logo
Poniedziałek, 26 października 2020 r.
imieniny:
Ewarysta, Lucyny, Lutosławy, Demetriusza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
skrzynka intencji
 
___________________
 
 reklama
 

Z niedzielnej Ewangelii...

28. Niedziela Zwykła, rok A

 

 

"...Posłał wiec swoje sługi,
żeby zaproszonych zwołali na ucztę,
lecz ci nie chcieli przyjść..." (Mt 22,3)

 

Znów odmówiłeś Bogu... Wprawdzie przyszedłeś do kościoła, ale jako widz. Popatrzyłeś, postałeś, pośpiewałeś... Ale Uczta odbyła się bez ciebie. Jakoś nie miałeś ochoty. Nie przygotowałeś się na takie Spotkanie. A potem weszło ci to w krew. Wcale ci tego nie jest żal... Ale wierzący jesteś, chodzisz na Mszę. Tylko że już nie potrzebujesz Uczty... Nie potrzebujesz...

 

"...Powiedzcie zaproszonym:

przyjdźcie na ucztę.
Lecz oni zlekceważyli to..."

 

Znów odmówiłeś Bogu. W tę niedzielę byłeś zajęty. Miałeś gości. Byłeś na wycieczce. Byłeś zmęczony... Więc Uczta odbyła się bez ciebie. Jakoś nie miałeś czasu wpaść do kościoła... A potem weszło ci to w krew. Wcale ci tego nie jest żal... Ale wierzący jesteś. Co roku spowiedź, Boże Narodzenie i wielkanocny koszyk. Tylko że już nie potrzebujesz Mszy... Nie potrzebujesz...

 

"...Przyjdźcie na ucztę!
Lecz oni zlekceważyli to..."

 

Znów odmówiłeś Bogu. Kolejna Wielkanoc bez spowiedzi... Wyszedłeś z wprawy. Jakoś nie widzisz potrzeby. Takie to wszystko dalekie, obce... Weszło ci to w krew. Wcale ci tego nie jest żal... Ale wierzący jesteś. Tylko że już nie potrzebujesz Boga... Nie potrzebujesz...

 

"...Zlekceważyli to..."

 

Znów odmówiłeś Bogu... I dopiero, gdy życie da ci po twarzy. Albo gdy zobaczysz już cień śmierci - będzie ci żal... Będzie ci bardzo żal... Bo mogła być wielka radość z zaproszenia na ucztę, a jest strach. Że będzie "płacz i zgrzytanie zębów".

 

"...Uczta wprawdzie jest gotowa
lecz zaproszeni nie byli jej godni..."


Bogumiła Szewczyk
https://rozwazaniabogumily.wordpress.com



***

Biblia pyta:

Jeśli nasza nieprawość uwydatnia sprawiedliwość Bożą, to cóż powiemy? Czy Bóg jest niesprawiedliwy, gdy okazuje zagniewanie? - wyrażam się po ludzku.
Żadną miarą! Bo w takim razie jakże Bóg sądzić będzie ten świat?

Rz 3, 5-6

***

KSIĘGA IV, GORĄCA ZACHĘTA DO KOMUNII ŚWIĘTEJ

Głos ucznia:

1. Pełen ufności w dobroć Twoją, Panie, i bezmierne miłosierdzie, przychodzę chory do Uzdrowiciela, spragniony i głodny do Źródła życia Ps 36(35),10, ubogi do Króla niebios, sługa do Pana, stworzenie do Stworzyciela, zrozpaczony do mojego czułego pocieszenia. Ale skądże mi to, ze przychodzisz do mnie? Łk 1,43

Kimże jestem, abyś dawał mi siebie samego? Jakże grzesznik ośmiela się stanąć przed Tobą? I jakże Ty raczysz przyjść do grzesznika? Znasz od dawna swojego sługę i wiesz, że nie ma w nim żadnego dobra, aby zasłużył na Twoje przyjście. Wyznaję więc moją nędzę, poznaję Twoją dobroć, oddaję cześć Twojemu oddaniu i dziękuję za tak wielka miłość Ef 2,4.

Bo czynisz to dla siebie samego, a nie dla moich zasług, abym lepiej pojął Twoją dobroć, zapłonął większą miłością i uniżył się doskonałą pokorą. Ponieważ chcesz tego i sam rozkazałeś, więc i ja chcę doznać Twojej łaskawości, i niech już moja niedoskonałość nie będzie przeszkodą!

