Katolik.pl - Religia zastępcza
logo
Poniedziałek, 19 października 2020 r.
imieniny:
Michaliny, Michała, Piotra, Jana, Pawła, Izaaka – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Michał Jędrzejek
Religia zastępcza
Znak
 


Z Grace Davie rozmawiał Michał Jędrzejek

Im bardziej stajemy się świeccy, tym nasze dyskusje o religii są niższej jakości. Nie mamy bowiem informacji, których potrzebujemy. Wielu Europejczykom grozi religijny analfabetyzm.

Czy Bóg powrócił?

Niektórzy badacze, teoretycy polityki, ale też czynni politycy odpowiadają, że tak, i wskazują na powrót religii do sfery publicznej. Inni twierdzą, że nie, bo nigdy nie odszedł.
 
Dwóch dziennikarzy „The Economist” napisało bestsellerową książkę Powrót Boga. Jak globalne ożywienie wiary zmienia świat. Co sprawiło, że w ostatnich dekadach nastąpił religijny renesans na całym świecie?

Musimy odróżnić zmieniającą się rzeczywistość od zmieniającej się percepcji tej rzeczywistości. Moim zdaniem zmiana dotyczy obydwu sfer. Dawniej wydawało się, że religia zupełnie zniknie, teraz – że staje się wszechobecna. 

Zmianę, do jakiej doszło w tym aspekcie, wskazują daty: 1979, 1989 i 11 września 2001. Rok 1979 to rok rewolucji irańskiej, będącej kompletnym zaskoczeniem dla większości ludzi z Zachodu. Szach był ich marionetką i z wielu powodów nie cieszył się popularnością w Iranie. Jednak szok komentatorów związany był ze zwycięstwem frakcji konserwatywnego islamu. W tym samym czasie papieżem został Jan Paweł II, którego pontyfikat miał doniosłe znaczenie dla historycznych przemian w Europie Wschodniej.

Rok 1989 to kres niezmiernie ważnej świeckiej narracji – marksizmu. Mimo obecności w Chinach, marksizm jako filozofia działania czy niezależny porządek polityczny zdaje się być dzisiaj martwy. Pamiętam, że jako studentka w latach 60. nie uwierzyłabym, że marksizm tak szybko będzie mieć swój finał. Obie te daty łączy postać Jana Pawła II. Mam w pamięci jego pogrzeb w 2005 r.

Zatrzymał się wówczas cały świat. W Wielkiej Brytanii miało odbyć się wesele w rodzinie królewskiej, jednak ślub księcia Karola został przełożony – co nigdy wcześniej nie miało miejsca – a książę, premier Tony Blair i arcybiskup Canterbury udali się wówczas do Watykanu. Wśród żałobników byli też czterej amerykańscy prezydenci. Najbardziej znaczący politycy świata stawili się na placu św. Piotra, by pożegnać przywódcę religijnego.

11 września wyznacza nieco inny obszar. Zamach terrorystyczny na World Trade Center, dokonany przez muzułmańskich ekstremistów, wstrząsnął świeckim, racjonalnym Zachodem.

„Powrót Boga” to również rozwój wielu ruchów religijnych.

Wzrost popularności konserwatywnych religii jest uderzający. Dotyczy nie tylko islamu, ale też środowisk ewangelikalnych, zwłaszcza ruchu zielonoświątkowego, przedostającego się zarówno do Chin, jak i Ameryki Łacińskiej czy Afryki subsaharyjskiej. Socjolodzy byli przekonani, że religie, które przetrwają w XXI w., będą zaangażowane w teologię liberalną i dostrojone do nowoczesności. Okazuje się, że potężniejsze i bardziej wpływowe są formy konserwatywne i odwołujące się do emocji. Chrześcijańskie, muzułmańskie czy żydowskie.

Jednak socjologiczne wskaźniki wiary w Europie pozostają bardzo niskie. Według badań zamieszczonych w Atlas of European Values z 2008 r. mniej niż 5% Szwedów, Duńczyków i Finów co najmniej raz w tygodniu uczestniczy w nabożeństwach. Brytyjczycy i Francuzi bierze w nich udział niewiele częściej. Czyżby Europa Zachodnia była świeckim wyjątkiem na religijnej mapie świata?

Takie przekonanie jest rozpowszechnione wśród socjologów. Znalazło również wyraz w mojej książce Europe. The Exceptional Case. Problem polega na tym, że duża część myśli socjologicznej wychodzi właśnie od europejskiego wyjątku i proponuje globalne teorie (np. teorię sekularyzacji) zbudowane na grupie założeń, ograniczonych w swej ważności do naszej części świata. Interesujące wnioski przynoszą badania Norris i Ingleharta: istnieją związki między rozwojem socjoekonomicznym i wysokim poziomem edukacji a byciem osobą bardziej świecką. Jednak wśród ludzi zeświecczonych dzietność jest niższa niż wśród ludzi religijnych, a więc jest to grupa samoograniczająca się. Przy czym związek między poziomem religijności a liczbą dzieci to część większej debaty.
 
1 2  następna
Zobacz także
Katarzyna Kolska
Założenie rodziny to czyste szaleństwo. Powiedzenie drugiemu człowiekowi: będę z tobą do końca życia, to jakieś wariactwo. Bez tej nuty szaleństwa, bez zakochania, bez różowych okularów nie da się tego zrobić. Młodzi nie są oswojeni z bólem, z szamponem, który szczypie w oczy. Potrafią zarządzać wielkim korporacjami, zajmują ważne stanowiska, kierują dużymi zespołami ludzi, a nie mają odwagi zadecydować o własnym życiu...

Z ks. Mirosławem Malińskim rozmawia Katarzyna Kolska.
 
ks. Tadeusz Marcinkowski
Wychowanie do modlitwy umiejscawia się jednoznacznie w nurcie pedagogiki religijnej. Zakłada istnienie naturalnej relacji między wychowawcą a wychowankiem, która jest zasadniczym elementem procesu wychowawczego odnoszącego się w swej strukturze, dynamice i celowości do wszystkich sfer życia ludzkiego. Specyfiką tej formy wychowania jest wiara w Boga, który w świadomości wychowawcy i wychowanka nie jest tylko ideą filozoficzną bądź teologiczną, ale istniejącą Osobą. 
 
Dariusz Kowalczyk SJ
Katolik, który nie może bez uszczerbku dla przykazania miłości uregulować swej sytuacji małżeńskiej, ale pomimo tego ma nadzieję, że na drodze niesakramentalnej, słuchając Słowa i modląc się, ma udział w tajemnicy paschalnej, świadczy paradoksalnie o znaczeniu sakramentów, w tym o nierozerwalnym małżeństwie jako znaku miłości Chrystusa do Kościoła. 
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー