logo
Poniedziałek, 26 października 2020 r.
imieniny:
Ewarysta, Lucyny, Lutosławy, Demetriusza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
skrzynka intencji
 
___________________
 
 reklama
 
Czy dostrzegamy Boże znaki?
 
Czy potrafimy dostrzec cuda, które się dokonują w naszym życiu?

Cuda??? Jakie znowu cuda..? Od wielu lat modlę się o coś i nic się nie zmienia… Co niby cudownego ma się wydarzać w moim życiu – wciąż to samo – samotność, kiepska praca, kłopoty…

Czasami mamy wrażenie, że istotnie w naszym życiu nie dzieją się żadne cuda. A już na pewno nie takie, o których można przeczytać w Piśmie świętym. Bywamy mistrzami dostrzegania tego co złe, przykre i trudne. Problem polega jednak na tym, że o ile bardzo łatwo mieć pesymistyczne spojrzenie na świat (w zasadzie wystarczy obejrzeć jakiś program informacyjny – większość wiadomości to te o jakichś wypadkach, napadach czy nierozwiązywalnych problemach), o tyle patrzenie z nadzieją i radością nie jest wcale takie łatwe.

Kiedyś miałam zwyczaj żeby przed snem przypomnieć sobie wszystkie dobre chwile w ciągu dnia. Na początku nie było to łatwe. Bywały dni, kiedy jedyną dobrą chwilą wydawała mi się chwila, w której mogłam się położyć spać. Ale potem – w miarę upływu czasu – tych „dobrych chwil” było coraz więcej i więcej. Jak to możliwe? Czy moje życie się nagle zaczęło zmieniać? W zasadzie nie. Zmieniło się jedynie moje spojrzenie.

Kiedy byłam nastawiona na szukanie dobrych rzeczy, zaczęłam dostrzegać ich coraz więcej. Okazało się wtedy, że nawet w dniach, które wydawały się wyjątkowo nieudane, można znaleźć wiele dobrego i w ten sposób zamiast poczucia „ale to był paskudny dzień” miałam wrażenie, że dzień był wprawdzie trudny, ale jednocześnie bardzo wartościowy. Jak ja mogłam wcześniej tego nie zauważać? - zastanawiałam się.

I tak samo jest właśnie z cudami, które czyni w naszym życiu Bóg. Czasami, żeby je dostrzec musimy ich poszukać. To, co czyni Pan Bóg rzadko kiedy jest bowiem tak spektakularne jak wskrzeszenie umarłego czy zamiana wody w wino. Często Boże działanie jest dużo bardziej subtelne i delikatne. Trzeba włożyć trochę wysiłku, by dostrzec to, jak prowadzi nas Bóg.

Pielęgnowanie w sobie uczucia wdzięczności – w szczególności zamiast poczucia krzywdy, zazdrości i frustracji – pozwala nam nie tylko żyć spokojniej (co już jest wielką zaletą), ale lepiej widzieć znaki, które w naszym życiu czyni Bóg.

Głupio byłoby dopiero na Sądzie Ostatecznym przekonać się, że Pan Bóg tyle razy nas wołał, tyle cudów uczynił w naszym życiu, a myśmy to wszystko przegapili i zignorowali. 

Agnieszka Ruzikowska
at6626.34@gmail.com  
 
 

***

Biblia pyta:

Czy przez wiarę obalamy Prawo? 
Rz 3,31

***

 

KSIĘGA IV, GORĄCA ZACHĘTA DO KOMUNII ŚWIĘTEJ
Rozdział III, O POŻYTKU CZĘSTEGO PRZYJMOWANIA KOMUNII ŚWIETEJ

Głos ucznia:

 

1. Panie, przychodzę do Ciebie, aby napełnić się szczęściem Twojego daru i radością świętej uczty, jaką przygotowałeś w swojej łaskawości dla mnie, nędzarza Ps 68(67),11.

W Tobie jest wszystko, czego mógłbym i powinienem pragnąć, Tyś moje zbawienie i wyzwolenie, nadzieja i siła, piękno i chwała.

Napełnij więc dziś radością duszę Twego sługi, bo do Ciebie, Panie, wzniosłem się w duchu Ps 86(85),4. Pragnę Cię dziś przyjąć z czcią i pobożnością, chcę Cię wprowadzić do swojego domu, aby jak Zacheusz zasłużyć na Twoje błogosławieństwo i abyś mnie uznał za jednego z synów Abrahama Łk 19,9. Moja dusza tęskni do Twojego Ciała, moje serce pragnie zjednoczyć się z Tobą.