2. Jezu, łagodny i łaskawy, jakaż cześć Ci się należy, jaka wdzięczność i nieustanna chwała za dar Twojego świętego Ciała, którego wspaniałości nikt z ludzi nie potrafi wyrazić!

Ale o czym będę myśleć w czasie tej Komunii, kiedy zbliżę się do mojego Pana, którego i tak nie zdołam uczcić jak należy, a jednak pragnę Go przyjąć pobożnie? Cóż mógłbym pomyśleć lepszego i zbawienniejszego niż to, że mam się przed Tobą całkiem ukorzyć i tylko wysławiać Twoją nieskończoną dobroć dla mnie.

3. Chwalę Cię, Boże, i wysławiam na wieki. Nie myślę o sobie, ale oddaję się Tobie do głębi mojego nicestwa.
Oto Ty, Święty świętych, a tu ja, grzesznik nikczemny.

Oto Ty schylasz się nade mną, a ja nie jestem godzien spojrzeć na Ciebie.
Oto Ty przychodzisz do mnie, chcesz być ze mną, zapraszasz mnie do swego stołu. Chcesz mi dać pokarm niebieski i chleb aniołów Ps 78(77),25, nie co innego, ale samego siebie, chleb żywy, który zstąpił z nieba i przynosi światu życie J 6,33.51-52.

4. Stąd właśnie wypływa miłość, stąd promieniuje Twoja łaskawość! Jakaż wdzięczność Ci się za to należy, jaka chwała! O, jak zbawienna i mądra była myśl ustanowienia tego Sakramentu! Jakże wdzięczna i radosna to uczta, w której dałeś nam siebie za pokarm!

O, jak przedziwne Twoje działanie, jak potężna Twoja dobroć, Panie, jak niewysłowiona Twoja prawda! Rzekłeś i stało się wszystko, i powstało to, co rozkazałeś! Ps 148,5.

5. Przedziwna to rzecz i godna wiary, a przechodząca ludzki rozum, że Ty, Panie i Boże, prawdziwy Bóg i człowiek, mieścisz się cały pod skromną postacią chleba i wina, a choć czerpią z Ciebie bez końca, Tyś niewyczerpany.

Panie wszechświata, Tobie nikt nie jest potrzebny, a przecież zechciałeś w tym świętym Sakramencie zamieszkać pośród nas 2 Mch

14,35; zachowaj serce moje i ciało nie splamione, abym z radosnym i czystym sumieniem częściej mógł przystępować do Ciebie i przyjmować na zadatek wiecznego zbawienia tajemnicę ustanowioną przez Ciebie na chwałę Twoja i wieczna pamiątkę.

6. Ciesz się, moja duszo, i dziękuj Bogu za ten szlachetny dar i za tę przedziwną pociechę, jaką zostawił ci na tej łez dolinie. Bo ilekroć rozważasz tę tajemnicę i przyjmujesz Ciało Chrystusa, tylekroć przyczyniasz się do swego wyzwolenia i stajesz się uczestnikiem zasług samego Chrystusa.

Bo miłość Chrystusowa nigdy się nie umniejsza, a ogrom Jego dobroci nie może się wyczerpać. Dlatego winieneś ciągle na nowo odświeżonym sercem przygotowywać się do Niego i zgłębiać coraz usilniej tę wielką tajemnicę zbawienia.

Jakże to powinno być dla ciebie wielkie, zawsze nowe i radosne, ze odprawiasz Mszę świętą albo w niej uczestniczysz, jakby tego dnia właśnie Chrystus wstąpił dopiero w łono Dziewicy i stał się człowiekiem albo jakby dziś zawisł na krzyżu, aby cierpieć i umrzeć dla ludzkiego zbawienia.

Tomasz a Kempis, 'O naśladowaniu Chrystusa'

***

Nigdy nie ryzykuj tym, na stratę czego cię nie stać.

H. Jackson Brown, Jr. 'Mały poradnik życia' 

Patron Dnia



św. Demetriusz
męczennik

Wszystko co na pewno wiadomo o św. Demetriuszu to to, że został umęczony podczas prześladowania za Dioklecjana w Sirmium w Dalmacji ok. roku 306. Począwszy od V wieku Tesalonika była ośrodkiem kultu św. Demetriusza. Jedna z legend mówi, że Święty był obywatelem Tesaloniki, którego uwięziono i bito bez sądu za głoszenie słowa Bożego. Jako święty był bardzo popularny a dziś nadal jest popularny na Wschodzie.

jutro: bł. Emiliany

wczoraj
dziś
jutro