logo
Czwartek, 24 września 2020 r.
imieniny:
Dory, Gerarda, Maryny, Hermana, Pacyfika – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Fr. Justin
Roztargnienie w czasie modlitwy
materiał własny
 


Roztargnienie w czasie modlitwy

Nie potrafię się skupić na modlitwie. Roztargnienia rozszarpują me myśli na wszystkie strony. Czy jest na to jakaś rada?

Roztargnienia nie omijają nikogo. Według psychologów człowiek może utrzymać swoją uwagę na jednym przedmiocie zaledwie przez siedem sekund. Wyjątkiem są mistycy, którzy dzięki nadzwyczajnej łasce pogrążają się w ekstazie, wyłączając się z tego świata. Niemniej roztargnienia nigdy nie zwalniają nas od modlitwy. Trzeba po prostu nauczyć się modlić. Roztargnienia to nic innego jak nasze kłopoty, zmartwienia i pragnienia, które cisną się nam do głowy, np. choroba dziecka, trudności w znalezieniu pracy, przykra rozmowa, która mnie czeka w urzędzie, obowiązki, z których powinienem się wywiązać, lęk przed egzaminami. Dlaczego nie pokazać Bogu tych naszych kłopotów, zmartwień i pragnień? Dlaczego nasza modlitwa ma być sztywna i szablonowa? Bóg jest naszym Ojcem i Przyjacielem, a nie gigantycznym władcą, do którego mówi się przez pośrednika. Nauczmy modlić się także roztargnieniami, a wówczas nasze życie stanie się bardziej autentyczne. Modlitwa przesunie się w centrum naszych spraw życiowych.

Fr. Justin - "Rosary Hour"
http://www.rosaryhour.net/

 
Zobacz także
Mirosław Salwowski
Najpewniej jeszcze przez wiele lat Polska będzie areną intensywnych zmagań wojujących homoseksualistów i lesbijek o jak najszerszą społeczną akceptację ich stylu życia. W związku z tym dobrze jest przypomnieć i poddać analizie kilka głównych argumentów, w prowadzonej przez pro-homoseksualne lobby wojnie kulturowej...
 
Mirosław Salwowski
W wyznaniu wiary mówimy: "Wierze w Boga, Stworzyciela rzeczy widzialnych i niewidzialnych". Co oznacza świat rzeczy niewidzialnych?
 
Marian Zawada OCD
Przedziwne są drogi Boże, a zjednoczenie najprzedziwniejsze. W swojej drugiej wersji — człowieczeństwa skażonego grzechem — człowiek był mało zdatnym „materiałem” do połączenia się ze Stwórcą. Pobożni Izraelici wierzyli, że mogą jedynie „stać przed Panem” i wpatrywać się w Jego święte Oblicze. Był to najwyższy stopień dopuszczenia do Boga, natomiast o jedności z Nim nie mogło być mowy. Wiele zmieniło się za Chrystusa.
 
 
___________________
 
 reklama