Chanel Santini Katolik.pl - Sakrament święceń
logo
Piątek, 10 kwietnia 2020 r.
imieniny:
Borysławy, Makarego, Michała, Fulberta – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Bartek Rajewski
Sakrament święceń
materiał własny
 


SAKRAMENTY KOŚCIOŁA (6)
 
 Często zapominamy o istotnym znaczeniu sakramentów dla naszego zbawienia. Stają się one niejednokrotnie przeszkodami, chcielibyśmy je omijać (jak np. sakrament pokuty i pojednania), uważamy je za niepotrzebne, nie rozumiemy ich znaczenia. Co raz powszechniejsze są przejawy indyferentyzmu religijnego, od którego jest już tylko krok do agnostycyzmu i nihilizmu. Z tego powodu powszechnie zamiast „chrztu” mamy „chrzciny” i rodzinną biesiadę, gimnazjalistów „zmusza” się do przyjęcia bierzmowania ze względu na potrzebę zdobycia odpowiedniego zaświadczenia, pierwsza Komunia św. jest okazją do zorganizowania pokazu mody „komunijnej” i wystawnego przyjęcia, a sakrament namaszczenia chorych jest nazywany „ostatnim namaszczeniem”, po przyjęciu którego człowiek od razu umiera.
 
Dzięki sakramentowi święceń, posłanie powierzone Apostołom przez Chrystusa, nadal jest i będzie spełniane w Kościele aż do końca czasów (por. Kompendium Katechizmu Kościoła Katolickiego 322).
 
Bóg powołuje niektórych mężczyzn, aby zrezygnowali z życia małżeńskiego i szli za Chrystusem, wybierając życie w celibacie, troszcząc się o sprawy Pana i Jego Kościoła. W Kościele istnieje specjalny stan życia, do którego wchodzi się za pomocą specjalnego obrzędu konsekracyjnego, który udziela daru Ducha Świętego, pozwalającego wykonywać „świętą władzę” w imię i z mocy Chrystusa, dla dobra całego Ludu Bożego – Kościoła. Sakrament święceń składa się z trzech stopni: diakonatu, prezbiteratu i biskupstwa. Mogą go udzielać biskupi, którzy są włączeni w sukcesję apostolską.
 
Młody człowiek – ochrzczony mężczyzna – który czuje w swoim sercu powołanie do kapłaństwa, poddaje swoje pragnienie ocenie i osądowi Kościoła. Krótko mówiąc, każdy mężczyzna (często młody chłopak po maturze), który chce być księdzem, zanim przyjmie święcenia kapłańskie, musi wstąpić do seminarium duchownego, gdzie odpowiednio zostanie przygotowany do pełnienia tej odpowiedzialnej misji, a jednocześnie podda sprawdzeniu autentyczność swojego powołania osobom, które zostały do tego upoważnione przez biskupa. Bóg odsyła powołanego do Kościoła oraz na drogi przez Kościół wypracowane. Pełen ufności i ideałów młody człowiek powierza odkryte powołanie w ręce przełożonych, wierząc, że jeśli pochodzi ono od Boga – On pozwoli je rozpoznać tym, którzy Go reprezentują.
 
Sakrament święceń udziela specjalnej łaski Ducha Świętego, która czyni wyświęconego narzędziem Chrystusa i uzdalnia go, aby mógł działać w jego potrójnej funkcji Kapłana, Proroka i Króla, stosownie do stopni tego sakramentu. Sakrament ten wyciska także na wyświęconym specjalne niezatarte znamię i dlatego nie może być udzielany na jakiś określony czas lub powtarzany.
 
Kapłaństwo ma charakter służebny. Tylko w tym charakterze biskupi i kapłani są w Kościele pasterzami. Ich zadaniem jest służyć wiernym, naśladując Jezusa Chrystusa, Dobrego Pasterza, jedynego Pasterza Kościoła i całej ludzkości, który mówi o sobie: „Syn człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać życie swoje na okup za wielu” (por. Mt 20,28). W świetle nauczania i przykładu Dobrego Pasterza, cały Kościół, uczestnicząc w łasce odkupienia, którą Duch Święty obdarzył całe Ciało Chrystusa, jest i działa jako wspólnota kapłańska (por. Jan Paweł II, „Kościół jako wspólnota kapłańska”,  katecheza Ojca Świętego z dnia 18 marca 1992r.)
 
We współczesnym świecie również ten sakrament przeżywa pewien kryzys. Co raz mniej jest tych, którzy chcą bezinteresownie odpowiedzieć na przedziwną miłość Boga, którzy chcą odpowiedzieć pokornie i ufnie na głos wołającego Boga, podobnie jak odpowiedział młody Samuel: „Oto jestem – przecież mnie wołałeś!” (por. 1 Sm 3,5.6.8). Potrzeba młodych ludzi, pełnych młodzieńczego idealizmu i otwartości na coś, co sięga poza próg nadziei. Współczesnemu człowiekowi, a nawet więcej – współczesnemu Kościołowi chyba jak nigdy wcześniej potrzeba kapłanów, którzy będą pełnili misję Chrystusa do końca czasów. My wszyscy – cały Kościół – powinniśmy się o to nieustannie modlić. To jest nasze zadanie i to jest wyraz naszej troski o sakrament święceń, troski o Kościół i świat.
 
Bartek Rajewski
cunctus/at/wp.pl
 
***
 
 
Zobacz także
Ks. Wojciech Rzeszowski
Kapłaństwo jest wielkim i nieocenionym darem, który został jednak złożony w „glinianych naczyniach” kruchej ludzkiej natury. Z jednej strony rodzi to zachwyt nad tajemnicą powołania i wdzięczność za hojność Dawcy, z drugiej obawę i drżenie o los świętego depozytu. Kiedy uświadamiamy sobie, w jak nowym, coraz bardziej otwartym i pluralistycznym, a jednocześnie duchowo zagubionym świecie mamy to powołanie realizować, budzi się uzasadniony niepokój...
 
Ks. Wojciech Rzeszowski
Miłosierdzie ma sobie podwójny dynamizm: ruch w dół i w górę. Pierwszy jest ruch w dół – zejście na poziom ludzkiego bólu, grzechu, samotności, choroby, śmierci. Drugi jest ruch w górę, czyli wydobywanie nieszczęśnika z dołka, podnoszenie z upadku, przywracanie do życia przez przebaczenie, uzdrowienie. 
 
Dorota Korwin-Piotrowska
Samotność jest jak cisza – może zmierzać do ludzi albo od ludzi. Z samotnością, jak z ciszą, czasem trudno się pogodzić, a czasem nie można się bez niej obejść. Poza tym samotność, niczym cisza właśnie, może być po prostu niezauważalnym tłem – jako część egzystencji i zarazem forma komunikacji z samym sobą i światem. Jednak może być także wyróżniającą się na tle codzienności figurą, znakiem domagającym się rozpoznania – gdy zaczyna być dostrzegalna, doskwiera, burzy relacje. Samotność nie ma jednego, obiektywnego wymiaru, bywa warunkiem, ale i zagrożeniem duchowego zdrowia. 
 
 
___________________
 
 reklama