logo
Niedziela, 27 września 2020 r.
imieniny:
Damiana, Mirabeli, Wincentego, Stanisława – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Fr. Justin
Sędzia żywych i umarłych
materiał własny
 


Sędzia żywych i umarłych

W momencie śmierci każdego człowieka następuje sąd. Jak pogodzić ten sad szczegółowy z sądem powszechnym nad całą ludzkością?

Nie ma tu żadnej sprzeczności. Już wraz ze śmiercią rozpoczął się sąd, który przy końcu czasu stanie się sądem obejmującym cały świat. Podczas gdy sąd osobisty dotyczy jednostki, to na sądzie ostatecznym stanie się widomy los wszystkich ludzi. Wszyscy poznają ostateczną prawdę o Bogu i o człowieku, prawdę, której uosobieniem jest Jezus Chrystus, "Sędzia żywych i umarłych" (Dz 10, 42 i in.), a wtedy też zwycięży ostatecznie sprawiedliwość. Sprawiedliwość zostanie oddana ubogim i uciśnionym, upokorzonym i zapomnianym, bezimiennym ofiarom kataklizmów natury i ludzkiej bezwzględności. Chrystus osądzi wtedy, odrzuci i obali wszystkie inne moce i potęgi. Ostatnim Sędzią będzie Chrystus, stad Jego sąd okaże się sądem łaski dla tych, którzy w Nim pokładali nadzieję. Ten przyszły sąd sięga już w tereaźniejszość, bo "kto nie wierzy, już został potępiony" (J 3,18). Już teraz następuje rozdział pomiędzy ludźmi w wyniku ich dobrych albo złych czynów (por. J 3, 18-21). Na sądzie ostatecznym ten rozdział stanie się dla wszystkich jawny.

Fr. Justin - "Rosary Hour"
http://www.rosaryhour.net/

 
Zobacz także
o. Jacek Salij OP
Nie ma definicji dogmatycznej o żadnym świętym! Dlaczego ogłasza się dogmaty o Maryi, jeżeli przedmiotem wiary jest tylko Bóg? Jakie miejsce zajmują uczucia i wiara w pobożności maryjnej? Czy epoka ekumeniczna, w którą weszliśmy, nie wymaga pewnego "wyciszenia" wokół postaci Maryi?...
 
o. Jacek Salij OP
W roku 312 - w sześć lat po obięciu władzy cesarskiej Konstantyn Wielki nawraca się na chrześcijaństwo. Nawrócenie to nie powstrzyma go jednak przed dokonaniem zbrodni na członkach swojej rodziny i ludziach ze swego otoczenia, a sam chrzest przyjmie dopiero na łożu śmierci...
 
Dariusz Piórkowski SJ
...tak naprawdę dla Boga śmierć nie istnieje, przynajmniej w takim sensie, w jakim my ją pojmujemy. „Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją” (Łk 20,38). Rzeczywista granica między życiem a śmiercią nie przebiega w miejscu wyznaczonym przez ludzkie doświadczenie i możliwości poznawcze. Albowiem ludzkie poznanie zakotwiczone w zmysłach nie pozostawia nam żadnych wątpliwości: życie i śmierć wykluczają się wzajemnie. 
 
 
___________________
 
 reklama