logo
Sobota, 03 grudnia 2022 r.
imieniny:
Hilarego, Franciszka, Ksawerego – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

skrzynka intencji
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm

Adwent z Jordanem 2022: Kochać i czekać

To, czego ludziom najbardziej brakuje, to poznać Boga.
DD I/144

Dzisiaj św. Łukasz prowadzi na spotkanie z rozradowanym Jezusem, a On, wysławiający Ojca, wspomina w Ewangelii o dwóch rodzajach ludzi. Są prostaczkowie, którym została objawiona prawda o Bogu i są ci mądrzy i roztropni przed którymi „te rzeczy” pozostały zakryte.

Bł. Franciszkowi od Krzyża też towarzyszyły słowa z dzisiejszej perykopy, zapisał je sobie nawet w Dzienniku: Wysławiam Cię Ojcze… że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś prostaczkom (por. DD I/164).

Skoro ludziom najbardziej brakuje poznania Boga, to dlaczego jedni mogą, a drudzy – nie? O co chodzi z tymi mądrymi i roztropnymi, którzy nie ujrzeli i nie usłyszeli? Przecież mądrość to dar Ducha Świętego, a roztropność jest cnotą główną. Mów do mądrości: „Ma siostro!”, przyjaciółką nazywaj roztropność – to i Biblia (Prz 7,4) i Dziennik Duchowy (por. DD I/104).

Więcej odsłania biblijna greka – „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed uczonymi/mądrymi (gr. sofon) i bystrymi/kombinującymi (gr. syneton), a objawiłeś je młodym/nieletnim/otwartym w myśleniu (gr. nepiois)” – por. Łk 10,21-24.

Czyli… chociaż mądrość i roztropność jest ważna, nie od niej zależy moje poznanie Boga. To znaczy – błędne jest myślenie, że to, w jaki sposób zbliżę się do Niego jest całkowicie w moich rękach. „Beze Mnie nic nie możecie uczynić” (J 15,5) – mówi słowo Boże, a bł. Franciszek Jordan powtarza w Dzienniku co najmniej kilka razy (por. DD II/12; DD II/31; DD III/5). Krótko mówiąc, bez Boga i Jego łaski nie poznamy Jego samego. Zresztą, siebie samego też nie.

Można na przykład być teologiem i uznać się za specjalistę od Pana Boga. Wyniośle twierdzić, że już się wie, jaki On jest, jak działa, kiedy przychodzi. Można dojść do podobnych wniosków kierując się przekonaniem, że skoro tyle się modlę, tak sumiennie wstaję na roraty, tyle lat się angażuję – no to już wiem, poznałam Jego święty sposób bycia. Ogarniam niepojętego Boga.

Nie ma nic gorszego. Nie ma nic gorszego od myślenia – już wiem wszystko. On mi już wszystko – tak po mojemu – powiedział.

Tymczasem prostaczkowie z Ewangelii, ci „młodzi”, „otwarci w myśleniu”, widzą wszystko inaczej. Po prostu szanują Jego czas i sposób przychodzenia do naszego życia. Z gotowością serca uznają, że On sam wybiera jak, kiedy i na ile dać się człowiekowi poznać. Co już odsłonić, a czego jeszcze nie. Rozumieją, że prawdziwe poznanie – zarówno Boga jak i człowieka – zakłada dwie rzeczy: kochać i czekać. Przecież tylko ten, kto czuje się miłowany, może we właściwym czasie w sposób bezpieczny ujawnić najgłębszą prawdę o sobie.

Dla bł. Franciszka poznanie Boga było sprawą najistotniejszą: A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa (J 17,3; DD I/83;178). Janowy fragment szczególnie towarzyszy salwatorianom, bo dla ich bł. Ojca Założyciela te biblijne słowa były inspiracją do założenia zgromadzenia. Źródła podają, że „silniej niż kiedykolwiek” to zdanie przemówiło do Błogosławionego, gdy miał 32 lata i odbywał siedmiomiesięczną podróż na Bliski Wschód. W górach Libanu (stąd nazwa jego przeżycia: „doświadczenie libańskie”) patrząc na Ziemię Świętą, rozważał różne religijne potrzeby świata. I tak – poruszony Janowym fragmentem – odkrył, że zgromadzenie, które pragnie założyć ma głosić Boga Ojca i Jego Syna. Aby wszyscy poznali dobroć i miłość Zbawiciela, naszego Boga (por. Tt 3,4; DD IV/37). Aby nikomu przez głowę nie przeszło, że jest z tej łaski wyłączony.

Dzisiaj i rozradowany Jezus w Ewangelii i poruszony „silniej niż kiedykolwiek” Franciszek Jordan w górach Libanu zdają się mówić mi: Nie sprowadzaj Boga ani do swojej wiedzy o Nim, ani nawet do swojej modlitwy. On jest od tego większy. Jest większy od mądrości świata i ludzkich zdolności. Bóg, tak jak zresztą i człowiek – to misterium. Misterium, które odkrywają ci, którzy, wrażliwi na Boże upodobanie, umieją kochać i czekać.

