśla, że ci, którzy słuchają Słowa Bożego, stają Mu się bliscy jak najbliższa rodzina, jak Matka. Każdy z nas więc od razu widzi się pośród nich. Znamy przecież Ewangelię aż do znudzenia. Tymczasem problem polega właśnie na tym, że aż do znudzenia. Że Ewangelia staje się nam Księgą coraz bardziej znajomą, ale rzadko staje się Księgą Życia.

 

W innym miejscu Biblii jest zdanie, że nie wystarczy wiara, bo "także i złe duchy wierzą i drżą" (Jk 2,19). Parafrazując to zdanie, można powiedzieć, że także źli katolicy mogą dobrze znać Biblię, a jednak bać się Boga i drżeć. Biblię zresztą mogą także dobrze znać ludzie niewierzący. Można nawet studiować teologię, a być niewierzącym. Można nawet studiować teologię, a być złym człowiekiem. Można doskonale znać słowa Biblii, a postępować, jakby się jej nie znało.

 

Jezus dzisiaj podkreśla, że błogosławieni są, którzy słuchają słowa Bożego. Ale trzeba doczytać do końca. Bo dalej jest uzupełnienie: „i go przestrzegają”. Którzy je wypełniają. Którzy tym Słowem Bożym żyją. Sama znajomość Biblii to oczywiście dobra rzecz. Dobra, jeśli jej się nie wykorzystuje, by katolików atakować i wyśmiewać. Lepsza, jeśli to Słowo staje się życiem, bo inaczej nazywanie się katolikiem może być mocno przesadzone.

 

Nie musimy znać Biblii na pamięć. Nie musimy wielokrotnie czytać całej Biblii. Nawet nie musimy codziennie jej czytać, jak czasu zabraknie. Ale musimy żyć słowami Ewangelii. Musimy wprowadzać w życie prawdy odczytane w Biblii. To niesamowite, że są ludzie, którzy codziennie czytają Ewangelię przeznaczoną na dany dzień. To niesamowite, że są ludzie, którzy oprócz czytań liturgicznych, czytają także komentarze innych ludzi. Cudze refleksje, cudze myśli, cudzy sposób patrzenia na te słowa. To dużo ponad normę. Ale Jezus chce jeszcze więcej, a może trochę czego innego: chce, abyśmy próbowali te słowa wcielić w życie. Próbowali żyć nimi na co dzień.

Jezus błogosławi tym, którzy słuchają Słowa Bożego, ale i przestrzegają go. Którzy tym Słowem żyją.

Bogumiła Szewczyk
bog-szew@wp.pl
https://rozwazaniabogumily.wordpress.com

 

***

Biblia pyta:

Na czym polega wyższość Żyda? I jaki pożytek z obrzezania?
Rz 3,1

***

 

KSIĘGA IV, GORĄCA ZACHĘTA DO KOMUNII ŚWIĘTEJ
Rozdział I: Z JAK WIELKĄ CZCIĄ POWINNO SIĘ PRZYJMOWAĆ CHRYSTUSA

 

Głos ucznia:

8. Jeżdżą ludzie do różnych miejsc, aby odwiedzić relikwie świętych, i słuchają w podziwie o cudach, zwiedzają ogromne świątynie, całując spowite w jedwab i złoto kosteczki.

A przecież Ty jesteś tu przede mną na ołtarzu, Boże, Święty świętych, Stworzycielu ludzi, Panie zastępów.

Często popycha do tych pielgrzymek ciekawość nowych miejsc i ludzi, ale pielgrzymi niewielki, niewielki z tego pożytek dla duszy, szczególnie gdy jest to taka sobie łatwa wyprawa, podjęta bez większego kłopotu.

Tu zaś w Sakramencie Ołtarza Ty jesteś obecny cały, Boże, Bóg i człowiek Jezus Chrystus 1 Tm 2,5, tu można zerwać owoc życiodajny wiecznego zbawienia, ilekroć przystąpi się do Niego ze czcią i oddaniem. Nie przyciąga doń żadna próżność, ciekawość ani czułostkowość, ale silna wiara, ufna nadzieja i głęboka miłość.

9. O niewidzialny Stwórco świata, Boże, jakże przedziwnie do nas się odnosisz! Jak łagodny i uprzejmy jesteś dla swoich wybranych, gdy ofiarujesz im sam siebie w najświętszym Sakramencie! Przekracza to bowiem wszelki ludzki rozum, najbardziej pociąga żarliwe serca i wzrusza je najgoręcej.

Bo naprawdę wierni Tobie, ci, co przez całe życie troszczą się o poprawę, czerpią często z tego najświętszego Sakramentu wielką łaskę pobożności i umiłowanie dobra.

10.  O przedziwna, niepojęta łasko Sakramentu, którą znają tylko wierni słudzy Chrystusa! Niewierni zaś i pozostający pod władzą grzechu poznać jej nie mogą. W tym Sakramencie zawiera się pełnia łaski, a dusza odzyskuje w nim utracone dobro, on przywraca jej piękno zniekształcone przez grzech.

A tak wielka jest niekiedy ta łaska, że dzięki pełni skupionego zachwycenia nie tylko dusza, ale i słabe ciało odczuwa przypływ nowych sił.

11. Jakże więc należy żałować, jak ubolewać nad naszą oziębłością i niedbalstwem, że nie śpieszymy gorliwiej na przyjęcie Chrystusa, w którym jest cała zasługa i nadzieja przyszłego zbawienia. On bowiem jest uświęceniem i odkupieniem naszym 1 Kor 1,30, on radością pielgrzymujących na ziemi i wieczna szczęśliwością świętych.

Jaka szkoda, że wielu ludzi tak rzadko zwraca się ku tej zbawiennej tajemnicy, która uwesela niebo i utrzymuje cały wszechświat. O jakaż to ślepota i zakamieniałość serc ludzkich, że nie cenią bardziej tego niewypowiedzianego daru, a dlatego właśnie, że można go mieć na co dzień, odwracają się nawet od niego!

12. Przypuśćmy, że ten najświętszy Sakrament umieszczony byłby tylko w jednym sanktuarium i konsekrowany tylko przez jednego kapłana na świecie, pomyślmy, jakie pchałyby się tam tłumy, jakże oblegano by tego kapłana, aby ujrzeć, jak odprawia to Boskie misterium.

A tymczasem tylu jest kapłanów i w tylu miejscach ofiarowuje się nam Chrystus, aby okazała się tym większa łaskawość i miłość Boga do człowieka, im szerzej rozchodzi się po świecie Komunia święta.

Dzięki Ci, Jezu, wieczny Pasterzu, który nas, biedaków i wygnańców raczysz pokrzepiać swoim drogocennym Ciałem i Krwią i zachęcasz nas do przyjęcia tej tajemnicy własnymi słowami:

 

Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy obciążeni jesteście, a ja was pokrzepię Mt 11,28.

 

Tomasz a Kempis, 'O naśladowaniu Chrystusa'

***

Myj zęby, zanim włożysz krawat.

H. Jackson Brown, Jr. 'Mały poradnik życia'  

Patron Dnia



św. Demetriusz
męczennik

Wszystko co na pewno wiadomo o św. Demetriuszu to to, że został umęczony podczas prześladowania za Dioklecjana w Sirmium w Dalmacji ok. roku 306. Począwszy od V wieku Tesalonika była ośrodkiem kultu św. Demetriusza. Jedna z legend mówi, że Święty był obywatelem Tesaloniki, którego uwięziono i bito bez sądu za głoszenie słowa Bożego. Jako święty był bardzo popularny a dziś nadal jest popularny na Wschodzie.

jutro: bł. Emiliany

wczoraj
dziś
jutro