logo
Poniedziałek, 08 marca 2021 r.
imieniny:
Beaty, Juliana, Wincentego – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
rozmowa z o. dr. Kazimierzem Fryzłem CSsR
Sakrament pojednania w kryzysie? cz.II
Kwartalnik Homo Dei
 


czytaj część I wywiadu

Rozmowa z o. dr. Kazimierzem Fryzłem CSsR, rozmawia o. Wojciech Zagrodzki CSsR

Wojciech Zagrodzki CSsR: W adhortacji Reconciliatio et paenitentia Jan Paweł II, mówiąc o przyczynach współczesnego zaniku poczucia grzechu, napisał, że nawet w dziedzinie myśli i życia kościelnego pewne tendencje prowadzą w sposób nieuchronny do zaniku poczucia grzechu (nr 18). To są bardzo mocne słowa domagające się dogłębnej rewizji naszej myśli i życia. W tym kontekście na jakiego typu tendencje Ojciec mógłby zwrócić uwagę?

Kazimierz Fryzeł CSsR: Zanik poczucia grzechu jest istotnie zjawiskiem obecnym w naszej kulturze. Przyczynia się do niego m.in. rozwój psychologii, która w pewnych błędnych interpretacjach może prowadzić do łatwego usprawiedliwiania wielu grzesznych zachowań człowieka, tłumacząc je uwarunkowaniami psychicznymi, społecznymi, rodzinnymi itp., tak jakby wolność człowieka była nimi całkowicie zdeterminowana. Ale papież zwraca uwagę na pewne możliwe błędy wewnątrz życia Kościoła, które mogły przyczynić się do zaniku poczucia grzechu.

W przywołanej adhortacji Jan Paweł II sam zasygnalizował pewien problem: kiedyś widziano grzech wszędzie, więc teraz, na mocy mechanizmu reakcji, nie widzi się go prawie nigdzie. Jeżeli stojący pod amboną człowiek nieustannie będzie słuchał wypominania jego grzechów, wad i słabości, zwłaszcza jeśli grzech będzie dostrzegany dosłownie wszędzie (a kazuistyka moralna wydatnie się do tego przyczyniała), to w pewnym momencie na taką katechezę zaczyna się uodparniać i przestaje na nią reagować. Przestaje również dostrzegać grzech.

Problemem jest więc zła katecheza o grzechu. Zła katecheza polega również na pomijaniu uzasadniania w nauczaniu moralnym, na sprowadzaniu moralności chrześcijańskiej do tzw. kazuistyki, czyli katalogu prostych zasad, których trzeba przestrzegać. Ponadto zdarza się, że zasady te bywają w katechezie oderwane od zasadniczego celu, któremu mają służyć; a mają służyć podtrzymywaniu więzi z Bogiem i szeroko rozumianemu zbawieniu człowieka. Pojawia się moralność dla samej moralności. Taka katecheza może mieć miejsce w każdej rzeczywistości życia Kościoła, także w życiu zakonnym. Na przykład: milczenie w życiu zakonnym.

Jeśli na etapie formacji nie zostanie właściwie uzasadnione, czemu ono ma służyć, to wymóg milczenia stanie się niezrozumiałym nakazem do wypełnienia lub swoistą praktyką pokutną utrudniającą życie; tak samo będzie, gdy przekazane uzasadnienie nie zostanie zrozumiane i przyjęte.

Jeśli ktoś chce być uczniem Chrystusa, powinien przyjąć wymagania, które stawia mu Ewangelia. Ale dzisiaj nie wystarczy powiedzieć, czego wymaga od swoich uczniów Jezus Chrystus. Człowiek dzisiaj chce wiedzieć nie tylko to, co ma robić i czego unikać, ale również chce wiedzieć, dlaczego powinien to robić i tamtego unikać. Jakie racje i jakie wartości kryją się za poszczególnymi zasadami moralnymi? - człowiek ma prawo znać odpowiedź na te pytania. Niestety, kazuistyka nie odpowiada na nie. Brak odpowiedniego uzasadnienia zasad moralnych sprawia, że wielu ludzi nie rozumie moralności Kościoła i nie potrafi właściwie ocenić propozycji moralnych, z którymi się spotyka.

 
1 2 3  następna
Zobacz także
Kamil Orzeł
W sieci jest wiele darmowych portali randkowych, stron dla samotnych, gdzie możemy odnaleźć osoby, które borykają się z problemami podobnymi do naszych. Jednak, kiedy już znaleźliśmy rozwiązanie – Internet, pojawia się kolejny problem... Skąd wiadomo, ża zalogowane tam osoby istnieją naprawdę?
 
ks. Adam Sikora
Grzech jest zjawiskiem społecznym nie tylko w wymiarze jego skutków, ale także przyczyn. To inni, wpływając na nas, mogą powodować pojawienie się grzechu w naszym życiu. To my, wpływając na innych, możemy wywołać taki sam skutek.
 
Ks. Tymoteusz
Pójdziesz, pójdziesz! Musisz sobie zafundować taką odrobinę luksusu, abyś się trochę zatrzymał, wyciszył się i zamyślił, żebyś spotkał się sam na sam ze sobą. Boisz się siebie? Rozumiem. Trzeba jednak pójść na pustynię. Na pustyni jest cisza, wtedy można słyszeć siebie. Tego się boisz?...
 
 
___________________
 
 reklama