To dobre zadanie na Adwent wychowujący do uważności na każdą chwilę: dać sobie czas z Panem Bogiem. Uczyć się tego, że każdy moment mojego dnia jest czasem z Nim, bo nie ma chwili, w której On nie byłby obecny: „W każdej chwili Bóg jest obecny. Nie ma chwili bez Boga. Jeśli Bóg opuściłby jakąś chwilę, tej chwili by nie było. A jeśli Bóg jest obecny, to znaczy, że ta chwila ma sens” (ks. Krzysztof Grzywocz).

Małgorzata Janiec
slowozjordanem.com
***

 

Triduum przed świętem św. Andrzej Apotoła – Dzień III: odmów

 
Nowenna przed uroczystością Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny – dzień I: odmów

 

***

Biblia pyta:

Cudzołożnicy, czy nie wiecie, że przyjaźń ze światem jest nieprzyjaźnią z Bogiem? 
Jk 4,4

***

 

Przy grzechach nałogowych trzeba powiedzieć, jak długo trwa nałóg. Penitent powinien tu brać przykład z chorego, który dokładnie informuje lekarza o przebiegu choroby, o jej objawach i czasie trwania.
św. Jan Maria Vianney, O zadośćuczynieniu, pokucie i umartwieniu

 

***

KSIĘGA II, Zachęty do życia wewnętrznego
Rozdział V, O ROZWAŻANIU NAD SOBĄ SAMYM
 
1. Trudno nam sądzić siebie samych, gdyż często brak nam łaski i rozeznania. Słabe jest to światło w nas, ale nawet takie, jakie jest, tracimy przez niedbalstwo. Często sami nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak jesteśmy wewnętrznie ślepi. Bywa, że źle postępujemy, ale jeszcze gorzej się przed sobą usprawiedliwiamy.

Zdarza się, że kieruje nami uczucie, a my uważamy je za gorliwość. Małe błędy wytykamy innym, a nad swoimi o wiele większymi przechodzimy do porządku. Jesteśmy wrażliwi na zło, które przychodzi od innych, ale co inni cierpią przez nas, tego nie zauważamy. Kto dobrze i sprawiedliwie osądza siebie, niemożliwe, aby dla innych był zbyt surowy.

2. Człowiek wewnętrzny zważa przede wszystkim na siebie, bo kto czuwa pilnie nad sobą, milczy raczej o innych. Nigdy nie będziesz wewnętrznie skupiony i pobożny, jeżeli nie nauczysz się milczeć o innych, a pilniej czuwać nad sobą.

Gdy zwrócisz się całkowicie do wnętrza i do Boga, niewiele będzie cię obchodzić to, czego dowiesz się z zewnątrz.

Gdzież jesteś, jeśli nie ma cię w tobie samym? A choć tyle przeszedłeś, dokądże dobrnąłeś zaniedbując siebie? Zadaniem twoim jest osiągnąć pokój i prawdę jedyną, więc trzeba ci wszystko odłożyć, a siebie tylko mieć przed oczyma.

3. Wiele zyskasz, jeżeli uwolnisz się na zawsze od wszelkich trosk życia. Wiele stracisz, jeżeli coś doczesnego zachowasz. Nic wielkiego, nic wzniosłego, nic miłego, nic nie wolno ci zatrzymać, tylko Boga i to, co Boże.

Uważaj za marność pociechę, która pochodzi od ludzi. Dusza miłująca Boga nie ceni tego, co mniejsze od Boga. Tylko Bóg wieczny, wielki, napełniający sobą wszystko może być ukojeniem dla duszy i prawdziwą radością serca Jr 23,24.

Tomasz a Kempis, 'O naśladowaniu Chrystusa'

 

***

 

Nie trać czasu na polemiki z tymi, którzy cię krytykują.

H. Jackson Brown, Jr. 'Mały poradnik życia' 

Patron Dnia



św. Franciszek Ksawery
 
kapłan,
patron misji zagranicznych
 

Urodził się w Hiszpanii w roku 1506. Na studiach w Paryżu poznał św. Ignacego Loyolę i jako jeden z pierwszych w stolicy Francji jezuitów złożył śluby zakonne na ręce fundatora zakonu. W roku1537 uzyskał w Wenecji święcenia kapłańskie; pięć lat później wyjechał na misje do Portugalii, a wkrótce potem do Indii gdzie nawrócił niezliczone rzesze pogan. Następnie rozpoczął prace ewangelizacyjną w latach 1549-1551 w Japoni, której został pierwszym misjionarzem i gdzie wkrótce wyrosła kwitnąca gmina chrześcijańska. Zamierzał dostać się jeszcze do Chin, lecz Bóg odwołał go do wieczności na wyspie Sancian koło Kantonu 3 grudnia 1559 r. Jest po św. Pawle apostole największym misjonarzem Kościoła katolickiego, patronem Kongregacji Rozkrzewiania Wiary i apostołem Indii.

jutro: św. Jana Damasceńskiego

wczoraj
dziś
jutro