logo
Poniedziałek, 08 marca 2021 r.
imieniny:
Beaty, Juliana, Wincentego – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Jacek Salij OP
Siedzi po prawicy Ojca
Miesięcznik W drodze
 


Prawda o wywyższeniu Chrystusa dotyczy Jego ludzkiej natury. Bo w boskiej naturze Syn Boży przedwiecznie jest jedno ze swoim Ojcem.
 
Aż dwadzieścia razy pojawia się na kartach Nowego Testamentu obraz zwycięskiego Jezusa, który siedzi po prawicy Boga. Częste używanie tego obrazu świadczy o tym, że za jego pomocą wyrażano szczególnie ważną prawdę o Panu Jezusie. W Kościele czasów apostolskich obraz ten był jednak bez porównania bardziej zrozumiały niż dziś – sformułowanie o zasiadaniu po prawicy lub lewicy Boga funkcjonowało w mowie potocznej. Wystarczy przypomnieć matkę Jakuba i Jana, która prosiła Pana Jezusa, „żeby ci dwaj synowie moi usiedli w Twoim królestwie, jeden po Twej prawicy, a drugi po lewicy” (Mt 20,21; por. Mk 10,37).
 
Otwórzmy Ewangelie i pisma apostolskie
 
Po raz pierwszy Pan Jezus odniósł ten obraz do siebie. Wszyscy trzej synoptycy odnotowali, że wyjaśniał On faryzeuszom – było to już po uroczystym wjeździe mesjańskim do Jerozolimy – iż Mesjasz jest kimś więcej niż zwyczajnym potomkiem Dawida. Przypomniał im wtedy początek Psalmu 110: „Jakżeż Dawid natchniony przez Ducha może nazywać Go Panem, gdy mówi: Rzekł Pan do Pana mego: Siądź po prawicy mojej, aż położę Twoich nieprzyjaciół pod stopy Twoje. Jeśli więc Dawid nazywa Go Panem, to jak może być [tylko] jego synem?” (Mt 22,42–45; por. Mk 12,35–37; Łk 20,41–43).
 
Skoro Mesjasz – spróbujmy wejść w logikę tego argumentu – jest nie tylko synem Dawida, ale również jego Panem, to znaczy, że, jak to napisał prorok Micheasz (5,1), „pochodzenie Jego od początku, od dni wieczności”.
 
Obraz ten znalazł się również w uroczystej deklaracji mesjańskiej, którą Pan Jezus złożył przed sądem Sanhedrynu. Właśnie ona ostatecznie skłoniła Sanhedryn do wydania wyroku śmierci: „A najwyższy kapłan rzekł do Niego: Poprzysięgam Cię na Boga żywego, powiedz nam: Czy Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży? Jezus mu odpowiedział: Tak, Ja Nim jestem. Ale powiadam wam: Odtąd ujrzycie Syna Człowieczego, siedzącego po prawicy Wszechmocnego, i nadchodzącego na obłokach niebieskich” (Mt 26,63–64; por. Mk 14,61–62; Łk 22,68–69).
 
Ewangelista Marek stwierdzi później sucho, bez żadnego komentarza, że po rozmowie z uczniami „Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga” (Mk 16,19). Za to już apostoł Paweł wyjaśni nam, co konkretnie się kryje za obrazem siedzenia po prawicy Ojca: „Ojciec wskrzesił Go z martwych i posadził po swojej prawicy na wyżynach niebieskich, ponad wszelką Zwierzchnością i Władzą, i Mocą, i Panowaniem, i ponad wszelkim innym imieniem wzywanym nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym. I wszystko poddał pod Jego stopy, a Jego samego ustanowił nade wszystko Głową dla Kościoła, który jest Jego Ciałem, Pełnią Tego, który napełnia wszystko wszelkimi sposobami” (Ef 1,20–24; por. 1 P 3,22).
 
Pan Jezus powiedział to o wiele krócej: „Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi” (Mt 28,18). Że jest to władza miłości, obdarzająca nas na życie wieczne, obdarzająca samym wręcz Duchem Świętym – mówił już o tym apostoł Piotr w pierwszym w dziejach Kościoła kazaniu. Jezus – mówił Piotr w dniu Zielonych Świąt do zgromadzonego pod Wieczernikiem tłumu – „wyniesiony na prawicę Boga, otrzymał od Ojca obietnicę Ducha Świętego i zesłał Go, jak to sami widzicie i słyszycie. Bo Dawid nie wstąpił do nieba, a jednak powiada: Rzekł Pan do Pana mego: Siądź po prawicy mojej, aż położę nieprzyjaciół Twoich podnóżkiem stóp Twoich” (Dz 2,33–34).
 
O tym, że Siedzący po prawicy Ojca w różnorodny sposób nas obdarza, mówili różni apostołowie. Wspomniany już tutaj apostoł Piotr, przyprowadzony na przesłuchanie przed Sanhedryn, daje świadectwo, że Jezus jest Zbawicielem swojego ludu, Izraela: „Bóg wywyższył Go na prawicę swoją jako Władcę i Zbawiciela, aby dać Izraelowi nawrócenie i odpuszczenie grzechów” (Dz 5,31).
 
Z kolei apostoł Paweł widzi w Jezusie Tego, który siedząc po prawicy Boga, skutecznie przyczynia się za nami: „Któż może wydać wyrok potępienia? Czy Chrystus Jezus, który poniósł [za nas] śmierć, co więcej – zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami?” (Rz 8,34). Toteż jeżeli Jezus naprawdę stanie się naszą Nadzieją, ostatecznie do Boga niezawodnie dojdziemy: „Jeśliście więc razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus, zasiadając po prawicy Boga” (Kol 3,1). W Apokalipsie On sam nam to obiecuje: „Zwycięzcy dam zasiąść ze Mną na moim tronie, jak i Ja zwyciężyłem i zasiadłem z mym Ojcem na Jego tronie” (Ap 3,21; por. Mt 19,28).
 
Nie będziemy tu omawiać wszystkich tekstów Nowego Testamentu, w których nasz obraz się pojawia – na przykład w samym tylko Liście do Hebrajczyków występuje on aż pięć razy (1,3. 13; 8,1; 10,12; 12,2). Jednego jednak nie wypada nie zauważyć. Chodzi o znamienny szczegół, odnotowany w opisie śmierci pierwszego męczennika Szczepana: „pełen Ducha Świętego patrzył w niebo i ujrzał chwałę Bożą i Jezusa, stojącego po prawicy Boga. I rzekł: Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego, stojącego po prawicy Boga” (Dz 7,55–56).
 
1 2  następna
Zobacz także
ks. Tadeusz Miłek
Paradoks polega na tym, że okres świąt – jak żaden inny – wnosi do publicznych miejsc wiele religijnych symboli. Pojawiają się w sklepach, na ulicy. Widok wszechobecnych elementów świątecznej scenerii może sprawiać wrażenie, że żyjemy w świecie chrześcijańskim. Jest chyba jednak inaczej. To nie znak szacunku dla Boga, ale raczej próba wykorzystania Pana Boga na usługi świata...
 
ks. prof. Edward Staniek
Pan Jezus zapowiada władzę, jaką pragnie przekazać w ręce św. Piotra. Mistrz w formie testu stawia Dwunastu Apostołom pytanie, za kogo ludzie Go uważają. Chodzi o zbadanie ich inteligencji oraz krytycyzmu, o sprawdzenie, w jakiej mierze umieją obserwować otoczenie oraz o ile kontrolują opinię publiczną określającą ich Mistrza. Pada kilka odpowiedzi. Chrystus w formie testu stawia drugie pytanie: A wy za kogo Mnie uważacie?
 
Jolanta Anna Hernik RMI
Powołanie, jako wezwanie osobiste (i osobowe) oraz darmowe, uzdalnia realnie osobę do tego, aby mogła na nie odpowiedzieć – jest to więc dar miłości, a w konsekwencji – dar trwały i definitywny. Dary Boże, chociaż ze swej natury są niekończące się, potrzebują, aby człowiek przyjął je w sposób aktywny. Człowiek powinien otworzyć się na wezwanie Boże, iść za nim, włączając je w swoje własne życiowe doświadczenie. 
 
 
___________________
 
 reklama