logo
Sobota, 03 grudnia 2022 r.
imieniny:
Hilarego, Franciszka, Ksawerego – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

skrzynka intencji
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm

Z niedzielnej Ewangelii...
34 Niedziela Zwykła C – Chrystusa Króla, rok C

 

"...Jeśli jesteś królem żydowskim
wybaw sam siebie..." (Łk 23,37)

 

A ty tak chciałbyś być królem: korona, zaszczyty, władza... Żeby się tobie kłaniali, podziwiali, słuchali... Żeby klaskali, znosili dary i pytali co jeszcze... I żebyś wreszcie mógł robić po swojemu. Pokazać innym. Ukarać. Odmówić...

 

"...Jezu, wspomnij na mnie,
gdy przyjdziesz do swego królestwa..."

 

A ty tak chciałbyś być królem: korona, zaszczyty, władza... Rządzić. Decydować. Rozsądzać... Stać cię na to. Jesteś mądry. Wszystko wiesz. Wszystko potrafisz. Wszystko rozumiesz... Odważny, waleczny, mocny...

 

"...Jezu, wspomnij na mnie,
gdy przyjdziesz do swego królestwa..."

 

A ty tak chciałbyś być królem: korona, zaszczyty, władza... Rządzić państwem. Rządzić miastem. Rządzić rodziną... I tylko pokusa jak ćma wkudla się we włosy. Nikt nie widzi... Rządzić... I tylko ten jeden miły grzeszek, z którym żal się rozstać... Rządzić... I tylko czasem to uczucie złości, zazdrości, chciwości, z którymi nie chce ci się walczyć... Rządzić...

 

"...Jezu, wspomnij na mnie,
Gdy przyjdziesz do swego królestwa..."

 

A ty tak chciałbyś być królem: korona, zaszczyty, władza... A swoje prywatne królestwo zapinasz szczelnie na ostatni guzik. Bo w swoim prywatnym królestwie okazujesz się czasem niesprawiedliwy, niemiłosierny, bezradny, poddańczy, fałszywy... Bo w swoim prywatnym królestwie za marną łapówkę otwierasz diabłu drzwi... Bo twój prywatny tron drży od strachu, kompleksów, wyrzutów sumienia, smutku, samotności, bólu...


...Bo nie próbowałeś jeszcze być własnym królem. Swoim mężnym, sprawiedliwym, szlachetnym, dobrym, mądrym władcą. Panem samego siebie... Bo najtrudniej być królem samego siebie...

 

"...Jeśli jesteś królem żydowskim
wybaw sam siebie..."

 

Bogumiła Szewczyk
https://rozwazaniabogumily.wordpress.com

 

***

 

Biblia pyta:

Jest bowiem powiedziane: Dziś, jeśli głos Jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych jak w buncie!
Kim rzeczywiście są ci, którzy, gdy usłyszeli, zbuntowali się? Czyż to nie wszyscy ci, którzy wyszli z Egiptu pod wodzą Mojżesza?
Na kogo to gniewał się przez czterdzieści lat? Czy nie na tych, którzy zgrzeszyli, a których trupy porozrzucał po pustyni?
Którym to zaś złożył przysięgę, że nie wejdą do Jego odpoczynku, jeśli nie tym, którzy nie byli posłuszni?

Hbr 3, 15-18

***

 

O, wielka chwilo, która jesteś tak błoga dla nawróconego grzesznika! Ledwie tylko sługa Boży wymówi te słowa: 'Ja odpuszczam ci grzechy...' - już dusza penitenta staje się czysta i wolna od wszystkich brudów, dzięki zasługom Przenajświętszej Krwi Jezusa Chrystusa, która spływa na duszę w czasie rozgrzeszenia.
św. Jan Maria Vianney, O zadośćuczynieniu, pokucie i umartwieniu

 ***
 

KSIĘGA I, Zachęty pomocne do życia duchowego
Rozdział XXI, O ŻALU SERDECZNYM

1. Jeżeli chcesz się doskonalić, trwaj w bojaźni Bożej i nie pragnij zbytniej swobody, lecz trzymaj zmysły w ryzach Prz 23,17 i nie oddawaj się pustej wesołości. Wzbudź w sobie żal serdeczny, a znajdziesz prawdziwą pobożność.

Żal otwiera nas ku dobremu, co tracimy zwykle przez zobojętnienie. To dziwne, że człowiek może się tutaj tak świetnie weselić, skoro już zna i rozumie swoje wygnanie i wszystkie niebezpieczeństwa grożące duszy.

