logo
Poniedziałek, 26 października 2020 r.
imieniny:
Ewarysta, Lucyny, Lutosławy, Demetriusza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
skrzynka intencji
 
___________________
 
 reklama
 

"Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jeruzalem?" (Łk 13,4)

 

Mnie to nie może spotkać. Bo jestem fajna, bo mnie Pan Bóg lubi, bo jestem komuś potrzebna, bo... A ci, którzy zginęli? Coś musiało być z nimi nie tak. Za mało wierzyli w Boga? W ogóle nie wierzyli? Byli złymi ludźmi? Samotni, nikomu już niepotrzebni? No przecież musiało być coś nie tak, skoro ja żyję, a oni już nie.

 

A może jednak to ze mną jest coś nie tak, skoro koniecznie chcę znaleźć winę tych, którzy umierają. Może chcę zagłuszyć myśl, że mogłam tam być i ja? Że mogło mnie już tutaj nie być? Może chcę zagłuszyć myśl, że śmierć przychodzi kiedy chce i dobrze byłoby się do niej przygotować? Może sama mam coś na sumieniu? Dobrze wiemy, że śmierć kiedyś przyjdzie, ale przecież nie teraz, jeszcze długo nie, może nie w tym życiu, może nie za mojego życia. Oczywiście, że nikt poważny tej myśli nie wypowie, ale często żyje tak, jakby w to wierzył. On tak nie myśli, ale na wszelki wypadek w ogóle o śmierci nie myśli. Rzecz, o której się nie myśli, jakby przestawała istnieć.

 

Zwaliła się wieża w Siloam i zabiła osiemnastu ludzi. A u nas jest koronawirus. Dziś zachorowało ponad 12 tysięcy. W dniu, kiedy piszę te słowa, zmarło w Polsce 168 osób chorych na koronawirusa. Byli winni, bo byli starzy? Byli winni, bo byli także chorzy na co innego? Na katolickim forum ktoś pyta: gdzie ta pandemia. Ktoś inny w zasadzie to potwierdza, bo nie widział chorego, nikt ze znajomych nie chorował. A ja w tym roku nie spotkałam osobiście nikogo, kto ma raka. Przekazuję więc wspaniałą informację: w Polsce już nie ma raka. Gdyby był, to bym go przecież spotkała?

 

Dopóki śmierć jest gdzieś daleko, dopóki dotyczy nieznanych nam osób, dopóki umierają obcy, wszystko wydaje się nieprawdziwe. Wszystkie obostrzenia wydają się niepotrzebne. Dlaczego ja mam się męczyć w maseczce? Źle się oddycha. Antymaseczkowcy po marszach- wiecach- spotkaniach wracają do domu, do schorowanej matki, do babci, która chciałaby jeszcze trochę pożyć, do starszych koleżanek w pracy, które mają po kilkanaście chorób i brak odporności. Oni gdy złapią wirusa będą się dusić w szpitalach, ale przecież to zwykła grypa.

 

Skrajne, trudne sytuacje wyzwalają w nas to, co siedzi głęboko w sercu. Albo miłość i współczucie, albo egoizm i brak serca. To właśnie teraz najlepiej widać naszą prawdziwą wiarę i miłość. Albo obojętność. Albo osądzanie. Pewnie nie wierzą w Boga, dlatego się boją i dlatego umierają. Pewnie byli winni. Maseczka gniecie w uszy. Nie będę się dla nich poświęcać. I tak kiedyś umrą.

 

Bo na razie umierają obcy. Bo na razie umierają gdzieś daleko. Bo ja jestem jeszcze zdrowa...

 

"Lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie" (Łk 13,5)

 

Bogumiła Szewczyk
bog-szew@wp.pl

 

***

Biblia pyta:

Nie w słowie, lecz w mocy przejawia się królestwo Boże. Cóż chcecie? Z rózgą mam do was przybyć czy z miłością i z łagodnością ducha?
1 Kor 4, 20-21

***

 

KSIĘGA IV, GORĄCA ZACHĘTA DO KOMUNII ŚWIĘTEJ
Rozdział XIII. O TYM, ŻE CZŁOWIEK POBOŻNY WINIEN PRAGNĄĆ PEŁNEGO ZJEDNOCZENIA Z CHRYSTUSEM W NAJŚWIĘTSZYM SAKRAMENCIE


1. Któż mi da tę łaskę, Panie, abym odnalazł Ciebie Pnp 8,1, otworzył przed Tobą serce i cieszył się Tobą, jak tego pragnę z całej duszy? Wtedy nikt mnie już nie zdoła dotknąć, żadna istota mnie nie poruszy ani pociągnie ku sobie. Ty jeden mów do mnie, a ja do Ciebie, jak mówi kochany z ukochanym, jak rozmawia przyjaciel z przyjacielem Wj 3,11.

