logo
Niedziela, 17 października 2021 r.
imieniny:
Antonii, Ignacego, Wiktora – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
skrzynka intencji
___________________
 
 reklama
 

I ja chcę wierzyć nadziei wbrew nadziei jak Abraham. Chcę wierzyć jak Ty, Maryjo, i zawsze wiernie służyć Twojemu Synowi. Pragnę wierzyć w każdą obietnicę Bożą i z ufnością patrzeć w przyszłość i zawsze przyznawać się do Chrystusa – w każdej sytuacji, która mnie spotka. Muszę więc pozwolić, by we mnie mieszkał Duch Prawdy, który natchnie moje serce wiernością i wytrwałością. Do Ciebie więc przychodzę, Przybytku Ducha Świętego, Matko Boga, byś uczyła mnie, jak wierzyć i wiernie trwać przy Bożej miłości; jak nie zapominać o Twoim Synu, ale przylgnąć do Niego duszą; jak kochać Go sercem niepodzielnym; jak nosić w sercu swoim Jego słowa. Obym i ja mógł się stać przybytkiem dla Bożego Ducha; 'świątynią”, którą On swoją mocą zechce uświęcić; pilnym uczniem, który wsłuchuje się w poszum wiatru Jego Boskiej mocy. Matko moja, ucz mnie, jak ufać Twojemu Synowi, wierzyć Mu i mieć w Nim nadzieję wbrew ludzkiej nadziei.

 

ks. Marek Chrzanowski FDP

 

*** 
 
Święta Jadwigo, patronko przemożna,
Córo Bawarii i matko Ślązaków,
Bóg cię uczynił dla obu narodów
Znakiem pokoju i zgody braterskiej.

Błogosławieństwem dla obcych się stałaś,
Widząc w nich dzieci przez Pana ci dane;
W nich czekał Chrystus na twoją posługę,
Miłość bez granic i pełną ofiarę.
 
Głębię mądrości odkryłaś w cierpieniu
Wdowy i matki, co syna straciła;
W krzyżu Jezusa znalazłaś pociechę,
Która twe serce dla wszystkich otwarła.

Z tobą pragniemy wysławiać na wieki
Ojca i Syna, i Ducha Jedności;
Pomóż nam, Święta, podążać drogami
Wiary, nadziei i czystej miłości. Amen.
 
***
 
Z Żywota św. Jadwigi napisanego przez współczesnego autora
(Acta Sanctorum Octobris 8 [1853] 201-202)  
Wytrwale dążyła do Boga


Wiedząc o tym, że żywe kamienie, przeznaczone na budowanie niebieskiego Jeruzalem, mają być wygładzone na tym świecie uderzeniami przeciwności i ucisków oraz że przez wiele utrapień wchodzi się do chwały niebieskiej i chwalebnej ojczyzny, służebnica Boża, Jadwiga, przyjmowała chętnie nawałę nieszczęść, i nie szczędząc siebie, umartwiała swe ciało częstym biczowaniem. Codziennie do tego stopnia wyniszczała się postami i wstrzemięźliwością, iż wielu dziwiło się, w jaki sposób słaba i delikatna niewiasta potrafi wytrzymać tego rodzaju udręczenia.

Im bardziej oddawała się umartwieniu ciała, zawsze jednak z rozwagą, tym bardziej wzrastała w mocy ducha i bogactwie łaski, a równocześnie pomnażał się w niej żar pobożności oraz miłości Bożej. Bardzo często wznosiła się ku Bogu tak gorącą tęsknotą, iż stawała się jakby nieczuła i nie zauważała, co się wokół niej działo.

Podobnie jak gorliwością swej duszy nieustannie dążyła ku Bogu, tak dobroczynną miłością pochylała się nad bliźnimi, rozdzielając hojne jałmużny potrzebującym. Świadczyła dobroczynną pomoc wspólnotom i poszczególnym osobom zakonnym przebywającym wewnątrz lub poza klasztorem, wdowom i sierotom, słabym i chorym, trędowatym i więźniom, podróżnym, matkom wychowującym małe dzieci. Nikomu spośród tych, którzy przychodzili szukać u niej pomocy, nie pozwalała odejść bez wsparcia.

Ponieważ zaś służebnica Boża nie zaniedbała żadnego dobrego czynu, który mogła wypełnić, Bóg obdarzył ją szczególną łaską. Gdy brakowało jej ludzkich środków do działania i sama czuła się wyczerpana fizycznie, przedziwną mocą Chrystusowej męki potrafiła wykonać wszystko, czego oczekiwali od niej bliźni przychodzący z prośbą w jakiejkolwiek potrzebie. Wszystkim, którzy się do niej uciekali w nadziei uwolnienia od nieszczęść, tak duchowych, jak cielesnych, udzielała pomocy zgodnie z łaskawą wolą Bożą.

 

***

Rocznica elekcji kardynała Karola Wojtyły na następcę św. Piotra
Litania do Jana Pawła II – odmów

 

***

Biblia pyta:

Jakże więc mieli wzywać Tego, w którego nie uwierzyli? Jakże mieli uwierzyć w Tego, którego nie słyszeli? Jakże mieli usłyszeć, gdy im nikt nie głosił?
Jakże mogliby im głosić, jeśliby nie zostali posłani? Jak to jest napisane: Jak piękne stopy tych, którzy zwiastują dobrą nowinę!