2. Przez lekkomyślność i pobłażliwość dla zła, które w nas tkwi, nie potrafimy odczuwać bólu duszy, ale często śmiejemy się głupio, kiedy powinniśmy raczej płakać. Prawdziwa wolność i prawdziwa radość jest tylko w bojaźni Bożej i w czystym sumieniu.

Szczęśliwy, kto zdoła się pozbyć roztargnienia i skupić się do głębi w świętym żalu. Szczęśliwy, kto odrzuca od siebie wszystko, cokolwiek mogłoby splamić lub obciążyć sumienie. Walcz dzielnie: złą siłę siłą się zwycięża. Jeżeli umiesz już obywać się bez ludzi, to i oni nauczą się obywać bez ciebie i będziesz mógł robić swoje.

3. Nie wtrącaj się do cudzych spraw, nie wdawaj się w sprawy starszych. Zawsze miej przede wszystkim na oku siebie i sam siebie najpierw obwiniaj, nie tych, których kochasz.

Jeśli nie masz powodzenia u ludzi, nie smuć się, martw się tylko tym, że jeszcze nie jesteś tak dobry i tak czujny, jak powinien być sługa Boga i pobożny zakonnik. 

Często pożyteczniej i bezpieczniej dla człowieka jest nie mieć zbyt wiele zadowolenia w tym życiu, zwłaszcza w sprawach ciała. Lecz jeśli nie mamy radości duchowych albo rzadko je odczuwamy, nasza to wina, bo nie staramy się o żal serdeczny i niezupełnie zrywamy z tym, co próżne i zewnętrzne.

4. Uznaj, że nie jesteś godny łaski Bożej radości, ale raczej godny cierpienia. Jakże ciężki i gorzki jest świat dla człowieka przejętego żalem. Dobry człowiek ma wystarczający powód do bólu i łez. Bo czy o sobie myśli, czy o bliźnich, wie, że nikt nie może uniknąć cierpienia.

A im jaśniej siebie widzi, tym bardziej cierpi. Powodem tego słusznego bólu i dogłębnego żalu są nasze wady i winy, leżymy oplątani nimi tak, że trudno nam już dostrzec sprawy nieba.

5. Gdybyś częściej rozmyślał o śmierci niż o długim życiu, bez wątpienia gorliwiej dążyłbyś do poprawy. A kiedy jeszcze rozważysz w sercu czekające cię kary piekła lub czyśćca, sądzę, że chętniej znosić będziesz trud i cierpienie i nie ulękniesz się żadnego umartwienia. Ale ponieważ to wszystko nie przenika aż do głębi serca i ciągle jeszcze kochamy się w błahostkach, pozostajemy tak chłodni i leniwi.

6. Brak nam często siły ducha, więc uskarżamy się na słabość ciała. Módl się pokornie, aby Pan dał ci prawdziwy żal ducha, i powtarzaj za Prorokiem: Nakarm mnie, Panie, chlebem płaczu i napój łzami obficie Ps 80(79),6. 

Tomasz a Kempis, 'O naśladowaniu Chrystusa'

 

***

Naucz się czytać sprawozdania finansowe.

H. Jackson Brown, Jr. 'Mały poradnik życia' 

Patron Dnia



św. Franciszek Ksawery
 
kapłan,
patron misji zagranicznych
 

Urodził się w Hiszpanii w roku 1506. Na studiach w Paryżu poznał św. Ignacego Loyolę i jako jeden z pierwszych w stolicy Francji jezuitów złożył śluby zakonne na ręce fundatora zakonu. W roku1537 uzyskał w Wenecji święcenia kapłańskie; pięć lat później wyjechał na misje do Portugalii, a wkrótce potem do Indii gdzie nawrócił niezliczone rzesze pogan. Następnie rozpoczął prace ewangelizacyjną w latach 1549-1551 w Japoni, której został pierwszym misjionarzem i gdzie wkrótce wyrosła kwitnąca gmina chrześcijańska. Zamierzał dostać się jeszcze do Chin, lecz Bóg odwołał go do wieczności na wyspie Sancian koło Kantonu 3 grudnia 1559 r. Jest po św. Pawle apostole największym misjonarzem Kościoła katolickiego, patronem Kongregacji Rozkrzewiania Wiary i apostołem Indii.

jutro: św. Jana Damasceńskiego

wczoraj
dziś
jutro