logo
Środa, 08 grudnia 2021 r.
imieniny:
Delfiny, Marii, Wirginiusza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
skrzynka intencji
 
___________________
 
 reklama
 

Pusty grób

 

Dzień, w którym wspomina się zmarłych jest dniem, w którym chcąc nie chcąc dużo myślimy i mówimy o śmierci. Mało jest rzeczy na świecie tak pewnych jak właśnie śmierć. A jednak nie jest łatwo o niej ani mówić, ani pisać, ani nawet myśleć. Nie jest łatwo, bo zawsze takie rozważania niosą ze sobą smutek, żal i tęsknotę. Tęsknotę za tymi, którzy już odeszli, smutek i żal za tym, co przeminęło i – co najważniesze – nie wróci. Żalujemy, że komuś nie zdążyliśmy czegoś powiedzieć, że nie zdążyliśmy się z kimś pogodzić, że nie zdążyliśmy zrobić tego czy owego.


Boimy się przemijania, tego, że coś się skończyło – lub że skończy. Cierpimy, gdy trzeba się żegnać, rozstawać, gdy coś tracimy. I to jest całkowicie naturalne i takie… ludzkie.


A jednak w dzisiejszym dniu trzeba zobaczyć coś więcej niż tylko przepełnione smutkiem i lękiem rozmyślanie o śmierci. Trzeba zobaczyć życie. Kluczową częścią Dobrej Nowiny, którą głosimy jest bowiem to, że śmierć nie jest wcale taka ostateczna. Owszem – to koniec naszego życia na ziemi, ale nie koniec życia w ogóle. A nawet więcej – to jest początek Prawdziwego Życia.


„Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj, zmartwychwstał.” - powiedzieli mężczyźni w lśniących szatach do kobiet, które przyszły do grobu Pana Jezusa (Łk 24, 5-6). Do kobiet, które przyszły – zapewne – także opłakiwać Pana Jezusa i Jego śmierć. Tymczasem – jak się okazało – już nie było czego opłakiwać. Pan Jezus zmartwychwstał.


Zmartwychwstanie Chrystusa Pana niesie nam obietnicę, którą możemy znaleźć w modlitwie Kościoła – w prefacji o zmarłych słyszymy: Albowiem życie Twoich wiernych, o Panie, zmienia się, ale się nie kończy, i gdy rozpadnie się dom doczesnej pielgrzymki, znajdą przygotowane w niebie wieczne mieszkanie.


Życie zmienia się, ale się nie kończy, rozstajemy się, ale nie na zawsze, tęsknimy, ale ta tęsknota nie będzie trwała wiecznie, tracimy, ale odzyskamy, umieramy, ale będziemy żyć…


I choć ciężko nam się żegnać z tymi, którzy umierają, choć trudno żyć z tęsknotą za kimś, kogo już nigdy na tym świecie nie zobaczymy, choć każde takie rozstanie napełnia nas smutkiem musimy pamiętać o jednym – kiedyś wszystkie groby będą puste.


Bo wszyscy zmartwychwstaniemy.

 

Agnieszka Ruzikowska
at6626.34@gmail.com

 

***

Modlitwy za zmarłych: odmów

 

Litania za zmarłych w czyśccu cierpiących: odmów 

 

***

O potężny Królu, Chryste,

Ty dla chwały swego Ojca
I naszego odkupienia
Zwyciężyłeś przemoc śmierci.

Ty, przyjmując ludzką słabość,
Cios zadałeś szatanowi,
Własną śmiercią pokonałeś
Śmierć przez niego zgotowaną.

Pełen blasku wstałeś z grobu
I przez moc misterium Paschy
Twoje życie w nas odnawiasz,
Gdy nas grzechy uśmiercają.

Udziel nam ożywczej łaski,
Byś przychodząc po raz drugi,
Zastał nas przygotowanych
I z płonącą lampą w ręce.

Wprowadź nas, łaskawy Sędzio,
W światło i wieczysty pokój,
Bo przez wiarę oraz miłość
Już do Boga należymy.

Wezwij też do siebie wszystkich,
Którzy świat ten opuszczając,
Pragną wejść do Ojca domu,
Aby Ciebie chwalić wiecznie. Amen.

***


Z dzieła św. Ambrożego, biskupa, O śmierci brata Satyra
(księga 2, 40. 41. 46. 47. 132. 133)

 

Umierajmy z Chrystusem, abyśmy z Nim mogli powstać do życia

Widzimy, że śmierć jest zyskiem, a życie udręką. Toteż święty Paweł powiada: "Dla mnie życiem jest Chrystus, a śmierć zyskiem". Czymże jest Chrystus, jeśli nie śmiercią ciała, a duchem dającym życie? Dlatego umierajmy z Chrystusem, abyśmy z Nim mogli powstać do życia. Każdego dnia powinniśmy się przygotowywać i przyzwyczajać do śmierci, aby dusza przez odrywanie się od pożądań ciała umiała się stawać wolną, i osiągnąwszy wyżyny, gdzie nie sięgają już ziemskie pragnienia grożące zagładą, przyjęła podobieństwo śmierci, aby nie doznać zniszczenia śmierci. Prawo ciała walczy bowiem przeciw prawu ducha, usiłując podporządkować go prawu grzechu. Jakież na to lekarstwo? "Któż mnie wyzwoli z ciała śmierci? Łaska Boga przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana".

Mamy lekarza, stosujmy lekarstwo. Naszym lekarstwem jest łaska Chrystusa, a nasze ciało jest ciałem śmierci. Trzymajmy się zatem daleko od ciała, aby nie być daleko od Chrystusa. Chociaż jesteśmy w ciele, nie idźmy za tym, co cielesne. Nie uciekajmy od prawa natury, ale na pierwszym miejscu stawiajmy dary łaski.

Cóż więcej? Świat został odkupiony przez śmierć Jednego. Chrystus bowiem mógłby nie umrzeć, gdyby zechciał. Uznał jednak, że nie należy unikać śmierci jako bezużytecznej. Nie mógł skuteczniej nas zbawić, jak właśnie umierając. Jego śmierć dała życie wszystkim. Jego śmiercią jesteśmy naznaczeni. Jego śmierć ogłaszamy w modlitwie, Jego śmierć przepowiadamy podczas składania ofiary. Jego śmierć jest zwycięstwem, Jego śmierć jest sakramentem. Jego śmierć jest doroczną uroczystością świata.

Cóż jeszcze moglibyśmy powiedzieć o Jego śmierci, skoro potrafimy wykazać na Bożym przykładzie, że to właśnie śmierć sprowadziła nieśmiertelność, że śmierć odkupiła siebie? Nie należy więc ubolewać z powodu istnienia śmierci, bo ona jest przyczyną zbawienia wszystkich. Nie należy uciekać przed śmiercią, której Syn Boży nie uniknął, nie odrzucił.

W rzeczywistości śmierć nie należała do natury, ale naturalną stała się potem. Na początku bowiem Bóg nie ustanowił śmierci, ale dał ją jako lekarstwo. Po upadku życie ludzkie, skazane na ustawiczną pracę i trudy, zaczęło być prawdziwą udręką. Trzeba więc było położyć kres nieszczęściom, tak aby śmierć oddała z powrotem to, co życie utraciło. Bez pomocy łaski nieśmiertelność jest raczej ciężarem niż korzyścią.

Dusza ma zatem możność wyjść z labiryntu życia, z prochu ciała i podążać ku owemu zgromadzeniu w niebie, jakkolwiek dojście zastrzeżone jest świętym. Może śpiewać chwałę Bogu, którą, jak się dowiadujemy z prorockiej wypowiedzi, śpiewają niebiescy cytrzyści: "Dzieła Twoje są wielkie i godne podziwu, Panie, Boże wszechwładny: Sprawiedliwe i wierne są drogi Twoje, o Królu narodów. Któż by się nie bał, o Panie, i Twego imienia nie uczcił? Bo Ty sam jesteś święty, bo przyjdą wszystkie narody i padną na twarz przed Tobą". Dusza może zobaczyć gody Twe, o Jezu, podczas których wśród radosnych okrzyków prowadzą do Ciebie oblubienicę, z ziemi do nieba, nie związaną już dłużej ze światem, ale połączoną z duchem, "do Ciebie bowiem przyjdzie wszelki człowiek".

Święty król Dawid bardziej niż ktokolwiek pragnął widzieć to i rozważać. Dlatego mówi: "O jedno proszę Pana, tego poszukuję, bym w domu Pana przebywał po wszystkie dni mego życia, abym zażywał łaskawości Pana".

 

***

 

Jeszcze w czasach Adama Mickiewicza w wigilię Zaduszek obchodzono obrzęd ku czci zmarłych przodków. Wierzono, że duchy zmarłych wracają wtedy na ziemię, więc częstowano je różnymi przysmakami. Jak pisze poeta w II części 'Dziadów': 'Pospólstwo rozumie, iż potrawami, napojem i śpiewami przynosi ulgę duszom czyśćcowym'.

Zdaniem świętej Katarzyny Genueńskiej, największą karą dla duszy czyśćcowej jest tymczasowa rozłąka z Bogiem. Dopiero po śmierci poznaje ona w pełni wielkość Bożej miłości i za wszelką cenę chce się z Nim połączyć. Widzi jednak, że na razie nie jest tego godna z powodu grzechów. Sama więc szuka miejsca, gdzie mogłaby się oczyścić.

'Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał' – mówią aniołowie do niewiast, które przyszły namaścić ciało Jezusa. My przychodzimy do grobów naszych bliskich z przekonaniem, że oni żyją. Modlimy się za tych, którzy pokutują w czyśćcu, czekając na zbawienie.
 

ks. Eugeniusz Burzyk, 
'Nie zanudzaj bliźniego swego'

***

Biblia pyta:

Dlaczego uważacie za nieprawdopodobne, że Bóg wskrzesza umarłych?
Dz 26,8

Dusze pytają:

Dokądże, Władco święty i prawdziwy, nie będziesz sądził i wymierzał za krew naszą kary tym, co mieszkają na ziemi?
Ap 6,10

***

Pamiętaj, że nie osiągając tego, co chciałeś osiągnąć, masz czasami szczęście.

H. Jackson Brown, Jr. 'Mały poradnik życia'  

Patron Dnia



Najświętsza Maryja Panna Niepokalanie Poczęta


Bóg wybrawszy od wieków Maryję na Matką swojego Syna, zachował Ją od wszelkiej zmazy grzechu i obdarzył pełnią łaski. Dzięki temu Maryja stała się godnym przybytkiem Wcielonego Słowa. Dogmat o Niepokalanym Poczęciu został ogłoszony przez papieża Piusa IX 8 grudnia 1854 roku. Dogmat ten jest zgodny z tekstami Pisma świętego: "Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej" (Rdz 3, 15); "Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą" (Łk 1,28), a także wynika z tradycji oraz pism ojców Kościoła. Kult Maryi niepokalanie Poczętej istniał wśród wyznawców wiary chrześcijańskiej na długo przedtem, zanim papież ogłosił dogmat o Niepokalanym Poczęciu.

jutro: św. Piotra Fourier

wczoraj
dziś
jutro