Rz 10, 14-15

 
***
 

KSIĘGA IV, GORĄCA ZACHĘTA DO KOMUNII ŚWIĘTEJ
Rozdział VII, O ROZTRZĄSANIU WŁASNEGO SUMIENIA I POSTANOWIENIUPOPRAWY

Głos Umiłowanego


1. Przede wszystkim i z największą pokorą, z najgłębszą czcią, z pełną wiarą i z pragnieniem oddania chwały Bogu kapłan powinien przystępować do sprawowania, udzielania i przyjmowania sakramentu Ołtarza.

Rozważ dokładnie swoje sumienie i wedle możności oczyść je i rozjaśnij szczerym żalem i pokornym wyznaniem win, tak aby w twoim sercu nie pozostało nic ciężkiego, co mogłoby cię dręczyć i powstrzymywać od swobodnego zbliżenia do mnie.

Trzeba, abyś poczuł wstręt do wszystkich swoich grzechów w ogólności, ale szczególnie żałuj z powodu codziennych, powszednich występków. A jeśli masz czas, powierz Bogu w cichości ducha wszystkie twoje uczucia i niedole.

2. Żałuj i ubolewaj, że jesteś jeszcze tak bardzo we władzy świata i ciała, tak nieopanowany w uczuciach, tak pełen przeróżnych pożądań, tak bezbronny wobec zmysłów, tak ciągle oplątany przeróżnymi wyobrażeniami, tak bardzo wychylony ku rzeczom zewnętrznym, tak nie dbający o sprawy wewnętrzne.

Tak skłonny do śmiechu i rozrywki, a tak oporny do skruchy i żalu, tak chętny do przyjemności i dogadzania sobie, tak leniwy do surowego i gorliwego życia, tak ciekawy słuchania nowin i oglądania rzeczy pięknych, a tak daleki od przyjmowania tego, co nędzne i wzgardzone.

Tak chciwy posiadania, tak skąpy w dawaniu, tak pilnujący swego, tak nierozważny w mowie, tak niecierpliwy w milczeniu, tak nieporządny w postępowaniu, tak głuchy na słowo Boże, tak szybki do odpoczynku, tak opieszały do pracy.

Tak chętnie czuwający przy słuchaniu bajęd, tak ospały w czuwaniu i modlitwie, tak śpieszący się do końca, tak niespokojny, gdy czasem trzeba poczekać, tak rozproszony w godzinach modlitwy, tak oziębły w odprawianiu nabożeństw, tak oschły w przyjmowaniu Komunii, tak szybko wpadający w roztargnienie, tak rzadko całkowicie skupiony.

Tak porywczy w gniewie,tak skory do gardzenia drugimi, tak pochopny w sądach, tak ostry w obwinianiu, tak wesoły w pomyślności, tak bezsilny w przeciwnościach, tak często czyniący dobre postanowienie, tak rzadko dotrzymujący.

3. Gdy wyznasz i opłaczesz te wszystkie swoje błędy i winy z wielkim ubolewaniem nad własną słabością, uczyń mocne postanowienie poprawy życia i usilniejszej pracy nad sobą.

A wtedy z pełną rezygnacją i wolą wewnętrznego oddania ofiaruj siebie samego na ołtarzu serca jako ofiarę całopalną na cześć mojego imienia, powierz mi z wiarą i ciało, i ducha, a staniesz się godny sprawowania ofiary Bożej i przyjęcia Sakramentu mojego Ciała.

4. Bo nie ma godniejszej ofiary i lepszego zadośćuczynienia za grzechy niż czyste i zupełne ofiarowanie się Bogu w połączeniu z ofiarą Ciała Chrystusowego we Mszy świętej i Komunii.

Kiedy człowiek zrobi, co w jego mocy, i szczerze odprawi pokutę, to ilekroć przyjdzie do mnie po łaskę i przebaczenie, usłyszy głos Pana: Ja żyję i nie chcę śmierci grzesznika, ale żeby się nawrócił i żył, a grzechów jego nie będę pamiętał i wszystkie zostaną mu odpuszczone Ez;18,22; 33,11; Iz 43,25; Hbr 10,17.

 

Tomasz a Kempis, 'O naśladowaniu Chrystusa'

 
***
 

Żądaj podwyżki kiedy uznasz, że na nią zasługujesz.

H. Jackson Brown, Jr. 'Mały poradnik życia'  

Patron Dnia



św. Ignacy Antiocheński
 
biskup i męczennik

Św. Ignacy był drugim następcą św. Piotra na biskupstwie w Antiochii. Za czasów cesarza Trajana został skazany na pożarcie przez dzikie zwierzęta. W tym celu wysłano go do Rzymu. Z drogi pisał listy do gmin chrześcijańskich wyrażając w nich gorące pragnienie męczeństwa. Listy te są ważnym dokumentem wiary pierwotnego Kościoła. Św. Ignacy osiągnął koronę męczeństwa w Rzymie około roku 107. Imię jego wymienia się w Kanonie rzymskim.

jutro: św. Łukasza

wczoraj
dziś
jutro