logo
Piątek, 25 września 2020 r.
imieniny:
Aureli, Kamila, Kleofasa, Władysława – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Barbara Sułek-Kowalska
Serce Jezusa
Idziemy
 


Nabożeństwo do Najświętszego Serca Pana Jezusa

Boże Ciało rzadko wypada w maju. Zazwyczaj jest w czerwcu i w ten sposób, poniekąd oczywisty, kojarzy się z nabożeństwem do Najświętszego Serca Pana Jezusa.
 
Nierzadko kończy się tym nabożeństwem i piękną litanią o niezwykłej i niełatwej treści. Ale to nie jest przecież jedyny związek między tymi świętami.
 
Pierwsze święto ku czci Najświętszego Serca Pana Jezusa odbyło się właśnie niejako na zwieńczenie Bożego Ciała, w pierwszy piątek po oktawie uroczystości Ciała i Krwi Pańskiej, bo tak przecież oficjalnie nazywa się Boże Ciało. Było to akurat 330 lat temu i choć rocznica nie jest może bardzo okrągła, to jednak należy ją przypomnieć. Tak bowiem tę datę wyznaczył sam Pan Jezus w objawieniach, które otrzymała św. Małgorzata Maria Alacoque, francuska zakonnica ze zgromadzenia sióstr wizytek. Tych samych wizytek, których barokowy kościół przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie przetrwał cudownie wszystkie dziejowe wstrząsy, z hitlerowską decyzją o całkowitym zniszczeniu miasta na czele.

Pierwsze święto i pierwsze nabożeństwo
 
Klasztor i kościół sióstr wizytek w Paray-le-Monial, w którym w 1686 r. odbyło się to pierwsze święto i pierwsze nabożeństwo, i w którym zapoczątkowanie zostały pierwsze piątki miesiąca, też stoi nienaruszony od kilku stuleci. I wciąż mimo dziejowych wstrząsów żyją i modlą się w nim wizytki. Życie w tym małym miasteczku toczy się zupełnie inaczej niż w jakimkolwiek innym francuskim mieście. Oczywiście, tutaj też rano pachną croissanty, a w południe wszyscy siadają do dejeneur ze świeżą bagietką czy nawet do słynnych ślimaków po burgundzku, ale nie o to chodzi.
 
Chodzi o to, że każdy może odnaleźć tu swoje miejsce i każdy może poczuć się u siebie – sądziłam nawet, że może to moje katolickie odczucie, ale byłam tam w towarzystwie całkowicie zateizowanej Francuzki – że nie ma tu natrętnych wezwań do rozrywki i nachalnej reklamy wszystkiego. Są za to niespotykane w innych miejscach we Francji ogłoszenia o nocnej adoracji w Kaplicy Objawień i ta właśnie kaplica pełna ludzi niezależnie od pory dnia. I są częste Msze Święte, nieszpory w parku i tłumy młodych rodzin z licznymi dziećmi, bo jest tu centrum ich letniego wypoczynku z przebogatą oferta duchowego rozwoju.

Oto Serce, które ogromnie umiłowało ludzi
 
W Paray-le-Monial skromna wizytka usłyszała: „Oto Serce, które ogromnie umiłowało ludzi”. I nie jest to w tym mieście hasło z folderu.
 
Kiedy byłam tam niedawno akurat 14 lipca, czyli w narodowe święto, w parku wokół kaplicy trwała modlitwa za Francję: wszak Jezus w swoim objawieniu żądał od ówczesnych (rok 1689) władców publicznej czci i wynagrodzenia za lekceważenie i świętokradztwa bezbożnych. Król Ludwik XIV otrzymał od św. Małgorzaty Marii przekazane przez Jezusa wezwanie do wzniesienia świątyni, w której świat oddawałby cześć Jego Najświętszemu Sercu. Bazylikę Sacre Coeur na paryskim wzgórzu Monmartre – bazylikę wieczystej adoracji – Francuzi wznieśli jednak dopiero dwieście lat później.
 
Jeszcze później przyszedł czas na Boże Miłosierdzie. Jezus nie ustaje, aby nas przekonać o swojej Miłości.
Barbara Sułek-Kowalska
Idziemy nr 23 (557), 5 czerwca 2016 r.
 
 
fot. Valerie Everett, Heart | Flickr (cc) 
 
Zobacz także
Wacław Oszajca SJ
Zwyczajność przychodzenia Boga do ludzi pewnie zdumiewa, choć nie powinna. Przecież przez dwa tysiące lat z Bogiem i ludźmi dzieje się to, co działo się w Izraelu. Przecież Jezus zmartwychwstał, to znaczy przyjął taki sposób istnienia, który pozwala mu istnieć zawsze i wszędzie ze wszystkimi ludźmi i w każdym zakątku kosmosu. Dowodem na to jest istnienie Kościoła, sakramenty, liturgia i życie chrześcijan. 
 
Jakub Kołacz SJ
Niedowierzanie, które stopniowo przeradza się w zachwyt, to naturalne odczucia świąt Bożego Narodzenia. Bo jak to możliwe, że On, wielki Bóg, Stwórca, stał się podobny do nas? Jak to możliwe, że On, który nie ma grzechu i brzydzi się wszelkim złem, przyjął ludzkie ciało?
 
Roman Zając
Tradycja narosła wokół Księgi Raziela przypisuje jej anielskie pochodzenie. Jej treść została rzekomo objawiona Adamowi przez anioła Raziela. Według Księgi po wygnaniu z raju zrozpaczony Adam modlił się gorąco przez trzy dni i trzy noce: „I wydarzyło się po tym, jak Adam błagał przez trzy dni, że przybył do niego anioł Raziel, ten sam, który siedział nad rzeką, która wypływa z ogrodu Edenu, i pojawił się Adamowi. Trzymał w ręku Księgę i rzekł tak do Adama: Adamie! dlaczegóż jesteś tak zagubiony? 
 
 
___________________
 
 reklama