O to proszę, do tego tęsknię, aby złączyć się całkowicie z Tobą i oderwać serce od wszystkich innych rzeczy, uczyć się dzięki Komunii i częstemu odprawianiu Mszy coraz lepiej rozumieć sprawy niebieskie i wieczne. O Boże, kiedyż będę z Tobą zjednoczony całkowicie i wchłonięty przez Ciebie do zupełnego zapomnienia o sobie? Ty we mnie, a ja w Tobie – i tak pozwól mi w jedności z Tobą już na zawsze pozostać J 17,21.

2. Ty jesteś mój umiłowany, wybrany z tysięcy Pnp 5,10, w Tobie pragnie mieszkać moja dusza po wszystkie dni życia Mt 12,18. Ty jesteś moje ukojenie, w którym mieści się wzniosły pokój i prawdziwy spoczynek, bo poza Tobą jest tylko trud, ból i niedola bez granic. Ty jesteś naprawdę Bóg ukryty Iz 45,15 i nie przestajesz z bezbożnymi, ale przemawiasz do prostych i pokornych Prz 3,32. O jakże miły jesteś, Panie, bo żeby okazać synom swoją miłość Mdr 12,1, raczysz posilać ich chlebem najpożywniejszym, który zstąpił z nieba Mdr 16, 20-21; J 6,50.

Zaprawdę nie ma drugiego narodu tak wzniosłego, który by miał bogów tak blisko przy sobie Pwt 4,7, tak jak Ty, Boże nasz, bliski jesteś wszystkim wierzącym Tobie, którym udzielasz siebie na pokarm i pokrzepienie dla codziennej pociechy i obrócenia ich serc ku niebu.

3. Jakiż jest inny lud tak obdarowany Pwt 4,8 jak lud chrześcijański? Albo jakaż istota pod niebem tak miła Bogu jak dusza pełna oddania, ku której schodzi Bóg, aby sycić ją swoim chwalebnym Ciałem? O niewypowiedziana łasko, o przedziwna litości, o miłości nieogarniona do każdego człowieka!

Lecz cóż dam Panu Ps 116(114-115),12 w zamian za tę łaskawość, za tę zaszczytną miłość? Cóż mógłbym ofiarować lepszego jak tylko oddać Bogu całe serce i złączyć się z Nim aż do głębi.

A gdy moja dusza złączy się już całkowicie z Bogiem, zadrży we mnie wszystko.

Wówczas powie: Jeśli chcesz być ze mną i ja chcę być z tobą. A ja odpowiem: Panie, racz pozostać ze mną, pragnę gorąco być z Tobą. To jedyne moje pragnienie – zjednoczyć moje serce z Tobą.

 

Tomasz a Kempis, 'O naśladowaniu Chrystusa'

 

***

 

Dowcipu używaj żeby bawić, nie ranić.

 

***

 

Naucz się rozróżniać muzykę Chopina, Mozarta i Beethovena.

H. Jackson Brown, Jr. 'Mały poradnik życia' 

Patron Dnia



św. Demetriusz
męczennik

Wszystko co na pewno wiadomo o św. Demetriuszu to to, że został umęczony podczas prześladowania za Dioklecjana w Sirmium w Dalmacji ok. roku 306. Począwszy od V wieku Tesalonika była ośrodkiem kultu św. Demetriusza. Jedna z legend mówi, że Święty był obywatelem Tesaloniki, którego uwięziono i bito bez sądu za głoszenie słowa Bożego. Jako święty był bardzo popularny a dziś nadal jest popularny na Wschodzie.

jutro: bł. Emiliany

wczoraj
dziś
jutro