logo
Poniedziałek, 18 stycznia 2021 r.
imieniny:
Beatrycze, Małgorzaty, Piotra, Woluzjana  – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Bartosz Wieczorek
Solidarność z Sokratesem
Posłaniec
 


Troska o duszę

Troska o dobro innych była wymogiem greckiego życia filozoficznego i stała się też treścią życia chrześcijańskiego. Ta głęboka solidarność postaw stanowi dziś mocny znak dla świata, któremu coraz trudniej pojąć sens jakiejkolwiek głębszej wspólnoty.

W czasie swej mowy obronnej przed sądem Sokrates oskarżony o psucie młodzieży, odpowiada znamiennie: Dlaczego ty, mężu zacny, obywatelem będąc Aten, miasta tak wielkiego i tak sławnego z siły i mądrości, nie wstydzisz się dbać i troszczyć o pieniądze, abyś ich miał jak najwięcej, a o sławę, o cześć, o rozum i prawdę, i o duszę, żeby była jak najlepsza, ty nie dbasz i nie troszczysz się o to? (Platon, Obrona Sokratesa). Dlaczego filozof grecki do wszystkich napotkanych ludzi kierował swoją troskę o to, by ich dusza była jak najlepsza, a nie zadowolił się własną doskonałością? Czy jest to przypadkowa zbieżność z chrześcijańską solidarnością wobec wszystkich ludzi, a szczególnie potrzebujących duchowej przemiany?

Źródło troski o innych

Nie ma tu przypadku: postawa sokratejska i chrześcijańska zakłada istnienie wspólnej natury ludzkiej oraz prawdziwego celu życia ludzkiego, którego osiągnięcie pozwala nazwać człowieka szczęśliwym i wolnym. Ten cel to naturalne dążenie człowieka do prawdy, dobra i piękna, które tak zalecał każdemu napotkanemu Ateńczykowi Sokrates, a które dwa i pół tysiąca lat później inny filozof – zasiadający na stolicy Piotrowej jako Jan Paweł II – zalecił wszystkim ludziom (w tym filozofom) nawołując, by wspólnie, nie patrząc na ryzyko i trudności, zaangażowali się w poszukiwanie wszystkiego, co piękne, dobre i prawdziwe (Fides et ratio, 56).

Sokratesa oskarżono o sianie buntu i niepokoju, tymczasem jego napełniała prawdziwa troska o innych, o ich prawdziwe dobro. Skąd się owa troska bierze? Otóż filozof najpierw poznał siebie i rozpoznał, iż naturalnym celem ludzkiej duszy jest dążenie do tego co piękne i dobre, choćby cała otaczająca kultura mówiła zupełnie co innego. Poznał on dobrze ludzką naturę i mógł współczuć tym, którzy błądzą, mamieni przez fałszywe dobra. Mógł solidaryzować się z każdym człowiekiem. Leczenie, które zastosował najpierw do własnej duszy, mógł później proponować innym. Podobnie Chrystus okazywał ludziom solidarność i litościwe miłosierdzie, zaznawszy przedtem jako człowiek wszystkiego co ludzkie – oprócz grzechu.

 
1 2  następna
Zobacz także
Ks. Piotr Ślęczka SDS
Człowiek jest podmiotem praw, o ile jest podmiotem żyjącym. Życie stanowi więc dla człowieka dobro, które jest warunkiem realizowania się wszelkich innych jego dóbr. Dlatego właśnie prawo do życia jest pierwszym wśród uprawnień przedustawowych - uprawnień, których istnienie państwo uznaje biorąc zarazem na siebie obowiązek zagwarantowania równego ich poszanowania w stosunku do każdego ze swoich obywateli...
 
Jacek Salij OP
W „Opowieściach pielgrzyma”, które są prawdziwym arcydziełem duchowości prawosławnej, opisana jest spowiedź, podczas której penitent otrzymał od spowiednika mniej więcej taką reprymendę: „Co ty tu się z drobiazgów spowiadasz, gdy tymczasem pomijasz to, co najważniejsze! Przecież ty ani Pana Boga prawdziwie nie kochasz, ani w życie wieczne tak naprawdę nie wierzysz!”
 
O. Anselm Grün OSB
Wielu ludzi "trzyma się" kurczowo samych siebie. Lękają się oni utraty samych siebie oraz kontroli nad sobą. Mają potrzebę kontroli własnych uczuć, aby się im nie poddać. Paradoks jednak polega na tym, że temu, kto wszystko chce kontrolować, z pewnością wszystko wymknie się spod kontroli. Kto stara się kontrolować własne uczucia, z pewnością znajdzie się w sytuacji, w której w sposób nieopanowany wyładuje swoją agresję na otoczeniu.
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー