logo
Środa, 08 grudnia 2021 r.
imieniny:
Delfiny, Marii, Wirginiusza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
skrzynka intencji
 
___________________
 
 reklama
 

A wszyscy, widząc to, szemrali…

 

Choć może to brzmieć lekko absurdalnie, czasami boimy się wprowadzania jakichś dobrych zmian w swoim życiu, bo „ludzie będą gadali”. Będą mówić „a coś ty się taki święty zrobił?”, będą się dziwić, uważnie obserwować, podejrzliwie patrzeć… Będą po prostu – zaskoczeni.


Nie szukając daleko – kiedy miałam taki czas w życiu, że codziennie chodziłam na Mszę świętą, na pytania znajomych „co mi się stało?” odpowiadałam wymijająco – że zbliża się egzamin magisterski, że trudny okres, że… Zamiast po prostu powiedzieć, że w tym momencie tego potrzebuję i już. W końcu – nie było to niczym złym, żeby się należało tego wstydzić, czy ukrywać.


A jednak czasami właśnie taka obawa powstrzymuje nas przed jakąś dobrą decyzją.


Zacheusz też musiał obawiać się ludzkiego gadania. Zamiast po prostu przepchnąć się przez tłum, wolał wejść na sykomorę, by stamtąd obserwować Pana Jezusa.


Zacheusz obawiał się ludzkiego gadania – i słusznie, bo ludzie rzeczywiście potem gadali: „do grzesznika poszedł w gościnę”.


Tymczasem Pan Jezus na tej sykomorze nie tylko dostrzegł Zacheusza, ale musiał także zobaczyć dużo więcej – musiał zobaczyć w Zacheuszu serce gotowe na spotkanie z Nim. Bo przecież z jakiegoś powodu chciał zatrzymać się akurat w jego domu.


I tak to właśnie czasem bywa – człowiek się boi, ukrywa na sykomorze, udaje, że tylko przypadkiem przechodził, że to była jakaś spontaniczna decyzja pod wpływem chwili, a Pan Bóg doskonale wie, że serce tego człowieka jest już na coś gotowe. I dlatego czasami, kiedy właśnie tak kluczymy i ukrywamy się, ale w głębi serca czegoś bardzo mocno chcemy – nagle coś się dzieje. Coś, co pomaga nam nie tylko wytrwać w tym, czego pragniemy, ale pójść o wiele, wiele dalej.


Dlatego, kiedy podejmujemy jakieś dobre działania, nie należy się z tym zbytnio kryć. Nigdy nie wiadomo, dla kogo nasze słowa, nasz przykład nie stanie się takim wezwaniem „zejdź prędko z drzewa”. Nigdy też nie wiadomo, czy ktoś, kto pod naszym wpływem zszedł z tej symbolicznej sykomory, nie stanie się dla nas największym wsparciem.

 

Agnieszka Ruzikowska
at6626.34@gmail.com

 

***

 

Biblia pyta:

Siebie samych badajcie, czy trwacie w wierze; siebie samych doświadczajcie! Czyż nie wiecie o samych sobie, że Jezus Chrystus jest w was? Chyba żeście odrzuceni.
2 Kor 13,5

 

***

 

O, jak mało grzesznik rozumie swoje szczęście – szczęście, którym jest to, że może zadośćuczynić sprawiedliwości Bożej i uniknąć piekła.
św. Jan Maria Vianney, O zadośćuczynieniu, pokucie i umartwieniu

 

***

 

KSIĘGA I, Zachęty pomocne do życia duchowego
Rozdział XVII, O ŻYCIU ZAKONNYM
 
1. Jeśli chcesz współżyć z innymi w zgodzie i pokoju, musisz nauczyć się w wielu rzeczach przełamywać samego siebie. Niemało to, jeśli komu uda się żyć w klasztorze lub zgromadzeniu bez jednej utarczki i wytrwać wiernie aż do śmierci Ap 2,10.

Błogosławiony, kto tak żył i szczęśliwie życia dopełnił. Jeżeli chcesz wytrwać w dobrym i doskonalić się, uważaj się za wygnańca i pielgrzyma na ziemi 1 Krn 29,15; Ps 39(38),13; 1 P 2,11; Hbr 11,13. Jeżeli chcesz pędzić życie w stanie duchownym, zgódź się dla Chrystusa nawet na to, by cię uważano za głupca 1 Kor 4,10.

2. Ubiór i postrzyżyny to mało, wewnętrzna przemiana i całkowite przezwyciężenie namiętności - to dopiero czyni prawdziwego duchownego. Kto szuka czego innego niż tylko Boga i zbawienia duszy, nie znajdzie tu nic prócz udręki i bólu Ps 116(114-115),3. Nie potrafi dłużej wytrwać w pokoju ducha, kto nie stara się być najmniejszym i uległym wobec wszystkich.

3. Przyszedłeś tu, aby służyć, a nie rządzić. Wiesz, że zostałeś powołany do cierpienia i trudu, nie do wywczasów ani pogwarek. Tu doświadcza się człowiek jak złoto w tyglu Mdr 3,6. Tu nie utrzyma się nikt, kto nie pragnie z całego serca stać się pokornym dla Boga.

 

Tomasz a Kempis, 'O naśladowaniu Chrystusa'

 

***

Bierz udział w zjazdach koleżeńskich.

H. Jackson Brown, Jr. 'Mały poradnik życia'  

Patron Dnia



Najświętsza Maryja Panna Niepokalanie Poczęta


Bóg wybrawszy od wieków Maryję na Matką swojego Syna, zachował Ją od wszelkiej zmazy grzechu i obdarzył pełnią łaski. Dzięki temu Maryja stała się godnym przybytkiem Wcielonego Słowa. Dogmat o Niepokalanym Poczęciu został ogłoszony przez papieża Piusa IX 8 grudnia 1854 roku. Dogmat ten jest zgodny z tekstami Pisma świętego: "Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej" (Rdz 3, 15); "Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą" (Łk 1,28), a także wynika z tradycji oraz pism ojców Kościoła. Kult Maryi niepokalanie Poczętej istniał wśród wyznawców wiary chrześcijańskiej na długo przedtem, zanim papież ogłosił dogmat o Niepokalanym Poczęciu.

jutro: św. Piotra Fourier

wczoraj
dziś
jutro