logo
Piątek, 17 września 2021 r.
imieniny:
Franciszka, Lamberty, Narcyza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Solidarni z Bejrutem - modlitewny most
 


W poniedziałek, 2 sierpnia 2021 roku, tuż przed rocznicą tragicznej w skutkach eksplozji, która miała miejsce w porcie w Bejrucie, 4 sierpnia 2020 roku, arcybiskup Łódzki Grzegorz Ryś odprawił w łódzkiej katedrze mszę świętą w intencji Libanu.

 

Dokładnie o tej samej porze, w kościele św. Michała w Bejrucie, położonym w sąsiedztwie portu, arcybiskup Paul Abdel Sater zgromadził na eucharystii mieszkańców stolicy Libanu. Na początku obydwu liturgii miało miejsce specjalne bezpośrednie połączenie – modlitewny telemost – podczas którego biskupi i wierni przekazali wzajemnie braterskie pozdrowienie i wspólnie wołali do Boga o pokój w Libanie.

 

- Jestem przekonany, że ten prosty gest: wspólna modlitwa, to, że możemy się zobaczyć, jest okazją do wyrażenia autentycznej bliskości i jedności, którą Chrystus buduje między nami – powiedział Metropolita Łódzki zapraszając na 2 sierpnia arcybiskupa Paula i jego wspólnotę.

 

Po słowach powitania i pozdrowienia, odtworzone zostały przesłania: abpa Grzegorza Rysia do Libańczyków i abp Paula Satera do Polaków.


- Eksplozja, która miała miejsce 4 sierpnia, jest dla wielu rodzin powodem wielkiego cierpienia, ale jednocześnie powodem wielkiej radości dla Kościoła na świecie – mówił abp Sater. - Dzięki tej eksplozji, tej zabójczej eksplozji, chrześcijanie na całym świecie pokazali swoją solidarność z braćmi i siostrami w Bejrucie, a chrześcijanie w Bejrucie poczuli, że nie są sami, odizolowani od reszty świata – kontynuował arcybiskup Bejrutu. - Dziękujemy za wszystko, co dla nas zrobiliście do tej pory i za tę mszę, którą odprawiacie w naszej intencji. Zapewniam o naszej nieustannej modlitwie za Was, za Polaków i za wszystkich, którzy troszczą się o Bejrut, o Liban, który jest i dalej zamierza być znakiem wiary, nadziei i miłości, nawet jeśli cierpimy, a wiele naszych dzieci traci swoją wiarę przez ból, z którym żyją.

 

- Wiecie, że czasami, zwłaszcza, kiedy spotykamy ludzi zmagających się z takim cierpieniem jak Wasze, lepiej jest zachować milczenie niż mówić zbyt wiele – powiedział abp Grzegorz Ryś w swoim przesłaniu dla mieszkańców Libanu. - Pamiętacie zapewne biblijnych przyjaciół Hioba. Przyszli do niego, kiedy musiał zmierzyć się z wielkim cierpieniem i postanowili zostać z nim przez tydzień w milczeniu. I rzeczywiście było lepiej, kiedy pozostali milczący niż gdyby zaczęli rozmawiać.


Więc i ja nie chcę mówić za dużo. Chcę powiedzieć we własnym imieniu i w imieniu Kościoła, któremu przewodniczę, którego jestem pasterzem, że jestem szczęśliwy, że mogę ogłosić, że chcemy być z Wami, tak jak biblijni przyjaciele byli z Hiobem. Chcemy być z Wami nie przez chwilę, ale przez rok, dwa, trzy lata, tak długo, jak to możliwe. Będziemy z Wami z naszą modlitwą i naszą pomocą. Nie jesteśmy zbyt bogaci, ale co możemy – zrobimy, będziemy zbierać pieniądze i inne zasoby, żeby Wam pomóc w obudowie Waszego życia, Waszych domów, Waszych miejsc pracy.

 

I rozpoznajemy, że to jest Boże wezwanie, że to Bóg nas wzywa – Was i nas, byśmy byli razem w jednym Kościele, w jednym ciele, w jednym Duchu. Być razem w jednym Kościele, w żywej wspólnocie – do tego jesteśmy wezwani, co jest dla nas wielką łaską od Boga.

 

Więc prosimy - zostańcie także z nami! Zachowujemy Was w naszych modlitwach i prosimy Was o modlitwę za nas. I prosimy naszego Pana o wszelkie możliwe błogosławieństwo dla Was, żebyście mogli żyć, żebyście mogli iść dalej. I mamy nadzieję, że pewnego dnia się spotkamy, nie przez Internet, ale w żywej wspólnocie, w realnej rzeczywistości, Pan Bóg wie kiedy.

 

Wszystkiego najlepszego dla Bejrutu, dla Libanu i dla Was.

Następnie głos zabrali świecy zgromadzeni w łódzkiej katedrze oraz w Bejrucie.

- Sprawdziłam na mapie Google, że między Łodzią a Bejrutem jest odległość 3530 kilometrów, a mimo to możemy być razem – mówiła do Libańczyków Agnieszka Matera ze Stowarzyszenia „Dom Wschodni – Domus Orientalis”, które wraz z łódzką Caritas kontynuuje pomoc w Libanie. - Cierpienie, które was spotkało, dotyka także nas. Chcemy być z wami w waszych smutkach i radościach, i dzielić z wami nasze, ponieważ wszyscy jesteśmy braćmi i siostrami.

 

W imieniu wspólnoty w Bejrucie przemawiała Sumar Sleem, członkini zespołu „Domu Wschodniego” w Bejrucie, który koordynuje pomoc na miejscu.

 

- Wasze działania są żywym dowodem, że jedność jest możliwa w różnorodności i że ciało Chrystusa jest jedno – mówiła Sumar. - Wasza miłość wobec naszej wspólnoty daje nam nadzieję i siłę do wypełnienia naszego powołania, do zakorzenienia się w rzeczywistości i okolicznościach, w jakich Bóg nas postawił. Możemy nie mieć tego samego języka, historii lub wizji przyszłości, ale dzielimy naszą wiarę w Niego i naszą nadzieję w ludzkość, która jest powołana do życia w jedności i wspólnego dążenia do spotkania z Bogiem!

 

Na zakończenie telemostu wierni w Łodzi i w Bejrucie odmówili jedocześnie modlitwę „Ojcze nasz”, a następnie każda ze wspólnot kontynuowała swoją liturgię.

 

W swojej homilii Ksiądz Arcybiskup skierował podziękowanie za trwanie z siostrami i braćmi z Libanu i za to że wciąż podtrzymujemy gesty solidarności poprzez wsparcie finansowe. „Po roku wracamy do tej intencji bycia z nimi, zbieramy grosz, który możemy im przekazać. Dziękuję wam za to trwanie dziś w tej Katedrze. Liczy się to, że jesteśmy razem z nimi. Ta obecność ma głęboki sens.”


Metropolita Łódzki odnosząc się do Ewangelii w której mowa o pięciu chlebach i dwóch rybach, zauważył, że i dziś niektórzy mogą powiedzieć na co zda się ta pomoc mieszkańców Łodzi dla Bejrutu. "Zdroworozsądkowe myślenie w tym przypadku jest głęboko nieewangeliczne i jest dla nas szkodliwe. Jezus chce tych pięciu chlebów i dwie ryby od swoich uczniów. To jest najbardziej potrzebne apostołom, aby wybić ich z takiego myślenia, że to jest bez sensu i że można to lepiej zorganizować"- mówił duchowny.

 

„Dom Wschodni” i łódzka Caritas dzięki inicjatywie „Solidarni z Bejrutem” w ciągu ostatniego roku pomogli odbudować 106 miejsc w Bejrucie. Równie ważnym działaniem na miejscu jest codzienne towarzyszenie Libańczykom, których – oprócz wybuchu – dotyka najtrudniejsza od wielu lat sytuacja gospodarcza, polityczna i społeczna w Libanie. To towarzyszenie i modlitewna pamięć jest dla nich bardzo ważna. Nasza solidarność daje nadzieję!

 

Zbiórkę pod hasłem „Solidarni z Bejrutem” można wspierać przekazując darowiznę na rachunek

Caritas Archidiecezji Łódzkiej: 48 1240 1545 1111 0000 1165 5077.

 

archidiecezjalodz.pl