2. Podaj mi siebie, to wszystko, bo poza Tobą nie ma radości. Nie chcę być bez Ciebie i nie mogę żyć bez Twoich odwiedzin. Dlatego muszę często przychodzić do Ciebie i przyjmować lekarstwo mojego zbawienia, abym nie osłabł w drodze bez Twojego niebiańskiego posilenia.

Ty bowiem sam, Jezu miłościwy, mówiąc do ludu i uzdrawiając z różnych chorób Mt 9,35; Mk 1,34, rzekłeś niegdyś: Nie chcę ich odprawić głodnymi do domów, aby nie osłabli w drodze Mt 15,32; Mk 8,3. A więc uczyń podobnie ze mną, bo pozostawiłeś siebie w tym Sakramencie na posilenie wierzących. Ty jesteś pożywny pokarm duszy, a kto godnie Ciebie przyjmuje, staje się uczestnikiem i dziedzicem wiecznej chwały.

A zwłaszcza ja, który tak często upadam i grzeszę, tak szybko obojętnieję i słabnę, muszę przez nieustanną modlitwę i przez i przez spowiedź odnawiać serce na przyjęcie Twojego świętego Ciała, oczyszczać się i na nowo zapalać, abym czasem nie zboczył z drogi mojego duchowego powołania.

3. Zmysły ludzkie skłonne są do złego od młodości i gdyby nie lekarstwo Boże, człowiek staczałby się coraz niżej ku złemu. Komunia święta powstrzymuje go od zła i utwierdza w dobrym.

Jeżeli tak często jestem niedbały i obojętny, chociaż przyjmuję Komunię albo ją nawet sprawuję, cóż by to było, gdybym nie przyjmował tego leku i po tę wielką pomoc nie sięgał? Może nie każdego dnia jestem zdolny tak samo przeżywać i nie zawsze jestem tak samo dobrze usposobiony, postaram się jednak w określonym czasie przystępować do Bożych tajemnic i otrzymywać udział w tej wielkiej łasce.

Bo to jest największa i niezawodna radość duszy, póki pielgrzymuje w tym śmiertelnym ciele 2 Kor 5,6-7, aby pamiętając zawsze o Bogu, częściej pobożnym sercem przyjmowała swego Ukochanego.

4. O, jak przedziwna jest ta łaskawość Twoja, Panie Boże, z jaką Ty, Stwórca i Ożywiciel wszystkich duchów, raczysz przychodzić do mojej ubożuchnej duszy i sycić jej głód całym swoim bóstwem i człowieczeństwem.

Szczęśliwe serce, błogosławiona dusza, która godna jest przyjmować nabożnie swego Boga i otwierać się, aby napełniła ją radość duchowa! Jakiego wielkiego Pana przyjmuje, jakiego drogiego Gościa wprowadza w dom, jakiego miłego Towarzysza, jakiego zdobywa wiernego Przyjaciela! Jakiego pięknego i szlachetnego Oblubieńca przyjmuje, godnego miłości ponad wszystkich ukochanych, ponad wszelkie pożądanie.

Niech umilkną przed Tobą, Panie, niebo i ziemia Ha 2,20, i cała wspaniałość, jaka je okrywa Rdz 2,1, bo cokolwiek jest w nich piękne i wspaniałe, to wszystko pochodzi z Twojej hojnej łaskawości i nigdy nie dorówna Twojej piękności i mądrości bez granic Ps 147(146-147),5.

 

Tomasz a Kempis, 'O naśladowaniu Chrystusa'

 

***

Naucz się trzech przyzwoitych dowcipów.

H. Jackson Brown, Jr. 'Mały poradnik życia'   

 

Patron Dnia



św. Demetriusz
męczennik

Wszystko co na pewno wiadomo o św. Demetriuszu to to, że został umęczony podczas prześladowania za Dioklecjana w Sirmium w Dalmacji ok. roku 306. Począwszy od V wieku Tesalonika była ośrodkiem kultu św. Demetriusza. Jedna z legend mówi, że Święty był obywatelem Tesaloniki, którego uwięziono i bito bez sądu za głoszenie słowa Bożego. Jako święty był bardzo popularny a dziś nadal jest popularny na Wschodzie.

jutro: bł. Emiliany

wczoraj
dziś
jutro