logo
Środa, 08 lipca 2020 r.
imieniny:
Arnolda, Edgara, Elżbiety, Prokopa, Eugeniusza, Grymbalda – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Tomasz Jaklewicz
Słowo w kruchym ciele
Gość Niedzielny
 


„Na początku było Słowo…”. W święto Bożego Narodzenia słuchamy w liturgii Prologu Ewangelii św. Jana. Tekst to trudny i tajemniczy. Ani słowa o Betlejem, o Bożej Dziecinie, o Maryi i Józefie, pasterzach czy aniołach… Co nam mówi św. Jan?
 
Słowo w kruchym ciele  
 
Ojcowie Kościoła w starożytnej Aleksandrii wierzyli, że już samo pobożne odczytanie pierwszych słów Janowej Ewangelii uzdrawia świat. Prolog – to bez wątpienia jeden z najważniejszych, najświętszych i najgłębszych biblijnych tekstów. Nie ma lepszego czasu na medytację tych niełatwych słów niż święta Bożego Narodzenia. Prześledźmy najważniejsze wątki. Świąteczne wzruszenia, potrzebne i piękne, szybko przeminą. Spróbujmy wraz ze św. Janem pójść w głąb bożonarodzeniowej prawdy wiary o Słowie, które stało się ciałem i zamieszkało między nami.
 
Między stworzeniem a zbawieniem
 
Święty Jan ujmuje tajemnicę Narodzenia Pańskiego całkowicie inaczej niż św. Łukasz. Rzecz jasna, wszyscy Ewangeliści głoszą tę samą Ewangelię. A jednak każdy z nich patrzy na to samo wydarzenie z innego miejsca, stawia inne akcenty. Święty Łukasz koncentruje się na opowieści o betlejemskiej stajence. Ewangelia św. Jana ma charakter bardziej teologiczny, medytacyjny. Prolog zachęca do kontemplacji tajemnicy, do odczytania najgłębszego sensu tych wydarzeń, które w sposób bardziej „reporterski” oddał św. Łukasz.
 
Bibliści twierdzą, że Prolog (J 1,1–18) od strony literackiej prawdopodobnie wywodzi się z hymnu ku czci Chrystusa, którym posługiwał się w liturgii Kościół pierwotny. Święty Jan przeredagował go i uczynił uroczystym wstępem do swojej Ewangelii. Prolog jest komentarzem wprowadzającym do Ewangelii, ale i odwrotnie: cała Janowa Ewangelia komentuje Prolog.
 
„Na początku było Słowo” – pierwsze zdanie Prologu nawiązuje do pierwszych słów Biblii, czyli do hymnu o stworzeniu świata z Księgi Rodzaju: „Na początku stworzył Bóg stworzył niebo i ziemię” (Rdz 1,1). Dwa podstawowe czyny Boga to stworzenie i zbawienie. Święty Jan przerzuca most między tymi dwoma wydarzeniami. Bóg, który stworzył świat i człowieka, jest tym samym Bogiem, który zbawia świat i człowieka. Można powiedzieć, że Bóg dokańcza dzieło stworzenia, a właściwie poprawia to, co człowiek zepsuł przez grzech.
 
SŁOWO – nie coś, a KTOŚ
 
Bohaterem Prologu jest Słowo. Napisano całe tomy o znaczeniu greckiego terminu „Logos”, którym posłużył się św. Jan. Oznacza ono w całym tekście Prologu Osobę Syna Bożego. Dlaczego Jan nazywa Go Logosem – Słowem? Aby zrozumieć znaczenie tego określenia, trzeba uwzględnić kontekst, w którym pojawiał się Logos zarówno w Starym Testamencie, jak i w myśli greckiej. Pamiętajmy, że Ewangeliści byli Żydami, ale pisali po grecku (!). W Nowym Testamencie tradycja żydowska i tradycja grecka spotykają się ze sobą, aby przekazać nowość wydarzenia Jezusa Chrystusa.
 
Pierwszym i najważniejszym kontekstem Ewangelii jest oczywiście religia żydowska. Stary Testament rozwijał stopniowo teologię Słowa Bożego. W wielkim skrócie: Bóg na różne sposoby mówi do ludzi. Słowo Boga objawia reguły i zasady ludzkiego życia (prawo Boże), objawia także samego Boga, a ponadto słowo to ma moc stwórczą, jest siłą, która skutecznie zmienia świat, kieruje historią. W Starym Testamencie narasta stopniowo idea personifikacji, czyli uosobienia Słowa Bożego. I do tej myśli Starego Testamentu nawiązuje św. Jan w Prologu. To, co w Starym Testamencie było tylko przeczuciem, dzięki Jezusowi staje się oczywistością. Logos – Słowo Boga jest Kimś, czyli jest samodzielną Osobą. To Syn Boga, który stał się człowiekiem, aby w sposób ostateczny, najpełniejszy przemówić do człowieka i zbawić go.
 
Mateusz i Łukasz podają w swoich Ewangeliach ludzką genealogię Jezusa, Jan koncentruje się na Bożych korzeniach Chrystusa, na Jego odwiecznym, tajemniczym pochodzeniu. Można powiedzieć, że daje Bożą „genea- logię” Jezusa. Dziecko kwilące w betlejemskiej grocie to Słowo Boga istniejące zawsze: „Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga” (J 1,1–2). Te zdania sięgają w głąb tajemnicy wewnętrznego życia Boga, które Kościół później sformułuje jako naukę o Jednym Bogu istniejącym w Trzech Osobach.
 
Święty Jan mocuje się z prawdą, która się nam w głowie nie mieści: Boży Syn (Słowo) jest Kimś odrębnym od Ojca, ale żyje z Nim w jedności, wspólnocie („u Boga”) a zarazem sam jest też Bogiem („Bogiem było Słowo”). Słowo było „na początku”, czyli istniało zawsze, zanim powstał świat, a więc przed czasem. Odwieczne istnienie Chrystusa teologia nazywa preegzystencją. Jezus w Ewangelii św. Jana sam potwierdza swoją preegzystencję słowami: „Zanim Abraham stał się: »Ja Jestem«” (J 8,58). Owo „Jestem” to imię Boga (Jahwe, znaczy „Jestem”). Żydzi tak to właśnie rozumieli, skoro chcieli po tych słowach ukamienować Jezusa za bluźnierstwo.
 
strona: 1 2
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー