logo
Środa, 14 listopada 2018 r.
imieniny:
Emila, Laury, Rogera, Serafina, Sydoniusza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
skrzynka intencji
 

Zaduszki

___________________
 
 reklama
 
***

Matko, coś miłości zdrojem,
Przejmij mnie cierpieniem swoim,
Abym boleć z Tobą mógł.

Niechaj serce moje pała,
By radością mą się stała
Miłość, którą Chrystus Bóg.

Matko święta, srogie rany,
Które zniósł Ukrzyżowany,
Wyryj mocno w duszy mej.

Męką Syna zrodzonego,
Co dla dobra cierpiał mego,
Ze mną się podzielić chciej.

Pragnę płakać w Twym pobliżu,
Cierpiąc z Tym, co zmarł na krzyżu,
Po mojego życia kres.

Chcę pod krzyżem stać przy Tobie,
Z Tobą łączyć się w żałobie
I wylewać zdroje łez.

Kiedy umrze moje ciało,
Obleczona wieczną chwałą
Dusza niech osiągnie raj. Amen.

 ***

Kazanie św. Bernarda, opata
(Sermo in dom. infra oct. Assumptionis, 14-15:
Opera omnia, Edit. Cisterc. 5 [1968] 273-274) 
Pod krzyżem stała Matka


O męczeństwie Dziewicy Maryi mówi zarówno proroctwo Symeona, jak też samo opowiadanie o męce Pana. "Oto Ten - powiedział o Dziecięciu starzec Symeon - przeznaczony jest na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę - zwrócił się do Maryi - przeniknie miecz".

O Święta Matko! Miecz naprawdę przeniknął Twoją duszę. Bo zresztą jedynie przenikając duszę Matki, mógł dosięgnąć ciała Syna. Kiedy więc Twój Jezus - wszystkich oczywiście, ale szczególnie Twój - oddał ducha, sroga włócznia nie dotknęła Jego duszy. Umarłemu, któremu nie mogła już zaszkodzić niemiłosierna włócznia, otworzyła bok, Tobie zaś przeszyła serce. Jego duszy tam już nie było, ale Twoja nie mogła się stamtąd oderwać. Straszny ból przeszył Twoją duszę, toteż zupełnie słusznie nazywamy Cię więcej niż Męczennicą, ponieważ ból współcierpienia przewyższa udrękę ciała.

Czyż bowiem nie były dla Ciebie czymś więcej niż miecz owe słowa, rzeczywiście przeszywające duszę i przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha: "Niewiasto, oto syn Twój". Cóż za niezwykła wymiana! W miejsce Jezusa dany Ci jest Jan, sługa zamiast Pana, uczeń zamiast Nauczyciela, syn Zebedeusza zamiast Syna Bożego; zwykły człowiek zamiast prawdziwego Boga. Twej niezrównanie czułej duszy jak mogły nie przeszyć słowa, których samo tylko przypomnienie kruszy zupełnie nasze serca, choć są z kamienia i żelaza.

Nie dziwmy się, bracia, kiedy się mówi, że Maryja stała się męczennicą w duchu. Dziwić się może ten, kto nie pamięta, że Paweł pośród najcięższych grzechów pogan wymienia brak wrażliwości. Dalekie to było od serca Maryi, dalekie niech będzie od Jej sług.

Ktoś jednak może powiedzieć: "Czyż nie wiedziała wcześniej, że Jezus umrze?" Niewątpliwie. "Czyż nie ufała, że wkrótce zmartwychwstanie?" Zapewne. "I pomimo to cierpiała widząc Ukrzyżowanego?" Bardzo. A zresztą kimże jesteś, jakże rozumujesz, skoro trudniej ci przyjąć współcierpienie Maryi niż cierpienie Syna Maryi? On mógł umrzeć w ciele, Ona zaś nie mogła współcierpieć w duchu? W Chrystusie sprawiła to miłość, ponad którą większej nie miał nikt. W Maryi - miłość, z którą żadna inna, poza Chrystusową, nie może się równać.

 ***

Litania do Matki Bożej Bolesnej – odmów
Modlitwa do Matki Bolesnej – odmów

***


Bóg pyta:

Teraz idę do Tego, który Mnie posłał, a nikt z was nie pyta Mnie: Dokąd idziesz?
J 16,5

 ***

KSIĘGA III, O wewnętrznym ukojeniu
Rozdział XXXVI. PRZECIWKO BŁAHYM SĄDOM LUDZKIM

 1. Synu, zostaw serce na zawsze w Panu i nie bój się sądów ludzi, jeżeli w swoim sumieniu jesteś sprawiedliwy i niewinny. To dobro, to szczęście takie cierpienie i nie jest za ciężkie dla serca pokornego, które Bogu ufa więcej niż sobie 2 Kor 1,9.

Kto wiele mówi, mało mu wierzyć należy. Ale i wszystkim dogodzić niepodobna. Na przykład Paweł, choć starał się o względy wszystkich i stał się wszystkim dla wszystkich 1 Kor 10,33; 9,22, przecież niewiele sobie robił z tego, że dnia jednego ludzie postawili go przed sądem 1 Kor 4,3.

2. Działał dla zbudowania i dla dobra innych, ile umiał i ile mógł, ale nie mógł zapobiec temu, że inni go sądzili i potępiali.

Wszystko więc polecił Bogu, który wie wszystko, a sam cierpliwością i pokorą bronił się przed tymi, co źle o nim mówili, zarzucali mu rzeczy kłamliwe Ps 63(62),12 i nieuzasadnione i z upodobaniem je rozsiewali. Czasem jednak publicznie odpowiadał, aby milczenia jego źle sobie nie tłumaczyli ludzie prości Dz 26,1-29.

3. A kimże ty jesteś, że boisz się drugiego śmiertelnego człowieka? Iz 51,12. Dziś jest, a jutro już go nie widać 1 Mch 2,63. Boga się bój Syr 34,15, a ludzi się nie lękaj. Cóż może ci zrobić ktoś słowami i oszczerstwem? Sobie raczej szkodzi, nie tobie, nie uniknie sądu Bożego Rz 2,3, choćby był nie wiem kim Tb 4,6.

Ty miej zawsze przed oczyma Boga i odmawiaj walki na kłótliwe słowa 2 Tm 2,14. A jeśli ci się wydaje teraz, że jesteś pokonany i pokrzywdzony, choć na to nie zasłużyłeś, nie trać godności i nie umniejszaj swojej nagrody niecierpliwością, ale raczej spoglądaj ku mnie do nieba, bo ja mam moc, żeby cię wyrwać z każdej krzywdy i poniżenia i oddać każdemu według jego czynów Mt 16,17; Rz 2,6.

Tomasz a Kempis, 'O naśladowaniu Chrystusa'

***

Dochowuj tajemnicy.

H. Jackson Brown, Jr. 'Mały poradnik życia'  

Patron Dnia



św. Sydoniusz
opat

Rodowity Irlandczyk z VII wieku, św. Sydoniusz przypadkowo poznał kilku mnichów normandzkich z opactwa w Jumieges, którzy przybyli do Irlandii z okupem za wziętych do niewoli żołnierzy anglosaksońskich. Pod wpływem tego spotkania udał się do Jumieges i przywdział habit zakonny. Przebywał potem w kilku klasztorach, a w roku 674 towarzyszył św. Audoenowi, kanclerzowi króla Dagoberta I, do Rzymu. Około roku 685 powrócił do Jumieges i na życzenie św. Audeona na północny wschód od Roune założył klasztor znany później pod nazwą Saint-Saëns, zniszczony w roku 851 przez Normanów. Jak wszyscy pionierzy zakonnicy, przetrwał wiele udręk fizycznych i duchowych, ale zawsze pokładał ufność w Bogu. Dużo modlił się i pokutował, niosąc pomoc niezliczonej liczbie dusz.

jutro: św. Alberta Wielkiego

wczoraj
dziś
jutro