___________________
Marta zaś uwijała się około rozmaitych posług
Zawsze mi było trochę żal Marty. Robiła wszystko, co mogła, aby jak najlepiej przyjąć Gościa, a nie dość, że nikt jej nie pomagał, to jeszcze wyszło na to, że cały ten wysiłek był jakby… niepotrzebny. Trochę niesprawiedliwe wydaje się stawianie jej za wzór Marii, która w niczym nie pomagała. A przecież gdyby jej pomogła, obie mogłyby szybciej skończyć i bez przeszkód słuchać słów Pana Jezusa…
A gdyby na Martę i Marię spojrzeć nieco symbolicznie? Gdyby pomyśleć, że Maria symbolizuje nasze serce, które chce tylko zasłuchać się w słowa Pana i nie zwracać uwagi na całą resztę, a Marta – rozum, który wprawdzie też chce słuchać, ale nie zapomina o bardziej prozaicznych aspektach? Czy wtedy słowa Pana Jezusa „martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego” nie brzmią jakoś łagodniej? Tak jakby Pan doskonale wiedział, co rozum ludzki musi przejść, zanim tak naprawdę uwierzy i zawierzy?
Ta symboliczna interpretacja robi się coraz ciekawsza, gdy pod jej kątem spojrzymy na inny fragment Ewangelii – ten o wskrzeszeniu Łazarza. Kto wychodzi na spotkanie Pana Jezusa? Czy zasłuchane serce – Maria?
Nie. Na spotkanie wychodzi Marta. Maria siedzi w domu – może tak bardzo pogrążona w rozpaczy? Marta w dodatku składa bardzo mocne i zaskakująco trzeźwe – jak na kogoś pogrążonego w żałobie po śmierci brata – wyznanie wiary: Panie! Ja mocno wierzę, żeś Ty jest Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat (J 11, 27).
Nie lubię przeciwstawiania serca rozumowi – jak to się często, niestety, czyni. Człowiekowi potrzebne jest i serce i rozum. Serce po to, by wskazać kierunek. By z ufnością pobiec za tym, co dobre i piękne. By słuchać Tego, który jest Miłością. A rozum po to, by wytrwać w słuchaniu nawet wtedy, gdy jest źle i gdy serce pogrąża się w rozpaczy.
Serce pomaga nam słuchać Słowa, a rozum – trzymać się Go ze wszystkich sił.
Agnieszka Ruzikowska
***
Człowiek pyta:
Czemu Wszechmocny nie ustala terminów, a najbliżsi nie znają dni Jego?
Hi 24,1
***
KSIĘGA III, O wewnętrznym ukojeniu
Rozdział XXIV. O UNIKANIU WŚCIBSTWA W CUDZE ŻYCIE
1. Synu, nie bądź ciekawy i nie zajmuj się próżnymi dociekaniami. Cóż cię może obchodzić to albo owo? Ty idź za mną J 21,22. Co ci z tego, że ten jest taki lub owaki, tamten robi albo mówi to lub tamto? Nie będziesz odpowiadać za innych, ale będziesz musiał zdać sprawę z siebie samego Rz 14,12. Po cóż się więc w to mieszasz?
Ja znam wszystkich i widzę wszystko, co istnieje, wiem, jaki kto jest i co myśli, i czego żąda, i jaki cel sobie stawia.
Mnie więc wszystko winieneś zostawić, ty zaś troszcz się, abyś nie stracił wewnętrznego pokoju, i krzątającym się pozwól się krzątać, ile im się podoba. A za każdy postępek i każde słowo odpowiedzą przede mną, bo mnie nie można oszukać.
2. Nie staraj się o cień wielkiej sławy ani o liczne przyjaźnie, ani o miłość ludzką. Wszystko to bowiem wprowadza tylko roztargnienie i zagęszcza w sercu ciemność.
Chętnie mówiłbym do ciebie dłużej i odsłonił rzeczy ukryte, gdybyś oczekiwał mojego przybycia z utęsknieniem i otwierał mi zawsze drzwi serca Ap 3,20. Bądź czujny, trwaj w modlitwie 1 P 4,7 i stawaj się coraz bardziej pokorny Syr 3,20.
Tomasz a Kempis, 'O naśladowaniu Chrystusa'
***
WZAJEMNOŚĆ
Ile się dusza wzruszy, tyle Boga wzruszy;
O ile dusza w Bogu, o tyle Bóg w duszy.
Adam Mickiewicz
***
Wymieniaj baterie w systemie alarmu przeciwpożarowego zawsze w dniu 1 stycznia.
H. Jackson Brown, Jr. 'Mały poradnik życia'
Patron Dnia

bł. Wincenty Kadłubek
biskup
Bł. Wincenty urodził się w Kargowie pod Opatowem około roku 1160. Odbył studia w Paryżu i w Bolonii. Został kapłanem diecezji krakowskiej, a z czasem prepozytem kolegiaty sandomierskiej i biskupem krakowskim. Po dziesięciu latach rządów zrzekł się biskupstwa i wstąpił do klasztoru cystersów w Jędrzejowie, gdzie umarł świątobliwie 8 marca 1223 roku. Jako pierwszy Polak opisał dzieje narodu w "Kronice polskiej".
jutro: św. Jana Leonardiego